Księga Psalmów

1

1Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą niegodziwych, nie stoi na drodze grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców;

2Lecz ma upodobanie w prawie PANA i nad jego prawem rozmyśla we dnie i w nocy.

3Będzie on bowiem jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, które wydaje swój owoc w swoim czasie; jego liść nie zwiędnie i wszystko, co robi, powiedzie się.

4Nie tak niegodziwi; oni są jak plewa, którą wiatr rozmiata.

5Dlatego niegodziwi nie ostoją się na sądzie ani grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych.

6PAN bowiem zna drogę sprawiedliwych, ale droga niegodziwych zaginie.

2

1Dlaczego poganie się buntują, a narody knują próżne zamysły?

2Królowie ziemscy powstają, a władcy naradzają się wspólnie przeciwko PANU i jego pomazańcowi, mówiąc:

3Zerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich pęta.

4Lecz ten, który mieszka w niebie, będzie się śmiał, Pan będzie z nich szydził.

5Wtedy przemówi do nich w swoim gniewie i swą zapalczywością ich zatrwoży:

6Ja ustanowiłem mojego króla na Syjonie, mojej świętej górze.

7Ogłoszę dekret: PAN powiedział do mnie: Ty jesteś moim Synem, ja ciebie dziś zrodziłem.

8Poproś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo i krańce ziemi na własność.

9Potłuczesz je laską żelazną, jak naczynie gliniane je pokruszysz.

10Teraz więc, królowie, zrozumcie, przyjmijcie pouczenie, sędziowie ziemi!

11Służcie PANU z bojaźnią i radujcie się z drżeniem.

12Pocałujcie Syna, by się nie rozgniewał i abyście nie zginęli w drodze, gdyby jego gniew choć trochę się zapalił. Błogosławieni wszyscy, którzy mu ufają.

3

Psalm Dawida, gdy uciekał przed swoim synem Absalomem.

1PANIE, jakże się namnożyło moich nieprzyjaciół, jak wielu powstaje przeciwko mnie!

2Wielu mówi o mojej duszy: Nie ma dla niego ratunku u Boga. Sela.

3Ale ty, PANIE, jesteś moją tarczą, moją chwałą, tym, który podnosi moją głowę.

4Swym głosem wołałem do PANA i wysłuchał mnie ze swojej świętej góry. Sela.

5Położyłem się i zasnąłem, i obudziłem się, bo PAN mnie podtrzymał.

6Nie przestraszę się dziesiątków tysięcy ludzi, którzy zewsząd na mnie nastają.

7Powstań, PANIE! Wybaw mnie, mój Boże! Uderzyłeś bowiem w szczękę wszystkich moich wrogów i połamałeś zęby niegodziwych.

8Od PANA jest zbawienie. Twoje błogosławieństwo jest nad twoim ludem. Sela.

4

Przewodnikowi chóru, na Neginot. Psalm Dawida.

1Wysłuchaj mnie, gdy cię wzywam, Boże mojej sprawiedliwości! Ty wyzwoliłeś mnie w czasie ucisku. Zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mojej modlitwy.

2Synowie ludzcy, jak długo będziecie znieważać moją chwałę? Jak długo będziecie miłować marność i szukać kłamstwa? Sela.

3Wiedzcie, że PAN oddzielił dla siebie pobożnego. PAN wysłucha, gdy zawołam do niego.

4Zadrżyjcie i nie grzeszcie. Rozmyślajcie w swym sercu na łożu i zamilczcie. Sela.

5Składajcie ofiary sprawiedliwości i ufajcie PANU.

6Wielu mówi: Któż pokaże nam dobro? PANIE, wznieś nad nami światło twego oblicza.

7Wlałeś w moje serce więcej radości niż w czasie, gdy obfitowały ich zboże i wino.

8W spokoju się położę i zasnę, bo ty sam, PANIE, sprawiasz, że mieszkam bezpiecznie.

5

Przewodnikowi chóru, na Nechylot. Psalm Dawida.

1Nakłoń ucha ku moim słowom, PANIE, zważ na moje westchnienie.

2Słuchaj pilnie głosu mego wołania, mój Królu i mój Boże, bo się do ciebie modlę.

3PANIE, z rana usłyszysz mój głos, z rana zaniosę do ciebie modlitwę i będę czekał.

4Ty bowiem nie jesteś Bogiem, który miłuje nieprawość, zły z tobą nie zamieszka.

5Głupcy nie ostoją się przed twymi oczyma. Nienawidzisz wszystkich czyniących nieprawość.

6Wytracisz tych, którzy mówią kłamstwa. PAN brzydzi się człowiekiem krwawym i podstępnym.

7Lecz ja dzięki obfitości twego miłosierdzia wejdę do twego domu, oddam pokłon przed twoim świętym przybytkiem w twojej bojaźni.

8Prowadź mnie, PANIE, w swojej sprawiedliwości ze względu na moich wrogów; wyprostuj przede mną twoją drogę.

9Bo w ich ustach nie ma szczerości, ich wnętrze pełne przewrotności, ich gardło jest grobem otwartym, swoim językiem pochlebiają.

10Spustosz ich, Boże! Niech upadną przez własne zamiary. Z powodu ich licznych występków odtrąć ich, ponieważ buntują się przeciwko tobie.

11Lecz niech się radują wszyscy, którzy tobie ufają; niech zawsze wykrzykują z radości, bo ty będziesz ich osłaniał. Niech rozradują się w tobie ci, którzy miłują twoje imię.

12Ty bowiem, PANIE, będziesz błogosławił sprawiedliwego, osłonisz go dobrocią jak tarczą.

6

Przewodnikowi chóru, na Neginot i Seminit. Psalm Dawida.

1PANIE, nie karć mnie w swoim gniewie i nie karz mnie w swojej zapalczywości.

2Zmiłuj się nade mną, PANIE, bo jestem słaby; uzdrów mnie, PANIE, bo moje kości drżą;

3I moja dusza bardzo się zatrwożyła; lecz ty, PANIE, jak długo jeszcze?

4Zawróć, PANIE, ocal moją duszę; wybaw mnie ze względu na twe miłosierdzie.

5W śmierci bowiem nie ma pamięci o tobie, a w grobie któż cię będzie wysławiać?

6Zmęczyłem się moim wzdychaniem, co noc zalewam łzami moje posłanie, moje łoże jest mokre od płaczu.

7Moje oko zaćmiło się od smutku, zestarzało się z powodu wszystkich moich wrogów.

8Odstąpcie ode mnie, wszyscy czyniący nieprawość, bo PAN usłyszał głos mego płaczu.

9Usłyszał PAN moją prośbę, PAN przyjął moją modlitwę.

10Niech się zawstydzą i bardzo zatrwożą wszyscy moi wrogowie, niech uciekną i będą pohańbieni w jednej chwili.

7

Syggajon Dawida, które śpiewał PANU z powodu słów Kusza Beniaminity.

1PANIE, mój Boże, tobie ufam, wybaw mnie od wszystkich moich prześladowców i ocal mnie;

2By ktoś jak lew nie porwał mojej duszy i nie rozszarpał, gdy nie będzie nikogo, kto by ją ocalił.

3PANIE, mój Boże, jeśli to zrobiłem, jeśli nieprawość jest na moich rękach;

4Jeśli złem odpłaciłem temu, kto żył ze mną w pokoju, jeśli nie wyratowałem tego, który mnie dręczył bez przyczyny;

5To niech wróg prześladuje moją duszę i niech pochwyci i wdepcze w ziemię moje życie, niech moją godność w proch obróci. Sela.

6Powstań, PANIE, w swoim gniewie; podnieś się przeciwko wściekłości moich wrogów. Przebudź się w mojej obronie, bo ustanowiłeś sąd.

7Wtedy otoczy cię zgromadzenie narodów, a ty zasiądź na wysokości ze względu na nich.

8PAN będzie sądził narody. Osądź mnie, PANIE, według mojej sprawiedliwości i według mojej uczciwości, która jest we mnie.

9Niech skończy się zło niegodziwych, a umocnij sprawiedliwego, Boże sprawiedliwy, ty, który badasz serca i nerki.

10Moją tarczą jest Bóg, który wybawia ludzi prawego serca.

11Bóg jest sędzią sprawiedliwym, Bóg codziennie gniewa się na bezbożnego.

12Jeśli się nie nawróci, on swój miecz naostrzy; swój łuk napiął i przygotował go.

13Przygotował na niego broń śmiertelną, a swoje strzały sporządził na prześladowców.

14Oto bezbożny rodzi nieprawość, jest brzemienny krzywdą i zrodził kłamstwo.

15Wykopał dół i pogłębił go, lecz sam wpadnie do jamy, którą przygotował.

16Krzywda, którą wyrządzał, obróci się przeciwko niemu, a jego nieprawość spadnie mu na głowę.

17Będę wysławiał PANA według jego sprawiedliwości, będę śpiewał imieniu PANA Najwyższego.

8

Przewodnikowi chóru, na Gittyt. Psalm Dawida.

1O PANIE, nasz Panie, jak sławne jest twoje imię na całej ziemi! Ty, który swoją chwałę wyniosłeś nad niebiosa.

2Przez usta niemowląt i ssących ugruntowałeś swą potęgę z powodu twoich wrogów, aby poskromić nieprzyjaciela i mściciela.

3Gdy przypatruję się twoim niebiosom, dziełu twoich palców, księżycowi i gwiazdom, które utwierdziłeś;

4Wtedy mówię: Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

5Uczyniłeś go bowiem niewiele mniejszym od aniołów, chwałą i czcią go ukoronowałeś.

6Dałeś mu panowanie nad dziełami twoich rąk, wszystko poddałeś pod jego stopy:

7Owce i wszelkie bydło, a także zwierzęta polne;

8Ptactwo niebieskie i ryby morskie, i wszystko, co przemierza szlaki mórz.

9O PANIE, nasz Panie, jak sławne jest twoje imię na całej ziemi!

9

Przewodnikowi chóru, na Halmutlabben. Pieśń Dawida.

1Będę cię wysławiał, PANIE, całym mym sercem; będę opowiadał o wszystkich twoich cudach.

2Będę się cieszył i radował tobą, będę śpiewał twemu imieniu, o Najwyższy!

3Gdy cofną się moi nieprzyjaciele, upadną i znikną sprzed twego oblicza.

4Ty bowiem przeprowadziłeś mój sąd i moją sprawę, zasiadłeś na tronie jako sędzia sprawiedliwy.

5Skarciłeś pogan, wytraciłeś niegodziwych, wymazałeś ich imię na wieki wieków.

6O nieprzyjacielu, twoje spustoszenia skończyły się na zawsze, zburzyłeś miasta, ich pamięć przepadła razem z nimi.

7Ale PAN trwa na wieki, ustawił swój tron, by sądzić.

8On będzie sądził świat sprawiedliwie, osądzi narody według słuszności.

9I będzie PAN ucieczką dla uciśnionego, schronieniem w czasie niedoli.

10I będą ufać tobie ci, którzy znają twoje imię, bo nie opuszczasz, PANIE, tych, którzy cię szukają.

11Śpiewajcie PANU, który mieszka na Syjonie, opowiadajcie wśród narodów o jego dziełach.

12Bo on dopomina się krwi i pamięta o nich, a nie zapomina wołania strapionych.

13Zmiłuj się nade mną, PANIE, spójrz, jak mnie uciskają ci, którzy mnie nienawidzą, ty, który podnosisz mnie z bram śmierci;

14Abym głosił wszelką twą chwałę w bramach córki Syjonu; będę się radował twoim zbawieniem.

15Poganie wpadli w dół, który wykopali; w sidłach, które zastawili, uwięzła ich noga.

16PAN dał się poznać, gdy odbył sąd, w dzieła swoich rąk uwikłał się niegodziwy. Higgajon. Sela.

17Niegodziwi zstąpią do piekła, wszystkie narody, które zapominają Boga.

18Bo biedak nie będzie zapomniany na zawsze, nadzieja ubogich nie zginie na wieki.

19Powstań, PANIE, niech nie triumfuje człowiek, niech narody zostaną osądzone przed twoim obliczem.

20PANIE, ześlij na nie strach, aby narody poznały, że są tylko ludźmi. Sela.

10

1Dlaczego, PANIE, stoisz z daleka? Dlaczego ukrywasz się w czasie niedoli?

2Niegodziwy w swej pysze prześladuje ubogiego, niech niegodziwi uwikłają się w zamysły, które uknuli.

3Bo niegodziwy chełpi się pragnieniem swej duszy, a chciwiec błogosławi sobie i znieważa PANA.

4Niegodziwy przez pychę, którą po sobie pokazuje, nie szuka Boga; całe jego myślenie to że nie ma Boga.

5Jego drogi zawsze są ciężkie, twoje sądy są zbyt daleko od niego, parska na wszystkich swoich wrogów.

6Mówi w swoim sercu: Nie zachwieję się, nie zaznam zła po wszystkie pokolenia.

7Jego usta pełne są przekleństw, zdrady i podstępu, pod jego językiem krzywda i nieprawość.

8Siedzi w zasadzkach wsi, w ukryciach zabija niewinnego, jego oczy wypatrują ubogiego.

9Czyha w kryjówce jak lew w swej jaskini; czatuje, by schwytać ubogiego, porywa go i wciąga w swe sieci.

10Schyla się, zniża się, od jego mocy padają ubodzy.

11Mówi w swym sercu: Bóg zapomniał, zakrył swoje oblicze, nigdy nie zobaczy.

12Powstań, PANIE Boże, podnieś swą rękę; nie zapominaj o ubogich.

13Dlaczego niegodziwy znieważa Boga? Mówi w swym sercu: Nie będziesz się upominał.

14Lecz ty widzisz utrapienie i patrzysz na krzywdę, aby za nie odpłacić twą ręką. Na ciebie się zdaje ubogi, ty jesteś pomocnikiem sierocie.

15Złam ramię niegodziwego i złego, dochodź jego nieprawości, aż jej już nie będzie.

16PAN jest Królem na wieki wieków, z jego ziemi zniknęły narody.

17Usłyszałeś pragnienia pokornych, PANIE, utwierdzisz ich serca, nakłonisz swego ucha;

18Aby bronić sieroty i udręczonego, aby śmiertelny człowiek nie gnębił już na ziemi.

11

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1W PANU pokładam ufność. Jakże więc możecie mówić mojej duszy: Odleć jak ptak na twoją górę?

2Bo oto niegodziwi napinają łuk, kładą strzałę na cięciwę, aby w ciemności strzelać do tych, którzy są prawego serca.

3Gdy zostaną zburzone fundamenty, cóż może zrobić sprawiedliwy?

4PAN jest w swym świętym przybytku, tron PANA jest w niebie, jego oczy patrzą, jego powieki badają synów ludzkich.

5PAN doświadcza sprawiedliwego, ale jego dusza nienawidzi niegodziwego i tego, kto kocha bezprawie.

6Spuści na niegodziwych deszcz sideł, ognia i siarki, a palący wicher będzie udziałem ich kielicha.

7Bo sprawiedliwy PAN kocha sprawiedliwość, jego oczy patrzą na prawego.

12

Przewodnikowi chóru, na Seminit. Psalm Dawida.

1Ratuj, PANIE, bo już nie ma pobożnego, zniknęli wierni spośród synów ludzkich.

2Wszyscy mówią kłamliwie do bliźniego, mówią schlebiającymi wargami i z obłudnym sercem.

3Niech PAN wytępi wszystkie wargi schlebiające i język mówiący przechwałki.

4Oni mówią: Swoim językiem zwyciężymy, nasze wargi należą do nas, któż jest naszym panem?

5Ze względu na ucisk ubogich i jęk nędzarzy teraz powstanę – mówi PAN – zapewnię bezpieczeństwo temu, na kogo zastawiają sidła.

6Słowa PANA to słowa czyste jak srebro wypróbowane w ziemnym tyglu, siedmiokrotnie oczyszczone.

7Ty, PANIE, zachowasz ich, będziesz ich strzegł od tego pokolenia aż na wieki.

8Niegodziwi krążą wokoło, gdy najpodlejsi z ludzi zostają wywyższeni.

13

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Jak długo, PANIE? Zapomnisz o mnie na wieki? Jak długo będziesz ukrywał przede mną swoje oblicze?

2Jak długo będę szukał rady w swojej duszy i codziennie trapił się w sercu? Jak długo mój wróg będzie się nade mnie wynosił?

3Spójrz i wysłuchaj mnie, PANIE, mój Boże! Oświeć moje oczy, bym nie zasnął w śmierci;

4By nie powiedział mój wróg: Pokonałem go! Niech się nie cieszą moi nieprzyjaciele, gdy się zachwieję.

5Lecz ja zaufałem twemu miłosierdziu; moje serce rozraduje się twoim zbawieniem.

6Będę śpiewał PANU, bo obdarzył mnie dobrem.

14

Przewodnikowi chóru. Dawidowy.

1Głupi powiedział w swoim sercu: Nie ma Boga. Są zepsuci, popełniają obrzydliwe czyny. Nie ma nikogo, kto by czynił dobro.

2PAN spojrzał z niebios na synów ludzkich, aby zobaczyć, czy jest ktoś rozumny i szukający Boga.

3Wszyscy zboczyli z drogi, wszyscy jednakowo znikczemnieli. Nie ma nikogo, kto by czynił dobro, nie ma ani jednego.

4Czyż są nierozumni wszyscy czyniący nieprawość, którzy pożerają mój lud, jakby chleb jedli, a PANA nie wzywają?

5Tam ogarnie ich strach, gdyż Bóg jest pośród pokolenia sprawiedliwych.

6Szydzicie z rady ubogiego, ale PAN jest jego ucieczką.

7Oby przyszło z Syjonu zbawienie Izraela! Gdy PAN odwróci niewolę swego ludu, Jakub się rozraduje i Izrael się rozweseli.

15

Psalm Dawida.

1PANIE, kto będzie przebywał w twoim przybytku? Kto zamieszka na twojej świętej górze?

2Ten, kto postępuje nienagannie i czyni sprawiedliwość, a w swoim sercu mówi prawdę;

3Kto nie obmawia swym językiem, nie wyrządza bliźniemu nic złego, nie znieważa bliźniego;

4Ten, przed którego oczami bezbożny jest wzgardzony, a który szanuje tych, co się boją PANA; kto, choć przysięga na własną niekorzyść, nie wycofuje się;

5Kto swych pieniędzy nie pożycza na lichwę i nie daje się przekupić przeciwko niewinnemu. Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

16

Miktam Dawida.

1Strzeż mnie, o Boże, bo tobie ufam.

2Moja dusza mówi do PANA: Ty jesteś moim Panem, a moja dobroć nie przynosi ci żadnej korzyści;

3Lecz świętym, którzy są na ziemi, i szlachetnym, w których całe moje upodobanie.

4Rozmnożą się boleści tych, którzy chodzą za obcymi bogami. Nie złożę im ofiar z krwi i nie wymówię ich imion swoimi ustami.

5PAN jest udziałem mego dziedzictwa i kielicha; ty strzeżesz mojego losu.

6Sznury miernicze wyznaczyły mi przyjemne miejsca i miłe jest moje dziedzictwo.

7Będę błogosławił PANA, który udzielił mi rady, bo nawet w nocy pouczają mnie moje nerki.

8Stawiam PANA zawsze przed oczami; skoro on jest po mojej prawicy, nie zachwieję się.

9Dlatego cieszy się moje serce i raduje się moja chwała, a moje ciało będzie spoczywać bezpiecznie.

10Nie zostawisz bowiem mojej duszy w piekle ani nie dopuścisz swemu Świętemu doznać zniszczenia.

11Dasz mi poznać drogę życia, pełnię radości przed twoim obliczem, rozkosze po twojej prawicy na wieki.

17

Modlitwa Dawida.

1Wysłuchaj, PANIE, mojej słusznej sprawy, zważ na moje wołanie, nakłoń ucha na modlitwę moich nieobłudnych ust.

2Niech wyrok o mnie wyjdzie sprzed twego oblicza, niech twoje oczy widzą to, co słuszne.

3Doświadczyłeś moje serce, nawiedziłeś mnie nocą, wypróbowałeś mnie ogniem, ale nic nie znalazłeś. Postanowiłem, że moje usta nie zgrzeszą.

4Co się tyczy spraw ludzkich, dzięki słowom twoich ust wystrzegałem się dróg okrutnika.

5Zatrzymaj moje kroki na twoich drogach, aby nie zachwiały się moje nogi.

6Wzywam cię, Boże, bo mnie wysłuchasz. Nakłoń ku mnie swego ucha, wysłuchaj moich słów.

7Okaż swoje miłosierdzie, ty, który wybawiasz ufających tobie od tych, którzy powstają przeciwko twojej prawicy.

8Strzeż mnie jak źrenicy oka, ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł;

9Przed niegodziwymi, którzy mnie gnębią, przed wrogami mojej duszy, którzy mnie osaczyli.

10Okryli się swoim tłuszczem, zuchwale mówią swymi ustami.

11Gdziekolwiek idziemy, otaczają nas, wytężają swój wzrok, aby nas powalić na ziemię.

12Podobni są do lwa żądnego łupu, do lwiątka siedzącego w ukryciu.

13Powstań, PANIE, wystąp przeciwko niemu i powal go, swoim mieczem ocal moją duszę od niegodziwego;

14A swoją ręką, PANIE, od ludzi, od ludzi tego świata, których udziałem jest to życie, a których brzuchy napełniasz swymi skarbami, tak że nasyceni są nawet ich synowie, a resztę zostawiają ich dzieciom.

15Ja zaś w sprawiedliwości ujrzę twe oblicze, a gdy się obudzę, nasycę się twoim podobieństwem.

18

Przewodnikowi chóru. Psalm sługi PANA, Dawida, który wypowiedział do PANA słowa tej pieśni w dniu,

gdy go PAN ocalił z rąk wszystkich jego wrogów i z ręki Saula. Powiedział wtedy:

1Będę cię miłował, PANIE, mocy moja.

2PAN moją skałą, moją twierdzą i wybawicielem. Mój Bóg moją opoką, której będę ufał, moją tarczą i rogiem mego zbawienia, moją warownią.

3Wezwę PANA, który jest godny chwały, a będę wybawiony od moich wrogów.

4Ogarnęły mnie boleści śmierci i zatrwożyły mnie potoki bezbożnych.

5Boleści piekła mnie oplotły, pochwyciły mnie sidła śmierci.

6W moim utrapieniu wzywałem PANA i wołałem do mego Boga. Ze swojej świątyni usłyszał mój głos, a moje wołanie dotarło przed jego oblicze, do jego uszu.

7Wtedy ziemia poruszyła się i zadrżała, a posady gór zatrzęsły się i zachwiały od jego gniewu.

8Z jego nozdrzy unosił się dym, z jego ust buchnął ogień trawiący, węgle zapaliły się od niego.

9Nachylił niebiosa i zstąpił, a ciemność była pod jego stopami.

10Dosiadł cherubina i latał; latał na skrzydłach wiatru.

11Z ciemności zrobił sobie ukrycie, namiotem wokół niego były ciemne wody i gęste obłoki nieba.

12Przed jego blaskiem rozeszły się jego obłoki, grad i węgle ogniste.

13I zagrzmiał PAN na niebiosach, Najwyższy wydał swój głos, grad i węgle ogniste.

14Wypuścił swe strzały i rozproszył ich, cisnął błyskawicami i ich rozgromił.

15I ukazały się głębiny wód, i odsłoniły się fundamenty świata od twojego upomnienia, PANIE, i od podmuchu tchnienia twoich nozdrzy.

16Posłał z wysoka, chwycił mnie, wyciągnął mnie z wielkich wód.

17Ocalił mnie od potężnego wroga mego i od tych, którzy mnie nienawidzą, choć byli ode mnie mocniejsi.

18Zaskoczyli mnie w dniu mego utrapienia, lecz PAN był moją podporą.

19Wyprowadził mnie na miejsce przestronne, wybawił mnie, bo mnie sobie upodobał.

20Nagrodził mnie PAN według mojej sprawiedliwości, oddał mi według czystości moich rąk.

21Strzegłem bowiem dróg PANA i nie odstąpiłem niegodziwie od mego Boga.

22Bo miałem przed oczyma wszystkie jego nakazy i nie odrzucałem od siebie jego praw.

23Byłem wobec niego nienaganny i wystrzegałem się swojej nieprawości.

24Dlatego oddał mi PAN według mojej sprawiedliwości, według czystości moich rąk przed jego oczyma.

25Ty z miłosiernym miłosiernie się obejdziesz, a z człowiekiem nienagannym postąpisz nienagannie.

26Wobec czystego okażesz się czysty, a wobec przewrotnego postąpisz przewrotnie;

27Ty bowiem lud strapiony wybawisz, a oczy wyniosłe poniżysz.

28Bo ty zapalisz moją pochodnię; PAN, Bóg mój, rozjaśni moje ciemności.

29Bo z tobą przebiłem się przez wojsko, z moim Bogiem przeskoczyłem mur.

30Droga Boga jest doskonała, słowo PANA w ogniu wypróbowane. Tarczą jest dla wszystkich, którzy mu ufają.

31Bo któż jest Bogiem oprócz PANA? Któż skałą oprócz naszego Boga?

32To Bóg, który przepasuje mnie mocą i doskonałą czyni moją drogę.

33Moje nogi czyni jak u łani i stawia mnie na wyżynach.

34Ćwiczy moje ręce do walki, tak że mogę kruszyć spiżowy łuk swymi ramionami.

35Dałeś mi też tarczę swego zbawienia i wspierała mnie twoja prawica, a twoja dobrotliwość uczyniła mnie wielkim.

36Rozszerzyłeś ścieżkę dla mych kroków, tak że moje stopy się nie zachwiały.

37Ścigałem moich wrogów i dopadłem ich, nie zawróciłem, aż ich nie wytraciłem.

38Powaliłem ich tak, że nie mogli powstać, upadli pod moje stopy.

39Przepasałeś mnie mocą do walki, powaliłeś pod moje stopy moich przeciwników.

40Zmuszałeś moich wrogów do ucieczki, abym wykorzenił tych, którzy mnie nienawidzą.

41Wołali, lecz nie było nikogo, kto by ich wybawił; wołali do PANA, lecz ich nie wysłuchał.

42Starłem ich jak proch na wietrze, wyrzuciłem jak błoto uliczne.

43Wyzwoliłeś mnie od kłótni ludzkich, ustanowiłeś mnie głową narodów. Będzie mi służył lud, którego nie znałem.

44Jak tylko usłyszą o mnie, będą mi posłuszni, cudzoziemcy będą udawać uległość.

45Cudzoziemcy zmarnieją i będą drżeć w swoich warowniach.

46PAN żyje, niech będzie błogosławiona moja skała, niech będzie wywyższony Bóg mego zbawienia.

47Bóg dokonuje za mnie zemsty i poddaje mi narody.

48Ty wyzwalasz mnie od moich wrogów; ty wywyższyłeś mnie ponad moich przeciwników, ocaliłeś mnie od gwałtownika.

49Dlatego będę cię, PANIE, sławił wśród narodów i będę śpiewał twemu imieniu.

50Bo dajesz wielkie wybawienie swemu królowi i na wieki okazujesz miłosierdzie swemu pomazańcowi Dawidowi i jego potomstwu.

19

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Niebiosa głoszą chwałę Boga, a firmament obwieszcza dzieło jego rąk.

2Dzień dniowi opowiada słowo, a noc nocy oznajmia wiedzę.

3Nie ma języka ani mowy, w których nie słychać ich głosu.

4Ich zasięg rozchodzi się po całej ziemi i na krańce świata ich słowa. Na nich wystawił namiot słońcu.

5A ono wychodzi jak oblubieniec ze swojej komnaty, cieszy się jak mocarz, który rozpoczyna bieg.

6Wyrusza z jednego krańca nieba i obchodzi je aż na drugi kraniec, a nic nie ukryje się przed jego żarem.

7Prawo PANA jest doskonałe, nawracające duszę; świadectwo PANA pewne, dające mądrość prostemu.

8Nakazy PANA prawe, radujące serce; przykazanie PANA czyste, oświecające oczy.

9Bojaźń PANA jest czysta, trwająca na wieki; sądy PANA prawdziwe, wszystkie są słuszne.

10Bardziej pożądane niż złoto, niż mnóstwo szczerego złota, i słodsze niż miód, nawet niż plaster miodu.

11Także twój sługa jest przez nie pouczony, a kto ich przestrzega, otrzymuje wielką nagrodę.

12Lecz kto dostrzeże własne błędy? Oczyść mnie z tych, które są ukryte przede mną.

13Chroń też swego sługę od zuchwałych grzechów, aby nie panowały nade mną. Wtedy będę nienaganny i wolny od wielkiego przestępstwa.

14Niech będą ci miłe słowa moich ust i rozmyślanie mego serca, PANIE, moja Skało i mój Odkupicielu!

20

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Niech cię wysłucha PAN w dniu utrapienia, niech cię chroni imię Boga Jakuba.

2Niech ci ześle pomoc ze świątyni i niech cię wesprze z Syjonu.

3Niech pamięta wszystkie twoje ofiary i niech przyjmie twoje całopalenia. Sela.

4Niech da ci wszystko, czego pragnie twoje serce, i każdy twój zamysł niech wypełni.

5Będziemy się radować z twojego zbawienia i w imię naszego Boga sztandary podniesiemy. Niech PAN spełni wszystkie twoje prośby.

6Teraz wiem, że PAN wybawia swego pomazańca, wysłucha go ze swego świętego nieba zbawczą mocą swojej prawicy.

7Jedni pokładają ufność w rydwanach, inni w koniach, lecz my będziemy wspominać imię PANA, naszego Boga.

8Tamci zachwiali się i upadli, a my powstaliśmy i ostoimy się.

9PANIE, wybaw nas, a król niech nas wysłucha w dniu naszego wołania.

21

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1PANIE, król cieszy się z twojej mocy i bardzo się raduje twoim zbawieniem.

2Spełniłeś pragnienie jego serca i prośbie jego ust nie odmówiłeś. Sela.

3Wyszedłeś mu bowiem naprzeciw z hojnymi błogosławieństwami, koronę szczerozłotą włożyłeś mu na głowę.

4Prosił cię o życie i dałeś mu je, długie dni na wieki wieków.

5Wielka jest jego chwała dzięki twemu zbawieniu, okryłeś go sławą i dostojeństwem;

6Bo uczyniłeś go błogosławieństwem na wieki, rozradowałeś go swoim obliczem.

7Król bowiem w PANU pokłada nadzieję i nie zachwieje się dzięki miłosierdziu Najwyższego.

8Twoja ręka znajdzie wszystkich twoich wrogów; twoja prawica dosięgnie wszystkich, którzy cię nienawidzą.

9Uczynisz ich jakby piecem ognistym w czasie twego gniewu; PAN w swojej zapalczywości pochłonie ich, a ogień ich strawi.

10Wytracisz z ziemi ich ród, a ich potomstwo spośród synów ludzkich.

11Bo zamierzali zło przeciwko tobie, uknuli spisek, którego nie mogli wykonać.

12Dlatego ich zmusisz do ucieczki, strzały na twej cięciwie wymierzysz w ich twarze.

13Powstań, PANIE, w swojej mocy; będziemy śpiewać i wysławiać twą potęgę.

22

Przewodnikowi chóru, na Ajjelet haszahar. Psalm Dawida.

1Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś? Czemu jesteś tak daleki od wybawienia mnie, od słów mego jęku?

2Boże mój, wołam we dnie, a nie odzywasz się do mnie; w nocy, a nie mogę się uspokoić.

3Ale ty jesteś Święty, mieszkający wśród chwały Izraela.

4Tobie ufali nasi ojcowie, ufali i wyzwoliłeś ich.

5Do ciebie wołali i zostali wybawieni, tobie ufali i się nie zawiedli.

6Ja zaś jestem robakiem, a nie człowiekiem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą ludu.

7Wszyscy, którzy mnie widzą, szydzą ze mnie, wykrzywiają usta, potrząsają głową, mówiąc:

8Zaufał PANU, niech go wyzwoli; niech go ocali, skoro go kocha.

9Ale to ty mnie wydobyłeś z łona, napełniłeś mnie ufnością jeszcze u piersi mojej matki.

10Na ciebie byłem zdany od narodzenia, od łona matki ty jesteś moim Bogiem.

11Nie oddalaj się ode mnie, bo utrapienie bliskie, a nie ma nikogo, kto by mnie wspomógł.

12Otoczyło mnie mnóstwo cielców, osaczyły mnie byki Baszanu.

13Rozwarły na mnie swe paszcze jak lew drapieżny i ryczący.

14Rozpłynąłem się jak woda i rozłączyły się wszystkie moje kości; moje serce stało się jak wosk, roztopiło się w moim wnętrzu.

15Moja siła wyschła jak skorupa, a mój język przylgnął do podniebienia; położyłeś mnie w prochu śmierci.

16Psy bowiem mnie osaczyły, obległa mnie zgraja złoczyńców; przebili moje ręce i nogi.

17Mogę policzyć wszystkie moje kości; a oni patrzą na mnie, przypatrują się.

18Dzielą między siebie moje szaty i o moją tunikę rzucają losy.

19Ale ty, PANIE, nie oddalaj się; mocy moja, spiesz mi na ratunek.

20Ocal od miecza moją duszę, od mocy psów cenną duszę moją.

21Wybaw mnie z lwiej paszczy, bo i od rogów jednorożców mnie ocaliłeś.

22Będę głosił twoje imię moim braciom, będę cię chwalił pośród zgromadzenia.

23Chwalcie PANA, wy, którzy się go boicie; wysławiajcie go, całe potomstwo Jakuba; bójcie się go, wszyscy potomkowie Izraela.

24Bo nie wzgardził ani się nie brzydził utrapieniem ubogiego, ani nie ukrył przed nim swego oblicza, lecz gdy ten do niego wołał, wysłuchał go.

25Od ciebie pochodzi moja chwała w wielkim zgromadzeniu; wypełnię swoje śluby wobec tych, którzy się ciebie boją.

26Ubodzy będą jeść i nasycą się, chwalić PANA będą ci, którzy go szukają; wasze serce będzie żyć na wieki.

27Przypomną sobie i nawrócą się do PANA wszystkie krańce ziemi i oddadzą pokłon przed twoim obliczem wszystkie rodziny narodów.

28Do PANA bowiem należy królestwo i on panuje nad narodami.

29Wszyscy bogaci ziemi będą jeść i oddawać mu pokłon, upadną przed jego obliczem wszyscy, którzy zstępują w proch, którzy nie mogą swej duszy zachować przy życiu.

30Potomstwo będzie mu służyć i będzie poczytane Panu za pokolenie.

31Przyjdą i ludowi, który się narodzi, opowiedzą jego sprawiedliwość – że on tak uczynił.

23

Psalm Dawida.

1PAN jest moim pasterzem, niczego mi nie zabraknie.

2Sprawia, że kładę się na zielonych pastwiskach, prowadzi mnie nad spokojne wody.

3Posila moją duszę, prowadzi mnie ścieżkami sprawiedliwości ze względu na swoje imię.

4Choćbym nawet chodził doliną cienia śmierci, zła się nie ulęknę, bo ty jesteś ze mną; twoja laska i kij pocieszają mnie.

5Zastawiasz przede mną stół wobec moich wrogów, namaszczasz mi głowę olejkiem, mój kielich przelewa się.

6Zaprawdę dobroć i miłosierdzie pójdą w ślad za mną po wszystkie dni mego życia i będę mieszkał w domu PANA przez długie czasy.

24

Psalm Dawida.

1Do PANA należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy.

2Na morzach bowiem ugruntował go i utwierdził na rzekach.

3Któż wstąpi na górę PANA? Kto stanie w jego świętym miejscu?

4Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca, który nie skłania swej duszy ku marności i nie przysięga podstępnie.

5On otrzyma błogosławieństwo od PANA i sprawiedliwość od Boga, swego Zbawiciela.

6To jest pokolenie tych, którzy go szukają, którzy szukają twego oblicza, Boże Jakuba. Sela.

7Podnieście, o bramy, wasze głowy; podnieście się, wrota odwieczne, aby wszedł Król chwały.

8Któż jest tym Królem chwały? PAN mocny i potężny, PAN potężny w boju.

9Podnieście, o bramy, wasze głowy; podnieście się, wrota odwieczne, aby wszedł Król chwały.

10Któż jest tym Królem chwały? PAN zastępów, on jest Królem chwały. Sela.

25

Psalm Dawida.

1Do ciebie, PANIE, wznoszę moją duszę.

2Mój Boże, tobie ufam, niech nie doznam wstydu; niech moi wrogowie nie tryumfują nade mną.

3Zaprawdę nikt, kto ciebie oczekuje, nie dozna wstydu; zawstydzą się ci, którzy bez powodu popełniają nieprawość.

4PANIE, daj mi poznać twe drogi, naucz mnie twoich ścieżek.

5Prowadź mnie w twojej prawdzie i pouczaj mnie, bo ty jesteś Bogiem mego zbawienia; ciebie co dzień oczekuję.

6Pamiętaj o swoim miłosierdziu, PANIE, i o twoich łaskach, które trwają od wieków.

7I nie wspominaj grzechów mojej młodości i moich występków; pamiętaj o mnie według twego miłosierdzia, ze względu na twą dobroć, PANIE.

8PAN jest dobry i prawy, dlatego grzeszników naucza drogi.

9Poprowadzi pokornych w sprawiedliwości, pokornych nauczy swojej drogi.

10Wszystkie ścieżki PANA to miłosierdzie i prawda dla tych, którzy strzegą jego przymierza i świadectwa.

11PANIE, przez wzgląd na twoje imię przebacz moją nieprawość, bo jest wielka.

12Który to człowiek, co się boi PANA? Nauczy go drogi, którą ma wybrać.

13Jego dusza będzie trwać w szczęściu i jego potomstwo odziedziczy ziemię.

14Tajemnica PANA jest objawiona tym, którzy się go boją, oznajmi im swoje przymierze.

15Moje oczy nieustannie patrzą na PANA, bo on wyrwie z sidła moje nogi.

16Zwróć się ku mnie i zmiłuj się nade mną, bo jestem nędzny i opuszczony.

17Utrapienia mego serca rozmnożyły się, wyzwól mnie z moich udręczeń.

18Spójrz na moje utrapienie i trud i przebacz wszystkie moje grzechy.

19Popatrz, jak wielu jest moich wrogów i jak strasznie mnie nienawidzą.

20Strzeż mojej duszy i ocal mnie, abym nie doznał wstydu; w tobie bowiem pokładam nadzieję.

21Niech mnie strzegą uczciwość i prawość, bo ciebie oczekuję.

22Boże, wybaw Izraela ze wszystkich jego udręczeń.

26

Psalm Dawida.

1Osądź mnie, PANIE, bo postępuję uczciwie, zaufałem PANU i nie zachwieję się.

2Zbadaj mnie, PANIE, i doświadcz mnie; poddaj próbie moje nerki i serce.

3Mam bowiem twoje miłosierdzie przed oczyma i postępuję w twojej prawdzie.

4Nie zasiadałem z ludźmi próżnymi i nie zadaję się z obłudnikami.

5Nienawidzę zgromadzenia złoczyńców i z niegodziwymi nie usiądę.

6Umyję w niewinności swoje ręce i obejdę twój ołtarz, PANIE;

7Aby wznosić głos dziękczynienia i opowiadać o wszystkich twoich cudach.

8PANIE, miłuję dom, w którym mieszkasz, i miejsce, gdzie przebywa twoja chwała.

9Nie zabieraj mojej duszy z grzesznikami ani mojego życia z krwawymi ludźmi;

10W ich rękach jest przewrotność, a ich prawica pełna jest przekupstwa.

11Lecz ja będę postępować uczciwie, odkup mnie i zmiłuj się nade mną.

12Moja noga stoi na równej drodze, będę błogosławił PANA w zgromadzeniach.

27

Psalm Dawida.

1PAN jest moją światłością i moim zbawieniem, kogóż będę się bać? PAN jest mocą mego życia, kogóż mam się lękać?

2Gdy złoczyńcy, moi przeciwnicy i wrogowie, wystąpili przeciwko mnie, aby pożreć moje ciało, potknęli się i upadli.

3Choćby wojsko rozbiło naprzeciw mnie obóz, moje serce się nie ulęknie; choćby wojna wybuchła przeciw mnie, nawet wtedy będę ufał.

4O jedno proszę PANA i o to będę zabiegał: abym mieszkał w domu PANA po wszystkie dni mego życia, abym oglądał piękno PANA i dowiadywał się w jego świątyni.

5Skryje mnie bowiem w dniu niedoli w swoim przybytku, schowa mnie w ukryciu swego namiotu i wyniesie mnie na skałę.

6A teraz moja głowa będzie wzniesiona nad moimi nieprzyjaciółmi, którzy mnie otaczają; będę składał w jego przybytku ofiary radości, będę śpiewał i oddawał PANU chwałę.

7Usłysz, PANIE, mój głos, gdy wołam; zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.

8Gdy mówiłeś: Szukajcie mojego oblicza, moje serce mówiło do ciebie: Twojego oblicza, PANIE, będę szukać.

9Nie ukrywaj przede mną twojego oblicza ani nie odtrącaj w gniewie swego sługi; ty jesteś moją pomocą, nie opuszczaj mnie i nie odchodź, Boże mego zbawienia.

10Choćby ojciec i matka opuścili mnie, to PAN mnie przygarnie.

11Naucz mnie, PANIE, twojej drogi i prowadź mnie ścieżką prostą ze względu na moich wrogów.

12Nie wydawaj mnie na pastwę moich nieprzyjaciół, bo powstali przeciwko mnie fałszywi świadkowie i ci, którzy dyszą okrucieństwem.

13Zniechęciłbym się, gdybym nie wierzył, że będę oglądał dobroć PANA w ziemi żyjących.

14Oczekuj PANA, bądź dzielny, a on umocni twoje serce; oczekuj więc PANA.

28

Psalm Dawida.

1Do ciebie wołam, PANIE, Skało moja; nie bądź głuchy na moje wołanie, abym jeśli się nie odezwiesz, nie stał się podobny do zstępujących do dołu.

2Usłysz głos mego błagania, gdy wołam do ciebie, gdy podnoszę ręce ku twojemu miejscu najświętszemu.

3Nie zabieraj mnie z niegodziwymi i z czyniącymi nieprawość, którzy mówią o pokoju z bliźnimi, a zło jest w ich sercach.

4Oddaj im według ich uczynków i według zła ich postępków; według czynów ich rąk odpłać im, oddaj im, co im się należy.

5Skoro nie zważają na czyny PANA ani na dzieła jego rąk, on zniszczy ich i nie odbuduje.

6Błogosławiony niech będzie PAN, bo wysłuchał głosu mego błagania.

7PAN jest moją siłą i tarczą, moje serce jemu zaufało i doznałem pomocy; dlatego moje serce się rozweseliło i moją pieśnią będę go chwalić.

8PAN jest siłą dla swoich i twierdzą zbawienia swego pomazańca.

9Wybaw twój lud, PANIE, błogosław twemu dziedzictwu, paś ich i nieś na wieki.

29

Psalm Dawida.

1Oddajcie PANU, synowie mocarzy, oddajcie PANU chwałę i moc.

2Oddajcie PANU chwałę należną jego imieniu, oddajcie PANU pokłon w ozdobie świętości.

3Głos PANA nad wodami; zagrzmiał Bóg chwały, PAN nad wielkimi wodami.

4Głos PANA potężny, głos PANA pełen majestatu.

5Głos PANA łamie cedry, PAN łamie cedry Libanu;

6I sprawia, że skaczą jak cielę, Liban i Sirion jak młody jednorożec.

7Głos PANA krzesze płomienie ognia.

8Głos PANA wstrząsa pustynią, PAN wstrząsa pustynią Kadesz.

9Głos PANA sprawia, że z bólem rodzą łanie i ogołacają się lasy, a w jego świątyni każdy opowiada o jego chwale.

10PAN zasiada nad potopem, PAN zasiada jako Król na wieki.

11PAN doda mocy swojemu ludowi, PAN pobłogosławi swój lud pokojem.

30

Psalm i pieśń na poświęcenie przybytku Dawida.

1PANIE, będę cię wywyższać, bo podniosłeś mnie i nie pozwoliłeś mym wrogom cieszyć się z mojego powodu.

2PANIE, Boże mój, wołałem do ciebie i uzdrowiłeś mnie.

3PANIE, wyprowadziłeś moją duszę z piekła, zachowałeś mnie przy życiu, abym nie zstąpił do dołu.

4Śpiewajcie PANU, święci jego, i wysławiajcie go, wspominając jego świętość.

5Jego gniew bowiem trwa tylko chwilę, a jego łaskawość przez całe życie; choćby płacz trwał przez noc, rankiem nastanie radość.

6Powiedziałem w czasie mej pomyślności: Nigdy się nie zachwieję.

7PANIE, w swojej łaskawości umocniłeś moją górę; ale gdy ukryłeś swoje oblicze, strwożyłem się.

8Wołałem do ciebie, PANIE, modliłem się do PANA:

9Jaki pożytek z mojej krwi, gdybym zstąpił do dołu? Czy proch będzie cię chwalić? Czy będzie głosić twoją prawdę?

10Usłysz, PANIE, i zmiłuj się nade mną; PANIE, bądź moim pomocnikiem.

11Mój płacz zmieniłeś w taniec, zdjąłeś ze mnie wór pokutny, a przepasałeś mnie radością;

12Aby moja chwała śpiewała ci i nie milkła; PANIE, mój Boże, będę cię wysławiać na wieki.

31

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1W tobie, PANIE, pokładam nadzieję, niech nigdy nie doznam wstydu, wyzwól mnie w swojej sprawiedliwości.

2Nakłoń ku mnie swego ucha, czym prędzej mnie ocal; bądź mi mocną skałą, domem obronnym, abyś mnie wybawił.

3Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą; dlatego przez wzgląd na twoje imię kieruj mnie i prowadź.

4Wyciągnij mnie z sieci, którą zastawili na mnie, bo ty jesteś moją siłą.

5W twoje ręce powierzam mego ducha; odkupiłeś mnie, PANIE, Boże wierny.

6Nienawidzę tych, którzy zważają na próżne marności, bo ja w PANU pokładam nadzieję.

7Będę się radował i weselił w twoim miłosierdziu, bo wejrzałeś na moje utrapienie i poznałeś udręki mojej duszy;

8I nie wydałeś mnie w ręce wroga, postawiłeś moje nogi na miejscu przestronnym.

9Zmiłuj się nade mną, PANIE, bo jestem uciśniony, od żałości osłabły moje oczy, a także moja dusza i moje wnętrzności.

10W bólu bowiem upływa moje życie, a moje lata na wzdychaniu; moja siła osłabła z powodu mej nieprawości, a moje kości wyschły.

11Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich moich wrogów, zwłaszcza dla moich sąsiadów, i postrachem dla znajomych; ci, którzy mnie widzą na dworze, uciekają przede mną.

12Zapomniano o mnie jak o umarłym, stałem się jak rozbite naczynie.

13Słyszę bowiem oszczerstwa wielu; strach czai się zewsząd; gdy wspólnie naradzają się przeciwko mnie, spiskują, jak odebrać mi życie.

14Ale ja zaufałem tobie, PANIE; powiedziałem: Ty jesteś moim Bogiem.

15Mój czas jest w twoich rękach, ocal mnie z ręki moich nieprzyjaciół i od tych, którzy mnie prześladują.

16Rozjaśnij swe oblicze nad twoim sługą, wybaw mnie w twoim miłosierdziu.

17PANIE, niech nie doznam wstydu, skoro cię wzywam; niech niegodziwi się wstydzą i zamilkną w grobie.

18Niech zaniemówią wargi kłamliwe, które w pysze i pogardzie mówią krzywdzące słowa przeciwko sprawiedliwemu.

19Jakże wielka jest twoja dobroć, którą zachowujesz dla bojących się ciebie i okazujesz tym, co ufają tobie wobec synów ludzkich!

20Ukryjesz ich pod osłoną twojej obecności przed pychą człowieka, ochronisz ich w namiocie przed kłótliwymi językami.

21Błogosławiony niech będzie PAN, bo okazał mi swą cudowną łaskę w mieście warownym.

22Powiedziałem w pośpiechu: Odrzuciłeś mnie sprzed twych oczu; lecz ty wysłuchałeś głosu mego błagania, gdy wołałem do ciebie.

23Miłujcie PANA, wszyscy jego święci, bo PAN strzeże wiernych, a postępującym wyniośle odpłaca z nawiązką.

24Bądźcie dzielni, wszyscy, którzy pokładacie nadzieję w PANU, a on umocni wasze serca.

32

Psalm Dawida. Pieśń pouczająca.

1Błogosławiony ten, komu przebaczono występek, komu grzech zakryto.

2Błogosławiony człowiek, któremu PAN nie poczytuje nieprawości i w którego duchu nie ma podstępu.

3Gdy milczałem, moje kości schły od moich całodziennych narzekań.

4We dnie i w nocy bowiem ciążyła na mnie twoja ręka, usychałem jak podczas letniej suszy. Sela.

5Wyznałem ci swój grzech i nie kryłem mojej nieprawości. Powiedziałem: Wyznam moje występki PANU, a ty przebaczyłeś nieprawość mego grzechu. Sela.

6Dlatego do ciebie będzie się modlił każdy pobożny w czasie, gdy można cię znaleźć; nawet w czasie powodzi wielkich wód, one go nie dosięgną.

7Ty jesteś moim schronieniem, zachowasz mnie od ucisku; otaczasz mnie pieśniami wybawienia. Sela.

8Pouczę cię i nauczę cię drogi, którą masz kroczyć, poprowadzę cię swoim okiem.

9Nie bądźcie bezrozumni jak koń czy jak muł, których pyski trzeba okiełznać uzdą i wędzidłem, aby się na ciebie nie porywały.

10Wiele cierpień spada na niegodziwego, lecz ufającego PANU otoczy miłosierdzie.

11Weselcie się w PANU i radujcie się sprawiedliwi, wykrzykujcie radośnie, wszyscy prawego serca.

33

1Weselcie się w PANU, sprawiedliwi, bo prawym przystoi chwała.

2Wysławiajcie PANA na harfie, śpiewajcie mu przy cytrze i z instrumentem o dziesięciu strunach.

3Śpiewajcie mu nową pieśń, pięknie i głośno mu grajcie.

4Słowo PANA bowiem jest prawe i wszystkie jego dzieła są dokonane w wierności.

5On miłuje sprawiedliwość i sąd, pełna jest ziemia miłosierdzia PANA.

6Słowem PANA zostały uczynione niebiosa i tchnieniem jego ust wszystkie ich zastępy.

7On gromadzi wody morskie jak na stos i w skarbcach zbiera głębiny.

8Niech cała ziemia boi się PANA, niech się go lękają wszyscy mieszkańcy świata.

9On bowiem przemówił i stało się; on rozkazał i powstało.

10PAN udaremnia zamiary narodów, niweczy zamysły ludów.

11Zamiar PANA trwa na wieki, myśli jego serca z pokolenia na pokolenie.

12Błogosławiony naród, którego Bogiem jest PAN; lud, który on wybrał sobie na dziedzictwo.

13PAN patrzy z nieba, widzi wszystkich synów ludzkich.

14Z miejsca, w którym przebywa, spogląda na wszystkich mieszkańców ziemi.

15Ukształtował serce każdego z nich, przygląda się wszystkim ich czynom.

16Nie wybawi króla liczne wojsko ani nie ocali wojownika wielka siła.

17Koń jest zwodniczy w wybawieniu, nie ocali swą wielką siłą.

18Oto oko PANA nad tymi, którzy się go boją, nad tymi, którzy ufają jego miłosierdziu;

19Aby ocalić od śmierci ich duszę i żywić ich w czasie głodu.

20Nasza dusza oczekuje PANA, on jest naszą pomocą i tarczą.

21W nim bowiem rozraduje się nasze serce, bo ufamy jego świętemu imieniu.

22Niech będzie nad nami twoje miłosierdzie, PANIE, według pokładanej w tobie nadziei.

34

Psalm Dawida, gdy zmienił swoje zachowanie przed Abimelekiem i wypędzony przez niego, odszedł.

1Będę błogosławił PANA w każdym czasie, jego chwała zawsze będzie na moich ustach.

2Moja dusza będzie się chlubić PANEM; pokorni to usłyszą i rozradują się.

3Uwielbiajcie PANA ze mną i wspólnie wywyższajmy jego imię.

4Szukałem PANA, a on mnie wysłuchał i uwolnił od wszystkich mych trwóg.

5Spojrzeli na niego i rozpromienili się, a ich oblicza nie doznały wstydu.

6Ten oto biedak wołał, a PAN wysłuchał i wybawił go ze wszystkich jego utrapień.

7Anioł PANA rozbija obóz dokoła tych, którzy się go boją, i wybawia ich.

8Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest PAN: Błogosławiony człowiek, który mu ufa.

9Bójcie się PANA, jego święci, bo niczego nie braknie tym, którzy się go boją.

10Lwięta cierpią niedostatek i głód, lecz szukającym PANA nie zabraknie żadnego dobra.

11Chodźcie, synowie, słuchajcie mnie; nauczę was bojaźni PANA.

12Który człowiek chce długo żyć i pragnie wiele dni, aby móc oglądać dobro?

13Strzeż swego języka od zła, a swoich warg od podstępnej mowy.

14Odwróć się od zła i czyń dobrze, szukaj pokoju i dąż do niego.

15Oczy PANA są zwrócone na sprawiedliwych, a jego uszy nachylone na ich wołanie;

16Lecz oblicze PANA jest przeciwko złoczyńcom, aby pamięć o nich wymazać z ziemi.

17Wołają sprawiedliwi, a PAN wysłuchuje ich i uwalnia od wszelkich trudności.

18Bliski jest PAN skruszonym w sercu i wybawia złamanych na duchu.

19Liczne cierpienia sprawiedliwego, ale PAN uwalnia go od nich wszystkich.

20On strzeże wszystkich jego kości; ani jedna z nich nie będzie złamana.

21Zło zabija niegodziwego i ci, którzy nienawidzą sprawiedliwego, będą zniszczeni;

22PAN odkupi dusze swoich sług i nie będą zniszczeni ci, którzy mu ufają.

35

Psalm Dawida.

1Spieraj się, PANIE, z tymi, którzy się ze mną spierają; walcz z tymi, którzy walczą ze mną.

2Chwyć tarczę i puklerz i powstań mi na pomoc.

3Dobądź włóczni i zagrodź drogę tym, którzy mnie prześladują. Powiedz mojej duszy: Ja jestem twoim zbawieniem.

4Niech hańba i wstyd okryją tych, którzy czyhają na moją duszę; niech cofną się i niech będą zawstydzeni ci, którzy obmyślają zło przeciwko mnie.

5Niech będą jak plewy na wietrze i niech anioł PANA ich rozproszy.

6Niech droga ich będzie ciemna i śliska i niech anioł PANA ich ściga.

7Bez powodu bowiem zastawili na mnie w dole sieci, bez powodu wykopali dół na moją duszę.

8Niech niespodziewanie przyjdzie na nich zniszczenie; niech złowi ich sieć, którą zastawili. Niech w nią wpadną ku zniszczeniu.

9A moja dusza będzie się radować w PANU, będzie się weselić jego zbawieniem.

10Wszystkie moje kości powiedzą: PANIE, któż podobny do ciebie, który uwalniasz uciśnionego od silniejszego, a nędznego i ubogiego od łupieżcy?

11Powstają fałszywi świadkowie i pytają mnie o to, czego nie wiem.

12Odpłacają mi złem za dobro, chcąc pozbawić mnie mojej duszy.

13Lecz ja, gdy oni chorowali, wkładałem wór pokutny, umartwiałem postem moją duszę i moja modlitwa wracała do mojej piersi.

14Postępowałem jak z przyjacielem, jak z bratem, uginałem się pod brzemieniem smutku jak w żałobie po matce.

15Lecz gdy ja byłem strapiony, oni się cieszyli i zbierali się; gromadzili się przeciwko mnie nikczemni, a tego nie widziałem; szarpali mnie nieustannie.

16Wraz z obłudnikami, szydercami i pochlebcami zgrzytali na mnie zębami.

17Panie, jak długo będziesz na to patrzeć? Wybaw od zniszczenia moją duszę, od lwów drogą duszę moją.

18Będę cię wysławiał w wielkim zgromadzeniu, wśród licznego ludu będę cię chwalił.

19Niech się nie cieszą z mojego powodu ci, którzy bez przyczyny są moimi wrogami, niech nie mrugają okiem ci, którzy niesłusznie mnie nienawidzą.

20Nie mówią bowiem o pokoju, lecz przeciwko spokojnym na ziemi obmyślają zdradliwe słowa.

21Owszem, otwierają przeciw mnie swe usta, mówiąc: Ha, ha! Widzieliśmy to na własne oczy.

22Widziałeś to, PANIE, nie milcz; Panie, nie oddalaj się ode mnie.

23Obudź się i wystąp w mojej obronie, w mojej sprawie, mój Boże i Panie!

24Osądź mnie według swojej sprawiedliwości, PANIE, mój Boże! Niech się nie cieszą z mojego powodu.

25Niech nie mówią w swoim sercu: Ha! Tego chcieliśmy! Niech nie mówią: Pożarliśmy go!

26Niech się zawstydzą i zawiodą wszyscy, którzy cieszą się z mojego nieszczęścia; niech się okryją wstydem i hańbą ci, którzy wynoszą się nade mnie.

27Ale niech śpiewają i radują się ci, którzy sprzyjają mojej słusznej sprawie; niech mówią nieustannie: Niech będzie wywyższony PAN, który pragnie pokoju dla swego sługi.

28A mój język będzie głosił twoją sprawiedliwość i chwałę twoją przez cały dzień.

36

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida, sługi PANA.

1Nieprawość niegodziwego świadczy w mym sercu, że nie ma bojaźni Bożej przed jego oczyma.

2Schlebia sobie bowiem w swoich oczach, jego nieprawość okaże się obrzydliwa.

3Słowa jego ust to niegodziwość i fałsz, porzucił mądrość i czynienie dobra.

4Na swoim łożu obmyśla nieprawość, stoi na drodze niedobrej i nie brzydzi się złem.

5PANIE, twoje miłosierdzie sięga niebios, twoja wierność aż do obłoków.

6Twoja sprawiedliwość jak najwyższe góry, twoje sądy jak wielka przepaść; ty, PANIE, zachowujesz ludzi i zwierzęta!

7Jak cenne jest twoje miłosierdzie, Boże! Dlatego synowie ludzcy chronią się w cieniu twoich skrzydeł.

8Nasycą się obfitością twego domu, napoisz ich strumieniem twoich rozkoszy.

9U ciebie bowiem jest źródło życia, w twojej światłości ujrzymy światłość.

10Roztocz twe miłosierdzie nad tymi, którzy cię znają, a twoją sprawiedliwość nad ludźmi prawego serca.

11Niech nie następuje na mnie noga pyszałka, niech nie wygania mnie ręka niegodziwego.

12Oto tam upadli czyniący nieprawość, zostali powaleni i nie będą mogli powstać.

37

Psalm Dawida.

1Nie oburzaj się z powodu złoczyńców ani nie zazdrość czyniącym nieprawość.

2Jak trawa bowiem prędko zostaną podcięci i zwiędną jak świeża zieleń.

3Ufaj PANU i czyń dobrze; będziesz mieszkał na ziemi i na pewno będziesz nakarmiony.

4Rozkoszuj się PANEM, a on spełni pragnienia twego serca.

5Powierz PANU swoją drogę i zaufaj mu, a on wszystko wykona;

6I wyniesie twoją sprawiedliwość jak światłość, a twoją prawość jak południe.

7Poddaj się PANU i oczekuj go; nie oburzaj się na tego, komu powodzi się w drodze, na człowieka, który spełnia swe złe zamiary.

8Zaprzestań gniewu i zaniechaj zapalczywości; nie zapalaj się gniewem do czynienia zła.

9Złoczyńcy bowiem będą wytępieni, a ci, którzy oczekują PANA, odziedziczą ziemię.

10Jeszcze chwila, a nie będzie niegodziwego; spojrzysz na jego miejsce, a już go nie będzie.

11Lecz pokorni odziedziczą ziemię i będą się rozkoszować obfitością pokoju.

12Niegodziwy knuje przeciwko sprawiedliwemu i zgrzyta na niego zębami.

13Lecz Pan śmieje się z niego, bo widzi, że nadchodzi jego dzień.

14Niegodziwi dobyli miecz i napinają swój łuk, aby powalić ubogiego i potrzebującego, aby zgładzić tych, którzy idą prawą drogą;

15Lecz ich miecz przeszyje ich własne serca, a ich łuki będą złamane.

16Lepsza jest odrobina, którą ma sprawiedliwy, niż wielkie bogactwa wielu niegodziwych;

17Ramiona bowiem niegodziwych będą połamane, ale sprawiedliwych PAN podtrzymuje.

18PAN zna dni nienagannych, ich dziedzictwo będzie trwać na wieki.

19W czasie nieszczęścia nie doznają wstydu, a w dniach głodu będą nasyceni.

20Niegodziwi zaś wyginą, a wrogowie PANA znikną jak tłuszcz barani, jak dym się rozwieją.

21Niegodziwy pożycza i nie zwraca, a sprawiedliwy lituje się i rozdaje.

22Błogosławieni przez PANA odziedziczą ziemię, a przeklęci przez niego zostaną wytępieni.

23PAN kieruje krokami dobrego człowieka i jego droga mu się podoba.

24Choćby upadł, nie zostanie całkowicie powalony, bo PAN podtrzymuje go swą ręką.

25Byłem młody i jestem już stary, lecz nie widziałem sprawiedliwego, który by był opuszczony, ani żeby jego potomstwo żebrało o chleb.

26Każdego dnia lituje się i pożycza, a jego potomstwo jest błogosławione.

27Odstąp od złego i czyń dobrze, a będziesz trwał na wieki.

28PAN bowiem miłuje prawość i nie opuszcza swoich świętych, strzeże ich na wieki; a potomstwo niegodziwych będzie wytępione.

29Sprawiedliwi odziedziczą ziemię i będą na niej mieszkać na wieki.

30Usta sprawiedliwego wypowiadają mądrość, a jego język mówi o sądzie.

31Prawo jego Boga jest w jego sercu, jego kroki się nie zachwieją.

32Niegodziwy czyha na sprawiedliwego i szuka sposobności, aby go zabić.

33Lecz PAN nie zostawi go w jego ręku i nie potępi, gdy będzie sądzony.

34Oczekuj PANA i strzeż jego drogi, a on cię wywyższy, abyś odziedziczył ziemię; zobaczysz zatracenie niegodziwych.

35Widziałem niegodziwego bardzo wyniosłego i rozpierającego się jak zielone drzewo laurowe;

36Lecz przeminął i oto już go nie było; szukałem go, ale nie mogłem go znaleźć.

37Spójrz na nienagannego i przypatruj się prawemu, bo ten na końcu osiągnie pokój.

38Lecz przestępcy razem zginą, niegodziwi na końcu zostaną wytępieni.

39Zbawienie zaś sprawiedliwych pochodzi od PANA; on jest ich siłą w czasie utrapienia.

40PAN ich wspomoże i wyzwoli; wyzwoli ich od niegodziwych i wybawi, bo w nim pokładają nadzieję.

38

Psalm Dawida. Dla przypomnienia.

1PANIE, nie karć mnie w swym gniewie i nie karz mnie w swojej zapalczywości.

2Twoje strzały utkwiły bowiem we mnie i ciąży na mnie twoja ręka.

3Nie ma nic zdrowego w moim ciele wskutek twego gniewu, nie ma odpoczynku dla moich kości z powodu mojego grzechu.

4Bo moje nieprawości sięgają ponad moją głowę, obciążają mnie jak ciężkie brzemię.

5Cuchną i ropieją moje rany z powodu mej głupoty.

6Jestem zgnębiony i bardzo pochylony, przez cały dzień chodzę smutny.

7Moje wnętrze bowiem pali straszna dolegliwość i nie ma nic zdrowego w moim ciele.

8Jestem osłabiony i bardzo załamany, zawodzę z powodu trwogi mego serca.

9Panie, przed tobą wszystkie moje pragnienia i moje wzdychanie nie jest przed tobą ukryte.

10Moje serce trzepocze, opuściła mnie siła, a światło moich oczu znikło.

11Moi bliscy i przyjaciele stronią od moich ran, a moi krewni stoją z daleka.

12Ci, którzy czyhają na moją duszę, zastawiają sidła, a ci, którzy pragną mego nieszczęścia, mówią przewrotnie i przez cały dzień knują podstępy.

13Lecz ja niczym głuchy nie słyszałem i byłem jak niemy, który nie otwiera swych ust.

14I stałem się jak człowiek, który nic nie słyszy i nie ma w ustach upomnień.

15Ciebie bowiem, PANIE, oczekuję; ty odpowiesz, Panie, mój Boże.

16Bo powiedziałem: Niech się nie cieszą z mojego powodu; gdy moja noga poślizgnie się, niech nie wynoszą się nade mnie.

17Jestem bowiem bliski upadku i moja boleść zawsze jest przede mną.

18Wyznaję więc moją nieprawość i boleję nad swoim grzechem.

19Lecz moi wrogowie są zdrowi i silni i namnożyło się tych, którzy bez powodu mnie nienawidzą.

20Odpłacają mi złem za dobro i sprzeciwiają mi się, bo podążam za dobrem.

21Nie opuszczaj mnie, PANIE, mój Boże, nie oddalaj się ode mnie.

22Pospiesz mi z pomocą, Panie, moje zbawienie.

39

Przewodnikowi chóru, Jedutunowi. Psalm Dawida.

1Powiedziałem: Będę strzegł moich dróg, abym nie zgrzeszył językiem; nałożę na usta wędzidło, dopóki niegodziwy będzie przede mną.

2Zaniemówiłem oniemiały, zamilkłem nawet w dobrej sprawie, lecz moja boleść się wzmagała.

3Rozgorzało we mnie serce; gdy rozmyślałem, zapłonął ogień, a wtedy mój język tak przemówił:

4PANIE, daj mi poznać mój kres i miarę moich dni, abym wiedział, jak jestem słaby.

5Oto wymierzyłeś moje dni na szerokość dłoni, a mój wiek jest niczym przed tobą; zaprawdę każdy człowiek, nawet najlepszy, jest całkowitą marnością. Sela.

6Doprawdy człowiek przemija jak cień; doprawdy na próżno się kłopocze; gromadzi, a nie wie, kto to zabierze.

7A teraz czego mam oczekiwać, Panie? W tobie jest moja nadzieja.

8Uwolnij mnie od wszystkich moich występków, nie wystawiaj mnie na pośmiewisko głupca.

9Zamilkłem i nie otworzyłem moich ust, bo ty to sprawiłeś.

10Oddal ode mnie twoje karanie, bo ginę od uderzeń twojej ręki.

11Gdy karą chłoszczesz człowieka za nieprawość, to jak mól niszczysz jego piękno; doprawdy marnością jest każdy człowiek. Sela.

12Wysłuchaj mojej modlitwy, PANIE, i nakłoń ucha na moje wołanie; nie bądź głuchy na moje łzy, bo jestem gościem u ciebie i przychodniem, jak wszyscy moi ojcowie.

13Oszczędzaj mnie, abym się wzmacniał, zanim odejdę i już mnie nie będzie.

40

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Z tęsknotą czekałem na PANA, a skłonił się ku mnie i wysłuchał mojego wołania.

2Wyciągnął mnie ze strasznego dołu i z błota grząskiego i postawił moje stopy na skale, i umocnił moje kroki.

3I włożył w moje usta nową pieśń, chwałę dla naszego Boga. Wielu to zobaczy i ulęknie się, i zaufa PANU.

4Błogosławiony człowiek, który pokłada w PANU swoją nadzieję, a nie ma względu na pysznych ani na tych, którzy podążają za kłamstwem.

5Wiele uczyniłeś cudów, PANIE, mój Boże, a twoich zamysłów wobec nas nikt nie potrafi wyliczyć przed tobą; gdybym chciał je opowiedzieć i ogłosić, jest ich więcej, niż zdołałbym wypowiedzieć.

6Ofiary i daru nie chciałeś, lecz otworzyłeś mi uszy; nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzech.

7Wtedy powiedziałem: Oto przychodzę, na początku księgi jest napisane o mnie;

8Pragnę czynić twoją wolę, mój Boże, a twoje prawo jest w moim wnętrzu.

9Głosiłem twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu; oto nie powściągałem moich ust; ty wiesz o tym, PANIE.

10Twojej sprawiedliwości nie kryłem w głębi serca, opowiadałem twoją wierność i zbawienie; nie taiłem twego miłosierdzia i prawdy w wielkim zgromadzeniu.

11Dlatego ty, PANIE, nie odmawiaj mi twej litości; twoje miłosierdzie i prawda niech mnie zawsze strzegą.

12Otoczyły mnie bowiem nieszczęścia, których nie sposób zliczyć; dosięgły mnie moje nieprawości, tak że nie mogę ich przejrzeć; więcej ich niż włosów na mej głowie, więc serce we mnie ustaje.

13PANIE, racz mnie ocalić; PANIE, pospiesz mi na pomoc.

14Niech się zawiodą i zawstydzą wszyscy, którzy czyhają, by zatracić moją duszę; niech się cofną i zawstydzą ci, którzy mi źle życzą.

15Niech będą spustoszeni wskutek swej hańby ci, którzy mi mówią: Ha, ha!

16Niech się radują i weselą w tobie wszyscy, którzy cię szukają; niech ci, którzy miłują twoje zbawienie, mówią zawsze: Niech PAN będzie wywyższony.

17Ja wprawdzie jestem ubogi i nędzny, lecz Pan myśli o mnie. Ty jesteś moją pomocą i wybawicielem, mój Boże, nie zwlekaj.

41

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Błogosławiony, kto zważa na ubogiego, PAN go wybawi w dniu niedoli.

2PAN będzie go strzegł, zachowa przy życiu, będzie mu błogosławił na ziemi i nie wyda go na pastwę jego wrogów.

3PAN pokrzepi go na łożu boleści, w czasie choroby poprawi całe jego posłanie.

4Powiedziałem: PANIE, zmiłuj się nade mną, uzdrów moją duszę, bo zgrzeszyłem przeciwko tobie.

5Moi wrogowie źle o mnie mówią: Kiedy on umrze i zginie jego imię?

6Jeśli któryś przychodzi mnie odwiedzić, mówi obłudnie; w swoim sercu gromadzi nieprawość, a gdy wychodzi, rozpowiada.

7Wszyscy, którzy mnie nienawidzą, szepczą wspólnie przeciwko mnie, przeciwko mnie obmyślają zło;

8Mówiąc: Spadła na niego złośliwa zaraza, położył się i już nie wstanie.

9Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem, który jadł mój chleb, podniósł przeciwko mnie piętę.

10Ale ty, PANIE, zmiłuj się nade mną i podnieś mnie, abym im odpłacił.

11Po tym poznam, że mnie sobie upodobałeś, że mój wróg nie będzie triumfował nade mną.

12Ty zaś wesprzesz mnie ze względu na moją uczciwość i na wieki postawisz mnie przed swoim obliczem.

13Błogosławiony PAN, Bóg Izraela, od wieków aż na wieki. Amen, amen.

42

Przewodnikowi chóru. Psalm pouczający dla synów Korego.

1Jak jeleń pragnie wód strumieni, tak moja dusza pragnie ciebie, Boże.

2Moja dusza jest spragniona Boga, Boga żywego. Kiedy przyjdę i ukażę się przed obliczem Boga?

3Łzy stały się dla mnie chlebem we dnie i w nocy, gdy mówią do mnie co dzień: Gdzie jest twój Bóg?

4Wylewam swą duszę, gdy wspominam, jak krocząc w tłumie, szedłem z nimi do domu Bożego wśród głosów radości i chwały, pośród świętującego tłumu.

5Dlaczego się smucisz, moja duszo, i czemu się we mnie trwożysz? Zaufaj Bogu, bo jeszcze będę go wysławiał za jego zbawcze oblicze.

6Mój Boże, smuci się we mnie moja dusza, dlatego wspominam cię z ziemi Jordanu i Hermonu, z góry Misar.

7Przepaść przyzywa przepaść szumem twoich upustów; wszystkie twoje fale i nawałnice przewalają się nade mną.

8Lecz we dnie PAN udzieli mi swego miłosierdzia, a w nocy będzie we mnie jego pieśń i moja modlitwa do Boga mego życia.

9Powiem Bogu, mojej skale: Czemu o mnie zapomniałeś? Czemu chodzę smutny z powodu ucisku wroga?

10Jak rana w moich kościach, tak mnie urągają moi wrogowie, gdy mówią do mnie każdego dnia: Gdzie jest twój Bóg?

11Czemu się smucisz, moja duszo, i czemu się we mnie trwożysz? Zaufaj Bogu, bo jeszcze będę go wysławiał, gdyż on jest zbawieniem mego oblicza i moim Bogiem.

43

1Osądź mnie, Boże, broń mojej sprawy przeciwko narodowi bezbożnemu; wybaw mnie od człowieka podstępnego i bezbożnego;

2Bo ty jesteś Bogiem mojej siły. Czemu mnie odrzuciłeś? Czemu chodzę smutny z powodu ucisku wroga?

3Ześlij twoje światło i prawdę, niech mnie wiodą i wprowadzą na twoją świętą górę i do twoich przybytków.

4Wtedy przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, mojego wesela i radości; będę cię wysławiał na harfie, Boże, mój Boże.

5Czemu się smucisz, moja duszo, i czemu się we mnie trwożysz? Zaufaj Bogu, bo jeszcze będę go wysławiał, gdyż on jest zbawieniem mego oblicza i moim Bogiem.

44

Przewodnikowi chóru. Psalm pouczający dla synów Korego.

1Boże, słyszeliśmy na własne uszy, nasi ojcowie opowiadali nam o tym, czego dokonałeś za ich dni, w czasach dawnych.

2Ty własną ręką wypędziłeś pogan, a ich osadziłeś; wyniszczyłeś narody, a ich rozprzestrzeniłeś.

3Nie zdobyli bowiem ziemi swym mieczem ani ich nie wybawiło własne ramię, lecz twoja prawica i twoje ramię, i światło twego oblicza, bo upodobałeś ich sobie.

4Ty jesteś moim Królem, o Boże; daj wybawienie Jakubowi.

5Dzięki tobie pokonamy naszych wrogów, w twoje imię zdepczemy naszych przeciwników.

6Nie zaufam bowiem mojemu łukowi i nie wybawi mnie mój miecz;

7Lecz ty nas wybawiłeś od naszych wrogów i zawstydziłeś tych, którzy nas nienawidzą.

8Każdego dnia chlubimy się Bogiem, a twoje imię będziemy sławić na wieki. Sela.

9Teraz jednak odrzuciłeś nas i zawstydziłeś, i nie wyruszasz z naszymi wojskami.

10Sprawiłeś, że cofnęliśmy się przed wrogiem, a ci, którzy nas nienawidzą, złupili nas.

11Wydałeś nas na rzeź jak owce i rozproszyłeś nas wśród pogan.

12Sprzedałeś swój lud za bezcen i nie zyskałeś na jego sprzedaży.

13Wystawiłeś nas na wzgardę naszym sąsiadom, na szyderstwo i pośmiewisko tym, którzy nas otaczają.

14Uczyniłeś nas tematem przysłowia wśród pogan, tak że narody kiwają głowami nad nami.

15Mój wstyd wciąż jest przede mną, a hańba mi twarz okrywa;

16Na głos tego, który gardzi i bluźni, z powodu wroga i mściciela.

17To wszystko nas spotkało, a jednak nie zapomnieliśmy o tobie ani nie naruszyliśmy twojego przymierza.

18Nasze serce się nie odwróciło ani nasze kroki nie zboczyły z twej ścieżki;

19Chociaż powaliłeś nas w miejscu smoków i okryłeś nas cieniem śmierci.

20Gdybyśmy zapomnieli imienia naszego Boga i wyciągnęli ręce do obcego boga;

21Czyż Bóg by się o tym nie dowiedział? Przecież on zna tajniki serca.

22Lecz z powodu ciebie przez cały dzień nas zabijają, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź.

23Ocknij się; czemu śpisz, Panie? Obudź się, nie odrzucaj nas na wieki.

24Czemu ukrywasz swoje oblicze i zapominasz o naszym utrapieniu i ucisku?

25Nasza dusza bowiem pogrążyła się w prochu, nasz brzuch przylgnął do ziemi.

26Powstań nam na pomoc, odkup nas ze względu na twoje miłosierdzie.

45

Przewodnikowi chóru, na Szoszanim dla synów Korego. Psalm pouczający. Pieśń miłosna.

1Wezbrało moje serce dobrym słowem; dzieła, które wypowiadam, dotyczą króla; mój język będzie jak pióro biegłego pisarza.

2Ty jesteś najpiękniejszym z synów ludzkich; wdzięk rozlał się na twoich wargach, dlatego Bóg pobłogosławił cię na wieki.

3Przypasz do biodra swój miecz, mocarzu, w swej chwale i majestacie.

4A w swym dostojeństwie wyrusz szczęśliwie ze słowem prawdy, łagodności i sprawiedliwości, a twoja prawica dokona strasznych rzeczy.

5Twoje ostre strzały, od których upadają narody pod twoje stopy, przenikają serce wrogów króla.

6Twój tron, o Boże, na wieki wieków, berłem sprawiedliwości jest berło twego królestwa.

7Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz nieprawości, dlatego namaścił cię, o Boże, twój Bóg olejkiem radości bardziej niż twoich towarzyszy.

8Wszystkie twoje szaty pachną mirrą, aloesem i kasją, gdy wychodzisz z pałaców z kości słoniowej, z których cię rozweselają.

9Córki królewskie są wśród twoich czcigodnych kobiet, królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy.

10Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o swoim narodzie i o domu swojego ojca;

11A król zapragnie twojego piękna, bo on jest twoim Panem; oddaj mu pokłon.

12Także córka Tyru przyjdzie z darami, najbogatsi z narodów będą zabiegać o twą przychylność.

13Córka królewska jest pełna chwały w swej komnacie, a jej szaty złotem tkane.

14W szacie haftowanej będą ją wieść do króla, za nią dziewice, jej towarzyszki, przyprowadzą do ciebie.

15Wiodą je z weselem i z radością i wejdą do królewskiego pałacu.

16Miejsce twoich ojców zajmą twoi synowie, których ustanowisz książętami po całej ziemi.

17Upamiętnię twoje imię po wszystkie pokolenia; dlatego narody będą cię wysławiać na wieki wieków.

46

Przewodnikowi chóru dla synów Korego. Pieśń na Alamot.

1Bóg jest naszą ucieczką i siłą, najpewniejszą pomocą w utrapieniu.

2Dlatego nie będziemy się bać, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w sam środek morza;

3Choćby huczały i burzyły się jego wody i zatrzęsły się góry od jego nawałnicy. Sela.

4Jest rzeka, której strumienie rozweselają miasto Boże, miejsce święte przybytków Najwyższego.

5Bóg jest pośrodku niego, nie będzie zachwiane; Bóg je wspomoże zaraz o świcie.

6Wzburzyły się narody, zachwiały się królestwa, on wydał swój głos i rozpłynęła się ziemia.

7PAN zastępów jest z nami; Bóg Jakuba jest naszą twierdzą. Sela.

8Chodźcie, zobaczcie dzieła PANA, jakie spustoszenia uczynił na ziemi.

9On kładzie kres wojnom aż po krańce ziemi, kruszy łuki i łamie włócznie, a rydwany pali ogniem.

10Uspokójcie się i uznajcie, że ja jestem Bogiem; będę wywyższony wśród narodów, będę wywyższony na ziemi.

11PAN zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest naszą twierdzą. Sela.

47

Przewodnikowi chóru. Psalm dla synów Korego.

1Klaszczcie w dłonie, wszystkie narody, wykrzykujcie Bogu radosnym głosem.

2Gdyż PAN Najwyższy budzi grozę, jest wielkim Królem nad całą ziemią.

3Podda nam ludzi i narody pod nasze stopy.

4Wybrał nam nasze dziedzictwo, chlubę Jakuba, którego umiłował. Sela.

5Wstąpił Bóg wśród okrzyków, PAN przy dźwięku trąby.

6Śpiewajcie Bogu, śpiewajcie; śpiewajcie naszemu Królowi, śpiewajcie.

7Bóg bowiem jest Królem całej ziemi, śpiewajcie pieśni pouczające.

8Bóg króluje nad narodami, Bóg zasiada na swym świętym tronie.

9Władcy narodów zebrali się z ludem Boga Abrahama, bo do Boga należą tarcze ziemi; on jest wielce wywyższony.

48

Pieśń i psalm dla synów Korego.

1Wielki jest PAN i godzien wielkiej chwały w mieście naszego Boga, na swej świętej górze.

2Pięknie wzniesiona, radością całej ziemi jest góra Syjon na krańcach północy, miasto wielkiego Króla.

3Bóg w pałacach jego jest uznany za twierdzę.

4Bo oto zgromadzili się królowie i razem ruszyli.

5Gdy zobaczyli, zdumieli się, przerazili się i uciekli.

6Strach ich tam ogarnął i ból, jak rodzącą kobietę.

7Wiatrem wschodnim rozbijasz okręty Tarszisz.

8To, co słyszeliśmy, to zobaczyliśmy w mieście PANA zastępów, w mieście naszego Boga; Bóg je ugruntuje na wieki. Sela.

9Rozważamy, o Boże, twoje miłosierdzie we wnętrzu twej świątyni.

10Jak twoje imię, Boże, tak i chwała twoja sięga aż po krańce ziemi; twoja prawica pełna jest sprawiedliwości.

11Niech się weseli góra Syjon, niech się radują córki Judy z powodu twoich sądów.

12Okrążcie Syjon i obejdźcie go, policzcie jego wieże.

13Przyjrzyjcie się jego wałom obronnym, oglądajcie jego pałace, abyście mogli opowiadać przyszłemu pokoleniu.

14Bo ten Bóg jest naszym Bogiem na wieki wieków, on będzie nas prowadził aż do śmierci.

49

Przewodnikowi chóru. Psalm dla synów Korego.

1Słuchajcie tego wszystkie narody, nadstawcie ucha wszyscy mieszkańcy świata.

2Zarówno wy, prości, jak i wy, możni; zarówno bogaty, jak i ubogi.

3Moje usta wypowiedzą mądrość, a rozmyślaniem mego serca będzie roztropność.

4Nakłonię ucha ku przypowieści, przy harfie rozwiążę moją zagadkę.

5Dlaczego mam się bać w dniach niedoli, gdy otacza mnie nieprawość tych, którzy mnie depczą?

6Ci, którzy ufają swym bogactwom i chlubią się swym wielkim dostatkiem;

7Nikt z nich w żaden sposób nie odkupi swego brata ani nie może dać Bogu za niego okupu;

8(Kosztowny bowiem jest okup za ich dusze i nigdy się nie zdarzy);

9Aby żył na wieki i nie doznał zniszczenia.

10Każdy bowiem widzi, że mądrzy umierają, tak samo jak ginie głupiec i prostak, i zostawiają obcym swoje bogactwa.

11Myślą, że ich domy wieczne, a ich mieszkania będą trwać z pokolenia na pokolenie; nazywają ziemie swymi imionami.

12Lecz człowiek, choć otoczony czcią, nie przetrwa; podobny jest do bydląt, które giną.

13Ich droga jest ich głupstwem, mimo to ich potomkowie pochwalają ich mowę. Sela.

14Jak owce będą złożeni w grobie, śmierć ich pożre; prawi będą nad nimi panować o poranku, ich postać zostanie zniszczona w grobie, gdy opuszczą swoje mieszkanie.

15Ale Bóg wykupi moją duszę z mocy grobu, bo mnie przyjmie. Sela.

16Nie bój się, gdy się ktoś wzbogaci, gdy się rozmnoży sława jego domu;

17Bo gdy umrze, niczego ze sobą nie weźmie i nie pójdzie za nim jego sława.

18Chociaż za życia swej duszy pochlebiał i chwalono go, gdy dobrze się urządził;

19Pójdzie jednak do grona swych ojców; nigdy nie ujrzą światła.

20Człowiek, który jest otoczony czcią, a nie rozumie tego, podobny jest do bydląt, które giną.

50

Psalm Asafa.

1Bóg nad bogami, PAN, przemówił i wezwał ziemię od wschodu słońca aż do jego zachodu.

2Z Syjonu, doskonałego piękna, zajaśniał Bóg.

3Nasz Bóg przyjdzie i nie będzie milczał; ogień będzie trawił przed nim, a wokół niego powstanie potężna burza.

4Wezwie z góry niebiosa i ziemię, aby sądzić swój lud:

5Zgromadźcie mi moich świętych, którzy zawarli ze mną przymierze przez ofiarę.

6Wtedy niebiosa ogłoszą jego sprawiedliwość, bo sam Bóg jest sędzią. Sela.

7Słuchaj, mój ludu, a będę mówił; słuchaj, Izraelu, a będę świadczył przeciw tobie: Ja jestem Bogiem, twoim Bogiem.

8Nie będę cię ganił za twoje ofiary ani za twoje całopalenia, które są zawsze przede mną.

9Nie przyjmę cielca z twojego domu ani kozłów z twoich zagród.

10Do mnie bowiem należy wszelkie zwierzę leśne i tysiące bydła na górach.

11Znam wszelkie ptactwo górskie i moje są zwierzęta polne.

12Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym, bo mój jest świat i wszystko, co go napełnia.

13Czyż będę jadł mięso wołów albo pił krew kozłów?

14Ofiaruj Bogu dziękczynienie i spełnij swoje śluby wobec Najwyższego;

15I wzywaj mnie w dniu utrapienia; wtedy cię wybawię, a ty mnie uwielbisz.

16Lecz do niegodziwego Bóg mówi: Po co ogłaszasz moje prawa i masz na ustach moje przymierze;

17Skoro nienawidzisz karności i rzucasz za siebie moje słowa?

18Gdy widzisz złodzieja, pochwalasz go, i zadajesz się z cudzołożnikami.

19Pozwalasz swym ustom źle mówić, a twój język knuje podstępy.

20Siedzisz i mówisz przeciwko twemu bratu, obmawiasz syna swej matki.

21To czyniłeś, a ja milczałem; sądziłeś, że jestem do ciebie podobny, ale będę cię napominał i postawię ci to przed oczy.

22Zrozumcie to teraz wy, którzy zapominacie o Bogu, bym was nie rozszarpał, a nie byłoby nikogo, kto by was ocalił.

23Kto mi ofiaruje chwałę, ten oddaje mi cześć; a temu, kto chodzi prostą drogą, ukażę Boże zbawienie.

51

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida, gdy do niego przyszedł prorok Natan po tym, jak on wszedł do Batszeby.

1Zmiłuj się nade mną, Boże, według twojego miłosierdzia; według twojej wielkiej litości zgładź moje występki.

2Obmyj mnie zupełnie z mojej nieprawości i oczyść mnie z mego grzechu.

3Uznaję bowiem moje występki, a mój grzech zawsze jest przede mną.

4Przeciw tobie, tobie samemu, zgrzeszyłem i zło uczyniłem na twoich oczach, abyś okazał się sprawiedliwy w swoich słowach i czysty w swoim sądzie.

5Oto zostałem zrodzony w nieprawości i w grzechu poczęła mnie moja matka.

6Oto miłujesz prawdę wewnętrzną i w głębi serca dasz mi poznać mądrość.

7Oczyść mnie hizopem, a będę oczyszczony; obmyj mnie, a stanę się bielszy od śniegu.

8Daj mi usłyszeć radość i wesele; niech się rozradują kości, które skruszyłeś.

9Odwróć swe oblicze od moich grzechów i zgładź wszystkie moje nieprawości.

10Stwórz we mnie serce czyste, o Boże, i odnów we mnie ducha prawego.

11Nie odrzucaj mnie sprzed twego oblicza i nie odbieraj mi swego Ducha Świętego.

12Przywróć mi radość twego zbawienia i wesprzyj mnie duchem ochoczym.

13Wtedy będę nauczał przestępców twoich dróg i grzesznicy nawrócą się do ciebie.

14Uwolnij mnie od winy za przelanie krwi, o Boże, Boże mego zbawienia, a mój język będzie wysławiał twoją sprawiedliwość.

15Panie, otwórz moje wargi, a moje usta będą głosić twoją chwałę.

16Ty bowiem nie pragniesz ofiar, choćbym ci je dał, ani nie przyjmiesz całopalenia.

17Ofiary dla Boga to duch skruszony; sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, o Boże!

18Okaż dobroć Syjonowi według twego upodobania; odbuduj mury Jeruzalem.

19Wtedy przyjmiesz ofiary sprawiedliwości, ofiary ogniste i całopalenia; wtedy będą składać cielce na twoim ołtarzu.

52

Przewodnikowi chóru. Psalm pouczający Dawida, gdy przybył Doeg Edomita i oznajmił Saulowi:

Dawid wszedł do domu Achimeleka.

1Czemu chlubisz się złem, mocarzu? Miłosierdzie Boże trwa nieustannie.

2Twój język knuje przewrotność, ostry jak brzytwa, działający podstępnie.

3Miłujesz zło bardziej niż dobro i kłamstwo bardziej niż mowę sprawiedliwą. Sela.

4Miłujesz wszelkie słowa szkodliwe, podstępny języku.

5Dlatego Bóg zniszczy cię na wieki, pochwyci cię i wyrwie z namiotu, i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.

6Zobaczą to sprawiedliwi i zlękną się, i będą się z niego śmiać:

7Oto człowiek, który nie uczynił Boga swoją siłą, ale ufał swym wielkim bogactwom i umacniał się w swojej nieprawości.

8Ja zaś jestem jak zielone drzewo oliwne w domu Bożym, zaufałem miłosierdziu Boga na wieki wieków.

9Będę cię wysławiał na wieki, że to uczyniłeś, i będę oczekiwał twego imienia, gdyż jest dobre w oczach twoich świętych.

53

Przewodnikowi chóru, na Machalat. Psalm pouczający Dawida.

1Głupi mówi w swoim sercu: Nie ma Boga. Są zepsuci i czynią obrzydliwą nieprawość; nie ma nikogo, kto by czynił dobro.

2Bóg spojrzał z niebios na synów ludzkich, aby zobaczyć, czy jest ktoś rozumny i szukający Boga.

3Wszyscy zboczyli z drogi, wszyscy jednakowo znikczemnieli; nie ma nikogo, kto by czynił dobro, nie ma ani jednego.

4Czyż są nierozumni czyniący nieprawość, którzy pożerają mój lud, jakby chleb jedli, a Boga nie wzywają?

5Tam ogarnął ich strach, gdzie nie było powodu do strachu, Bóg bowiem rozproszył kości tych, którzy cię oblegali; ty okryjesz ich hańbą, bo Bóg nimi wzgardził.

6Któż ześle z Syjonu zbawienie Izraelowi? Gdy Bóg odwróci niewolę swego ludu, Jakub się rozraduje i rozweseli się Izrael.

54

Przewodnikowi chóru, na Neginot. Psalm pouczający Dawida, gdy przyszli mieszkańcy Zif

i powiedzieli do Saula: Dawid się u nas ukrywa.

1Boże, wybaw mnie twoim imieniem i twoją mocą broń mojej sprawy.

2Boże, wysłuchaj mojej modlitwy, nakłoń ucha ku słowom moich ust.

3Gdyż obcy powstali przeciwko mnie, a okrutnicy czyhają na moją duszę; nie mają Boga przed oczami. Sela.

4Oto Bóg jest moim pomocnikiem; Pan jest z tymi, którzy podtrzymują moje życie.

5Odpłaci złem moim wrogom; w twojej prawdzie wytrać ich.

6Będę ci dobrowolnie składał ofiary, będę wysławiał twoje imię, PANIE, bo jest dobre.

7Uwolniłeś mnie bowiem z każdego utrapienia, a moje oko widziało zemstę nad moimi wrogami.

55

Przewodnikowi chóru, na Neginot. Pieśń pouczająca Dawida.

1Boże, nakłoń ucha ku mojej modlitwie i nie ukrywaj się przed moją prośbą.

2Posłuchaj uważnie i wysłuchaj mnie; uskarżam się w swej modlitwie i jęczę;

3Z powodu głosu wroga, z powodu ucisku niegodziwego; zwalają na mnie nieprawość i w gniewie sprzeciwiają mi się.

4Moje serce boleje we mnie i dopadł mnie strach przed śmiercią.

5Przyszły na mnie bojaźń i drżenie i przejęła mnie trwoga.

6I powiedziałem: O, gdybym miał skrzydła jak gołębica, uleciałbym i odpoczął.

7Oto bym uleciał daleko i zamieszkał na pustyni. Sela.

8Pospieszyłbym, aby ujść przed wichrem i nawałnicą.

9Zniszcz, Panie, rozdziel ich język, bo widzę przemoc i niezgodę w mieście.

10Dniem i nocą krążą wokoło po jego murach, a wewnątrz niego zło i ucisk.

11Wewnątrz niego jest niegodziwość, a z jego ulic nie znika oszustwo i podstęp.

12Bo to nie wróg mnie lżył, co mógłbym znieść; nie powstał przeciwko mnie ten, który mnie nienawidził – wtedy ukryłbym się przed nim;

13Ale ty, człowiek równy mi, mój wódz i przyjaciel.

14Mile naradzaliśmy się ze sobą i razem chodziliśmy do domu Bożego.

15Niech śmierć ich zaskoczy, niech żywcem zstąpią do piekła, bo w ich domach i wśród nich mieszka zło.

16Ja zaś do Boga zawołam i PAN mnie wybawi.

17Wieczorem, rano i w południe będę się modlić i głośno wołać, a on wysłucha mego głosu.

18Odkupił moją duszę, abym miał spokój od walki, jaką ze mną toczyli, bo wielu ich było przy mnie.

19Bóg wysłucha i będzie ich trapić ten, który trwa od wieków. Sela. Bo nie poprawiają się i nie boją się Boga.

20Podniósł rękę na tych, którzy utrzymywali z nim pokój; złamał swoje przymierze.

21Gładsze niż masło były słowa jego ust, lecz wrogość miał w sercu; miększe niż oliwa jego słowa, ale były jak obnażone miecze.

22Przerzuć swój ciężar na PANA, a on cię podtrzyma; nie dopuści nigdy, by miał się zachwiać sprawiedliwy.

23Ale ty, Boże, wtrącisz ich w dół zatracenia; ludzie krwawi i podstępni nie dożyją połowy swoich dni; ja zaś zaufam tobie.

56

Przewodnikowi chóru, na Jonat elem rechokim. Miktam Dawida, gdy Filistyni schwytali go w Gat.

1Zmiłuj się nade mną, Boże, bo chce mnie pochłonąć człowiek; każdego dnia uciska mnie walką.

2Moi wrogowie każdego dnia chcą mnie połknąć; wielu bowiem walczy przeciwko mnie, o Najwyższy.

3Ilekroć strach mnie ogarnia, ufam tobie.

4W Bogu będę wysławiać jego słowo; Bogu ufam i nie będę się bał tego, co człowiek może mi uczynić.

5Przez cały dzień przekręcają moje słowa, przeciwko mnie kierują wszystkie swe zamysły, ku memu nieszczęściu.

6Zbierają się, ukrywają i śledzą moje kroki, czyhając na moją duszę.

7Czy unikną zemsty za nieprawość? Boże, powal te narody w swoim gniewie.

8Ty policzyłeś dni mojej tułaczki, zbierz też moje łzy do swego bukłaka; czyż nie są spisane w twojej księdze?

9Gdy zawołam, cofną się moi wrogowie; to wiem, bo Bóg jest ze mną.

10W Bogu będę wysławiać jego słowa, w PANU będę chwalić jego słowo.

11Bogu ufam, nie będę się bał tego, co mi może uczynić człowiek.

12Tobie, Boże, śluby złożyłem, dlatego też tobie oddam chwałę.

13Ocaliłeś bowiem moją duszę od śmierci, a moje nogi od upadku, abym chodził przed Bogiem w światłości żyjących.

57

Przewodnikowi chóru. Al taszchet. Miktam Dawida, kiedy uciekał przed Saulem do jaskini.

1Zmiłuj się nade mną, Boże, zmiłuj się nade mną, bo moja dusza ufa tobie; w cieniu twoich skrzydeł będę się chronił, aż przeminie nieszczęście.

2Będę wołał do Boga Najwyższego, do Boga, który doprowadzi moją sprawę do końca.

3On ześle pomoc z nieba i wybawi mnie od urągania tego, który chce mnie pochłonąć. Sela. Ześle mi Bóg swoje miłosierdzie i prawdę.

4Moja dusza przebywa wśród lwów; leżę wśród płonących, wśród synów ludzkich, których zęby jak włócznie i strzały, a język jak miecz ostry.

5Bądź wywyższony, Boże, ponad niebiosa, a twoja chwała ponad całą ziemię.

6Zastawili sidła na moje kroki, zgnębili moją duszę, wykopali przede mną dół, ale sami do niego wpadli. Sela.

7Gotowe jest moje serce, Boże, gotowe jest moje serce; będę śpiewał i oddawał chwałę.

8Obudź się, moja chwało, obudź się, cytro i harfo; ja się zbudzę o świcie.

9Będę cię wysławiał wśród ludu, Panie, będę ci śpiewał wśród narodów.

10Bo wielkie jest twoje miłosierdzie, aż do niebios, i aż pod obłoki twoja prawda.

11Bądź wywyższony ponad niebiosa, Boże, a ponad całą ziemię twoja chwała.

58

Przewodnikowi chóru. Al taszchet. Miktam Dawida.

1O zgromadzenie, czy rzeczywiście mówicie to, co sprawiedliwe? Czy słusznie sądzicie, synowie ludzcy?

2Przeciwnie, w sercu knujecie nieprawości, wymierzacie przemoc waszych rąk na ziemi.

3Niegodziwi zeszli na bezdroża już od łona matki, od urodzenia błądzą, mówiąc kłamstwo.

4Ich jad podobny do jadu węża, są jak głucha żmija, która zatyka uszy;

5Aby nie słyszeć głosu zaklinaczy ani czarownika, co biegle zaklina.

6Boże, skrusz zęby w ich ustach; PANIE, połam zęby trzonowe lwiąt.

7Niech znikną jak spływająca woda, niech będą jak ten, który naciąga łuk, lecz jego strzały się łamią.

8Niech przeminą jak ślimak, który się rozpływa; jak poroniony płód kobiety niech nie zobaczą słońca.

9Zanim wasze ciernie wypuszczą kolce, gdy jeszcze są zielone, porwie je wicher gniewu Boga.

10Będzie się weselił sprawiedliwy, gdy ujrzy pomstę; swoje stopy umyje we krwi niegodziwego.

11A ludzie powiedzą: Jest, doprawdy, nagroda dla sprawiedliwego; doprawdy jest Bóg, który sądzi na ziemi.

59

Przewodnikowi chóru. Al taszchet. Miktam Dawida, gdy Saul posłał ludzi,

którzy pilnowali domu Dawida, aby go zabić.

1Ocal mnie od moich wrogów, mój Boże; obroń mnie przed tymi, którzy powstają przeciwko mnie.

2Ocal mnie od czyniących nieprawość i wybaw mnie przed krwawymi ludźmi.

3Oto bowiem czyhają na moją duszę; zbierają się przeciwko mnie mocarze, chociaż nie zawiniłem ani nie zgrzeszyłem, PANIE.

4Chociaż nie popełniłem nieprawości, biegną i szykują się; powstań, wyjdź mi na spotkanie i zobacz.

5Ty, PANIE, Boże zastępów, Boże Izraela, obudź się, aby nawiedzić wszystkie narody; nie lituj się nad żadnym z tych nikczemnych przestępców. Sela.

6Wracają wieczorem, ujadają jak psy i krążą po mieście.

7Oto bluzgają swymi ustami, miecze na ich wargach. Mówią bowiem: Któż słyszy?

8Lecz ty, PANIE, będziesz się śmiał z nich, szydzić będziesz ze wszystkich narodów.

9Z powodu jego mocy będę się trzymać ciebie, bo ty, Boże, jesteś moją twierdzą.

10Mój miłosierny Bóg wyjdzie mi naprzeciw, Bóg pozwoli mi oglądać zemstę nad moimi wrogami.

11Nie zabijaj ich, aby mój lud nie zapomniał, lecz rozprosz ich swoją mocą i powal, o Panie, nasza tarczo.

12Za grzech ich ust i słowa ich warg niech schwytani będą w swej pysze; za złorzeczenia i kłamstwa, które mówią.

13Wytrać ich w gniewie, wytrać, by już ich nie było. Niech poznają, że Bóg panuje w Jakubie i po krańce ziemi. Sela.

14I niech wracają wieczorem, niech ujadają jak psy i krążą po mieście.

15Niech się włóczą, szukając pokarmu; niech warczą, gdy się nie nasycą.

16Ale ja będę śpiewał o twojej mocy, rankiem będę wysławiać twoje miłosierdzie, bo ty stałeś się dla mnie twierdzą i ucieczką w dniu mego ucisku.

17Moja mocy, tobie będę śpiewał; bo ty, Boże, jesteś moją twierdzą, Boże mój miłosierny.

60

Przewodnikowi chóru, na Sussanedut. Miktam Dawida dla pouczenia; gdy walczył przeciw Syryjczykom Nacharaim i przeciw Syryjczykom Soby, gdy Joab, wracając, pobił dwanaście tysięcy Edomitów w Dolinie Soli.

1Boże, odrzuciłeś nas, rozproszyłeś nas i rozgniewałeś się; powróć znowu do nas.

2Wstrząsnąłeś ziemią i rozdarłeś ją; ulecz jej rozpadliny, bo się chwieje.

3Okazywałeś twemu ludowi ciężkie rzeczy, napoiłeś nas winem odurzającym.

4Dałeś chorągiew tym, którzy się ciebie boją, aby wynieśli ją z powodu twej prawdy. Sela.

5Aby byli ocaleni twoi umiłowani, wybaw ich swoją prawicą i wysłuchaj mnie.

6Bóg przemówił w swojej świętości; będę się radował, rozdzielę Sychem i wymierzę dolinę Sukkot.

7Mój jest Gilead, mój i Manasses, Efraim mocą mojej głowy, Juda moim prawodawcą.

8Moab moją misą do mycia, na Edom wrzucę mój but; Filisteo, wykrzykuj z mojego powodu.

9Kto mnie wprowadzi do miasta warownego? Kto mnie doprowadzi aż do Edomu?

10Czy nie ty, o Boże, który nas odrzuciłeś i nie wychodziłeś, Boże, z naszymi wojskami?

11Udziel nam pomocy w utrapieniu, bo próżna jest pomoc ludzka.

12W Bogu będziemy mężni, bo on podepcze naszych nieprzyjaciół.

61

Przewodnikowi chóru, na Neginot. Psalm Dawida.

1Wysłuchaj, Boże, mojego wołania, miej wzgląd na moją modlitwę.

2Z krańców ziemi wołam do ciebie, gdy moje serce jest zatrwożone; wprowadź mnie na skałę, która jest wyższa ode mnie.

3Ty bowiem jesteś moją ucieczką i wieżą warowną przed wrogiem.

4Będę mieszkał w twoim przybytku na wieki, chroniąc się pod osłoną twych skrzydeł. Sela.

5Bo ty, Boże, wysłuchałeś moich ślubów; dałeś dziedzictwo tym, którzy się boją twego imienia.

6Przedłużysz dni króla, jego lata – z pokolenia na pokolenie.

7Będzie trwał na wieki przed Bogiem; przygotuj miłosierdzie i prawdę, niech go strzegą.

8Tak będę śpiewał twemu imieniu na wieki i będę spełniał moje śluby każdego dnia.

62

Przewodnikowi chóru, dla Jedutuna. Psalm Dawida.

1Tylko w Bogu spoczywa moja dusza, od niego pochodzi moje zbawienie.

2Tylko on jest moją skałą i zbawieniem, moją twierdzą; nie zachwieję się za bardzo.

3Jak długo będziecie knuć zło przeciwko człowiekowi? Wy wszyscy będziecie zabici, będziecie jak pochylona ściana i jak walący się mur.

4Oni tylko naradzają się, jak go strącić z dostojeństwa; mają upodobanie w kłamstwie, ustami swymi błogosławią, ale w sercu złorzeczą. Sela.

5Tylko w Bogu spocznij, moja duszo, bo od niego pochodzi moja nadzieja.

6On jedynie jest moją skałą i zbawieniem, moją twierdzą; nie zachwieję się.

7W Bogu moje wybawienie i moja chwała; skała mojej mocy, moja ucieczka jest w Bogu.

8Ufajcie mu w każdym czasie, o narody, wylewajcie przed nim wasze serca; Bóg jest naszą ucieczką. Sela.

9Doprawdy synowie ludzcy marnością, synowie mocarzy – zawodni; położeni na wagę, wszyscy razem są lżejsi niż marność.

10Nie pokładajcie ufności w ucisku ani nie łudźcie się grabieżą; jeśli przybędzie wam bogactw, nie przywiązujcie do nich serca.

11Bóg raz przemówił, dwa razy to słyszałem, że moc należy do Boga;

12I do ciebie, Panie, należy miłosierdzie, bo ty oddajesz każdemu według jego uczynków.

63

Psalm Dawida, gdy przebywał na Pustyni Judzkiej.

1Boże, ty jesteś moim Bogiem, od rana cię szukam; pragnie ciebie moja dusza, tęskni do ciebie moje ciało w ziemi suchej i spragnionej, w której nie ma wody;

2Abym widział twoją moc i chwałę tak, jak cię ujrzałem w twojej świątyni;

3Skoro lepsze jest twoje miłosierdzie niż życie, moje wargi będą cię chwaliły;

4Tak błogosławić cię będę póki żyję, wzniosę swe ręce w imię twoje.

5Jak tłuszczem i sadłem będzie nasycona moja dusza, moje usta będą cię wielbić radosnymi wargami;

6Gdy cię wspominam na moim posłaniu i rozmyślam o tobie podczas nocnych straży.

7Ponieważ byłeś mi pomocą, w cieniu twoich skrzydeł będę się weselił.

8Moja dusza przylgnęła do ciebie, twoja prawica mnie podtrzymuje.

9Ale ci, którzy dążą do zguby mojej duszy, sami zejdą do głębi ziemi.

10Będą wydani pod ostrze miecza, staną się łupem lisów.

11Lecz król będzie się weselił w Bogu, będzie się chlubił każdy, kto na niego przysięga, a usta kłamców zostaną zamknięte.

64

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Wysłuchaj, o Boże, mego głosu, gdy się modlę; zachowaj moje życie od strachu przed wrogiem.

2Ukryj mnie przed tajemną radą złoczyńców, przed zgrają czyniących nieprawość;

3Którzy naostrzyli swój język jak miecz, nałożyli swoje strzały, słowa jadowite;

4Aby strzelać z ukrycia w niewinnego; strzelają znienacka i nikogo się nie boją.

5Utwierdzają się w złym zamiarze, zmawiają się, jak ukryć pułapki, i mówią: Któż je zobaczy?

6Szukają nieprawości, starannie jej poszukują; ich wnętrze i serce są głębokie.

7Ale Bóg wypuści na nich strzałę, nagle odniosą rany;

8Własny język doprowadzi ich do upadku; wszyscy, którzy ich zobaczą, uciekną.

9I zlękną się wszyscy ludzie, będą opowiadali o dziele Boga i zrozumieją jego czyny.

10A sprawiedliwy będzie się weselić w PANU i będzie mu ufał; i będą się chlubili wszyscy prawego serca.

65

Przewodnikowi chóru. Psalm i pieśń Dawida.

1Tobie, Boże, należy się chwała na Syjonie i tobie złożone śluby należy wypełnić.

2Ty wysłuchujesz modlitwy, dlatego do ciebie przyjdzie wszelkie ciało.

3Wielkie nieprawości wzięły górę nad nami; ty oczyszczasz nasze występki.

4Błogosławiony, kogo ty wybierasz i przyjmujesz, aby mieszkał w twoich przedsionkach; będziemy nasyceni dobrami twego domu, twej świętej świątyni.

5Straszliwymi rzeczami odpowiesz nam według sprawiedliwości, Boże naszego zbawienia, nadziejo wszystkich krańców ziemi i mórz dalekich.

6Ty, który utwierdzasz góry swoją mocą, przepasany potęgą;

7Ty, który uciszasz szum morza, szum jego fal, i wrzawę narodów;

8Mieszkańcy krańców ziemi boją się twoich znaków; ty radujesz ich nastawaniem poranka i wieczora.

9Nawiedzasz ziemię i zraszasz ją, wzbogacasz ją obficie strumieniem Bożym pełnym wody. Przygotowujesz im zboże, gdy tak przysposabiasz ziemię.

10Nawadniasz jej zagony, wyrównujesz jej bruzdy, zmiękczasz ją deszczami i błogosławisz jej urodzaje.

11Wieńczysz rok swoją dobrocią, a twoje ścieżki ociekają tłuszczem.

12Skrapiasz pustynne pastwiska, a pagórki przepasują się radością.

13Łąki przyodziewają się stadami, a doliny okrywają się zbożem; wykrzykują radośnie i śpiewają.

66

Przewodnikowi chóru. Pieśń i psalm.

1Radośnie wykrzykujcie Bogu, wszystkie ziemie;

2Wyśpiewujcie chwałę jego imienia, oddawajcie mu chwalebną cześć.

3Powiedzcie Bogu: Jak straszliwe twe dzieła! Z powodu twojej wielkiej mocy poddadzą się twoi wrogowie.

4Cała ziemia odda ci pokłon i śpiewać ci będzie; śpiewać będzie twemu imieniu. Sela.

5Chodźcie, zobaczcie dzieła Boże, straszliwe są jego dzieła pośród synów ludzkich.

6Zamienił morze w suchą ziemię, pieszo przeszli przez rzekę; tam się nim weseliliśmy.

7Panuje w swej mocy na wieki, jego oczy patrzą na narody, buntownicy nie wywyższą się. Sela.

8Błogosławcie, narody, naszego Boga i rozgłaszajcie jego chwałę.

9Zachował przy życiu naszą duszę i nie dał się zachwiać naszej nodze.

10Doświadczyłeś nas bowiem, Boże, wypróbowałeś nas ogniem, jak srebro jest oczyszczone.

11Zaprowadziłeś nas w sidła, włożyłeś ucisk na nasze biodra.

12Pozwoliłeś ludziom deptać nam po głowach, przeszliśmy przez ogień i wodę, ale nas wyprowadziłeś na miejsce obfitości.

13Dlatego wejdę do twego domu z całopaleniem i wypełnię śluby;

14Które wyraziły moje wargi i wypowiedziały moje usta w utrapieniu.

15Będę ci składał w ofierze całopalenia z tłustych zwierząt wraz z wonnością baranów, ofiaruję ci woły i kozły. Sela.

16Chodźcie, słuchajcie, wszyscy, którzy się boicie Boga, a opowiem, co uczynił dla mojej duszy.

17Do niego wołałem moimi ustami i wychwalałem go moim językiem.

18Gdybym zważał na nieprawość w swoim sercu, Pan by mnie nie wysłuchał.

19A jednak Bóg wysłuchał, przychylił się do głosu mojej modlitwy.

20Błogosławiony Bóg, który nie odrzucił mojej modlitwy i nie odebrał mi swego miłosierdzia.

67

Przewodnikowi chóru, na Neginot. Psalm i pieśń.

1Niech Bóg się zmiłuje nad nami i błogosławi nam, niech rozjaśni nad nami swoje oblicze. Sela.

2Aby poznano na ziemi twoją drogę, wśród wszystkich narodów twoje zbawienie.

3Niech cię wysławiają ludy, o Boże, niech cię wysławiają wszystkie ludy.

4Niech narody się radują i wykrzykują, bo ty będziesz sądził ludy sprawiedliwie i rządzić będziesz narodami na ziemi. Sela.

5Niech cię wysławiają ludy, o Boże, niech cię wysławiają wszystkie ludy.

6Wtedy ziemia wyda swój plon i Bóg, nasz Bóg, będzie nam błogosławić.

7Niech nam Bóg błogosławi i niech się go boją wszystkie krańce ziemi.

68

Przewodnikowi chóru. Psalm i pieśń Dawida.

1Niech Bóg powstanie, a rozproszeni będą jego wrogowie; niech pouciekają przed jego obliczem ci, którzy go nienawidzą.

2Jak dym jest rozwiany, tak ich rozpędzisz; jak wosk się rozpływa od ognia, tak niegodziwi poginą przed obliczem Boga.

3A sprawiedliwi będą się weselić i cieszyć przed obliczem Boga, i będą się radować niezmiernie.

4Śpiewajcie Bogu, śpiewajcie psalmy jego imieniu, wywyższajcie tego, który przemierza niebiosa; PAN to jego imię, radujcie się przed jego obliczem.

5Ojcem dla sierot i sędzią dla wdów jest Bóg w swym świętym przybytku.

6Bóg samotnym daje dom, więźniów uwalnia z oków, ale oporni mieszkają w suchej ziemi.

7Boże, gdy wyruszałeś przed swoim ludem, gdy kroczyłeś przez pustynię. Sela;

8Ziemia się trzęsła, a niebiosa rozpływały się przed obliczem Boga i sama góra Synaj zadrżała przed obliczem Boga, Boga Izraela.

9Zesłałeś obfity deszcz, Boże, otrzeźwiłeś swoje dziedzictwo, gdy omdlewało.

10Twoje zastępy mieszkają w nim; ty, Boże, w swojej dobroci przygotowałeś je dla ubogiego.

11Pan dał swoje słowo, wielki był zastęp zwiastujących dobre wieści.

12Królowie wojsk uciekali, uciekali; a ta, która doglądała domu, dzieliła łupy.

13Chociaż musieliście leżeć wśród kotłów, będziecie jak skrzydła gołębicy pokryte srebrem, a jej pióra żółtym złotem.

14Gdy Wszechmogący rozproszył królów w ziemi, była biała jak śnieg na górze Salmon.

15Góra Boża jest jak góra Baszanu, wzgórze wysokie, jak góra Baszanu.

16Dlaczego wyskakujecie, wzgórza wysokie? Na tej górze spodobało się Bogu mieszkać, tam PAN będzie mieszkał na wieki.

17Rydwanów Bożych jest dwadzieścia tysięcy, wiele tysięcy aniołów; Pan przebywa wśród nich w świątyni, jak na Synaju.

18Wstąpiłeś na wysokość, poprowadziłeś pojmanych jeńców, przyjąłeś dary dla ludzi, nawet dla buntowników, aby PAN Bóg mógł z nimi zamieszkać.

19Błogosławiony Pan; codziennie obsypuje nas swymi dobrami Bóg naszego zbawienia. Sela.

20Nasz Bóg jest Bogiem zbawienia, Pan BÓG wybawia od śmierci.

21Bóg zrani głowę swoich wrogów i owłosioną czaszkę tego, który trwa w swoich grzechach.

22Pan powiedział: Wyprowadzę znów swoich z Baszanu, wyprowadzę ich znowu z głębin morskich;

23Aby twoja stopa była skąpana we krwi, a język twoich psów we krwi wrogów.

24Widzieli twoje pochody, Boże; pochody mego Boga, mego Króla w świątyni.

25Przodem szli śpiewacy, za nimi grający na instrumentach, wśród nich dziewczęta uderzające w bębenki.

26W zgromadzeniach błogosławcie Boga, Pana, wy, którzy pochodzicie ze źródła Izraela.

27Tam jest mały Beniamin, który im przewodzi, władcy Judy i ich hufce, władcy Zebulona i władcy Neftalego.

28Twój Bóg obdarzył cię siłą; umocnij, Boże, to, co dla nas uczyniłeś.

29Ze względu na twoją świątynię w Jeruzalem królowie będą przynosić ci dary.

30Zgrom rzeszę kopijników, stado byków z cielcami ludu, chlubiących się kawałkiem srebra; rozprosz narody pragnące wojny.

31Przyjdą dostojnicy z Egiptu; Etiopia szybko wyciągnie swe ręce do Boga.

32Śpiewajcie Bogu, królestwa ziemi, wysławiajcie Pana. Sela.

33Temu, który przemierza najwyższe niebiosa odwieczne; oto wydaje swój głos, głos potężny.

34Uznajcie moc Boga, jego majestat jest nad Izraelem i jego moc w obłokach.

35Groźny jesteś, Boże, ze swych świętych przybytków; Bóg Izraela sam daje moc i siłę swemu ludowi. Niech będzie Bóg błogosławiony.

69

Przewodnikowi chóru, na Sosannim. Psalm Dawida.

1Wybaw mnie, Boże, bo wody sięgają aż do mojej duszy.

2Grzęznę w głębokim błocie, gdzie nie ma dna; dostałem się w głębokie wody i nurt mnie porywa.

3Zmęczyłem się wołaniem, wyschło mi gardło; słabną moje oczy, gdy czekam na mojego Boga.

4Więcej niż włosów na mojej głowie jest tych, którzy mnie nienawidzą bez powodu; ci, którzy niesłusznie moimi wrogami i chcą mnie zniszczyć, wzmocnili się; musiałem zapłacić za to, czego nie zabrałem.

5Boże, ty znasz moją głupotę, a moje grzechy nie są ukryte przed tobą.

6Niech nie zaznają wstydu z mego powodu ci, którzy ciebie oczekują, Panie BOŻE zastępów, niech nie rumienią się z mego powodu ci, którzy ciebie szukają, Boże Izraela.

7Bo dla ciebie znoszę urąganie, hańba okrywa moją twarz.

8Stałem się obcy dla moich braci i cudzoziemcem dla synów mojej matki;

9Bo gorliwość o twój dom zżarła mnie i spadły na mnie urągania urągających tobie.

10Płakałem i umartwiałem postem swą duszę, a stało się to moją hańbą.

11Założyłem wór pokutny jako szatę i stałem się dla nich pośmiewiskiem.

12Mówili o mnie ci, którzy siedzą w bramie, i byłem tematem pieśni pijaków.

13Ale ja kieruję swoją modlitwę do ciebie, PANIE, w czasie pomyślnym; Boże, wysłuchaj mnie według twego wielkiego miłosierdzia, dla prawdy twego zbawienia.

14Uwolnij mnie z błota, abym nie ugrzązł; ocal mnie od tych, którzy mnie nienawidzą, i z głębokich wód.

15Niech nie zaleją mnie wezbrane wody ani nie pożre głębia i niech otchłań nie zamknie nade mną swej paszczy.

16Wysłuchaj mnie, PANIE, bo dobre jest twoje miłosierdzie, według twojej wielkiej litości spójrz na mnie.

17Nie zakrywaj twego oblicza przed swoim sługą, bo jestem w utrapieniu; wysłuchaj mnie czym prędzej.

18Zbliż się do mojej duszy i wybaw ją, odkup mnie ze względu na mych wrogów.

19Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i niesławę, przed tobą wszyscy moi wrogowie.

20Hańba złamała moje serce, ogarnęło mnie przygnębienie; oczekiwałem współczującego, ale go nie było; szukałem pocieszającego, ale nie znalazłem.

21Zamiast pokarmu podali mi żółć, a gdy pragnąłem, napoili mnie octem.

22Niech ich stół stanie się dla nich sidłem, a ich pomyślność – pułapką.

23Niech zaćmią się ich oczy, aby nie widzieli, a ich biodra niech się zawsze chwieją.

24Wylej na nich swoje oburzenie, a żar twego gniewu niech ich dosięgnie.

25Niech ich dom opustoszeje, w ich namiotach niech nikt nie mieszka.

26Bo prześladują tego, którego ty uderzyłeś, i rozpowiadają o boleściach tych, których zraniłeś.

27Dodaj nieprawość do ich nieprawości i niech nie dostąpią twojej sprawiedliwości.

28Niech będą wymazani z księgi żyjących i niech nie będą zapisani ze sprawiedliwymi.

29Ja zaś jestem strapiony i zbolały; niech twoje zbawienie, Boże, podniesie mnie.

30Będę chwalił imię Boga pieśnią, będę go wywyższał dziękczynieniem.

31I będzie to milsze PANU niż wół albo cielec rogaty z kopytami.

32Pokorni to ujrzą i rozradują się, ożyje serce szukających Boga.

33PAN bowiem wysłuchuje ubogich i swymi więźniami nie gardzi.

34Niech go chwalą niebiosa i ziemia, morze i wszystko, co się w nich porusza.

35Bóg bowiem wybawi Syjon i odbuduje miasta Judy; będą tam mieszkać i posiądą tę ziemię.

36Także i potomstwo jego sług ją odziedziczy i zamieszkają w niej ci, którzy miłują jego imię.

70

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida dla przypomnienia.

1Boże, racz mnie ocalić; PANIE, pospiesz mi na pomoc.

2Niech się zawstydzą i okryją hańbą ci, którzy czyhają na moją duszę; niech się cofną ze wstydem ci, którzy mi źle życzą.

3Niech się cofną wskutek swej hańby ci, którzy mi mówią: Ha, ha!

4Niech się weselą i radują w tobie wszyscy, którzy cię szukają; niech ci, którzy miłują twoje zbawienie, mówią zawsze: Niech Bóg będzie wywyższony!

5Ja zaś jestem nędzny i ubogi, Boże, pospiesz ku mnie, ty jesteś moją pomocą i wybawicielem; PANIE, nie zwlekaj.

71

1W tobie, PANIE, pokładam ufność, niech nigdy nie będę zawstydzony.

2Według swej sprawiedliwości ocal mnie i wyzwól; nakłoń ku mnie ucha i wybaw mnie.

3Bądź mi skałą schronienia, gdzie zawsze mogę uciec; przykazałeś, aby mnie wybawiono, bo ty jesteś moją skałą i twierdzą.

4Mój Boże, wyzwól mnie z ręki niegodziwego, z ręki przewrotnego i ciemiężyciela.

5Ty bowiem jesteś moją nadzieją, Panie BOŻE, moją ufnością od młodości.

6Ty byłeś moją podporą od narodzin, ty mnie wyprowadziłeś z łona mojej matki; w tobie zawsze będzie moja chwała.

7Dla wielu jestem jakby cudem, lecz ty jesteś moim potężnym schronieniem.

8Niech moje usta będą pełne twojej chwały, twojej sławy przez cały dzień.

9Nie odrzucaj mnie w czasie starości; gdy ustanie moja siła, nie opuszczaj mnie.

10Moi wrogowie bowiem mówili przeciwko mnie, a ci, którzy czyhają na moją duszę, wspólnie się naradzają;

11Mówiąc: Bóg go opuścił, gońcie go i schwytajcie, bo nie ma nikogo, kto by go ocalił.

12Boże, nie oddalaj się ode mnie; mój Boże, pospiesz mi na pomoc.

13Niech się zawstydzą i zginą przeciwnicy mojej duszy, niech się okryją hańbą i wstydem ci, którzy szukają mego nieszczęścia.

14Ja zaś zawsze będę ufał i jeszcze bardziej pomnożę twoją chwałę.

15Moje usta głosić będą twoją sprawiedliwość i twoje zbawienie przez cały dzień, choć nie znam ich miary.

16Pójdę w wielkiej mocy Pana BOGA, będę wspominał tylko twoją sprawiedliwość.

17Boże, uczyłeś mnie od mojej młodości i dotąd głoszę twoje cudowne dzieła.

18Dlatego i w starości, gdy będę już siwy, nie opuszczaj mnie, Boże, aż opowiem o twojej mocy temu pokoleniu i wszystkim potomkom o twojej potędze.

19Twoja sprawiedliwość, Boże, jest wywyższona, czynisz wielkie rzeczy; Boże, któż jest podobny do ciebie?

20Zesłałeś na mnie wielkie i ciężkie utrapienia, lecz znowu przywrócisz mi życie i z głębi ziemi znów mnie wydobędziesz.

21Pomnożysz moje dostojeństwo i znowu mnie pocieszysz.

22A ja na instrumentach muzycznych będę wysławiać ciebie i twoją prawdę, mój Boże; będę ci śpiewał z harfą, Święty Izraela!

23Rozradują się moje wargi, gdy będę ci śpiewał, i moja dusza, którą odkupiłeś.

24Również mój język będzie głosił przez cały dzień twoją sprawiedliwość, bo okryli się wstydem i hańbą ci, którzy szukali mego nieszczęścia.

72

Psalm dla Salomona.

1Boże, daj królowi swoje sądy i swoją sprawiedliwość synowi króla;

2Będzie sądził twój lud w sprawiedliwości, a twoich ubogich w prawości.

3Góry przyniosą ludowi pokój, a pagórki sprawiedliwość.

4Będzie sądził ubogich z ludu, wybawi synów potrzebującego, a zgniecie ciemiężyciela.

5Będą się bać ciebie, póki trwać będzie słońce i księżyc, z pokolenia na pokolenie.

6Zstąpi jak deszcz na skoszoną trawę, jak krople deszczu nawadniające ziemię.

7Za jego dni zakwitnie sprawiedliwy i będzie obfitość pokoju, dopóki księżyc trwa.

8Będzie panował od morza do morza, od rzeki aż po krańce ziemi.

9Przed nim upadną mieszkańcy pustyni, a jego wrogowie będą proch lizać.

10Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę.

11I oddadzą mu pokłon wszyscy królowie; wszystkie narody będą mu służyć.

12Ocali bowiem ubogiego, gdy zawoła, i nędznego, który nie ma pomocnika.

13Zmiłuje się nad ubogim i potrzebującym i wybawi dusze nędzarzy.

14Wybawi ich dusze od podstępu i przemocy, bo ich krew jest cenna w jego oczach.

15I będzie żył, i dadzą mu złoto z Szeby; nieustannie będą się za niego modlić i codziennie mu błogosławić.

16Gdy się zasieje garść zboża w ziemi na szczytach gór, jego plon zaszumi jak Liban, a mieszkańcy miast zakwitną jak polna trawa.

17Jego imię trwać będzie na wieki; póki słońce trwa, trwać będzie jego imię; ludzie będą błogosławieni w nim, a wszystkie narody nazwą go błogosławionym.

18Błogosławiony niech będzie PAN Bóg, Bóg Izraela, który sam jeden czyni cuda.

19I błogosławione na wieki jego chwalebne imię; niech cała ziemia będzie napełniona jego chwałą. Amen, amen.

20I tu się kończą modlitwy Dawida, syna Jessego.

73

Psalm Asafa.

1Doprawdy Bóg jest dobry dla Izraela; dla tych, którzy są czystego serca.

2Ale moje nogi niemal się potknęły, moje kroki omal się nie zachwiały;

3Bo zazdrościłem głupcom, widząc pomyślność niegodziwych.

4Nie mają bowiem więzów aż do śmierci, ale w całości zostaje ich siła.

5Nie doznają trudu ludzkiego ani cierpień jak inni ludzie.

6Dlatego są opasani pychą jak złotym łańcuchem i odziani w okrucieństwo jak w szatę ozdobną.

7Ich oczy wystają od tłuszczu; mają więcej niż serce mogłoby sobie życzyć.

8Oddali się rozpuście i mówią przewrotnie o ucisku, mówią wyniośle.

9Zwracają swe usta przeciwko niebu, a ich język krąży po ziemi.

10Dlatego jego lud wraca dotąd i obficie leją się na nich wody;

11Bo mówią: Jakże Bóg może o tym wiedzieć? Czy Najwyższy ma wiedzę?

12Oto ci są niegodziwi, a powodzi im się na świecie i pomnażają bogactwa.

13A więc na próżno oczyściłem swoje serce i w niewinności obmywałem ręce.

14Cały dzień bowiem znoszę cierpienia i co rano jestem chłostany.

15Gdybym powiedział: Będę mówił tak samo, skrzywdziłbym ród twoich synów.

16Starałem się to rozumieć, ale było dla mnie zbyt trudne;

17Aż wszedłem do świątyni Bożej i tu zrozumiałem, jaki jest ich koniec.

18Doprawdy na śliskich miejscach ich postawiłeś i strącasz ich na zatracenie.

19Oto jak doznali zguby! Nagle niszczeją, strawieni przerażeniem.

20Jak sen po przebudzeniu, Panie, gdy się ockniesz, wzgardzisz ich obrazem.

21Gdy gorycz miałem w sercu, a w nerkach czułem kłucie;

22Byłem głupi i nic nie rozumiałem, byłem przed tobą jak zwierzę.

23A jednak zawsze jestem z tobą, bo mnie trzymałeś za prawą rękę.

24Poprowadzisz mnie według swej rady, a potem przyjmiesz mnie do chwały.

25Kogo innego mam w niebie? I na ziemi oprócz ciebie w nikim innym nie mam upodobania.

26Choć moje ciało i serce ustanie, Bóg jest skałą mego serca i moim dziedzictwem na wieki.

27Oto bowiem ci, którzy się oddalają od ciebie, zginą; wytracasz tych, którzy cudzołożą, odstępując od ciebie.

28Mnie zaś dobrze jest zbliżyć się do Boga; pokładam w Panu BOGU moją ufność, aby opowiadać wszystkie jego dzieła.

74

Pieśń pouczająca. Asafa.

1Boże, dlaczego odrzuciłeś nas na zawsze? Czemu płonie twój gniew przeciwko owcom twego pastwiska?

2Wspomnij na swoje zgromadzenie, które dawno nabyłeś; na szczep twego dziedzictwa, który odkupiłeś; na górę Syjon, na której mieszkasz.

3Pospiesz na miejsce ciągłych spustoszeń; o, jak wróg zburzył wszystko w świątyni!

4Ryknęli twoi wrogowie pośrodku twego zgromadzenia, a na znak zatknęli swoje sztandary.

5Za sławnego uważano tego, który wznosił wysoko siekierę na gęste drzewo.

6A teraz już jego rzeźby rąbią siekierami i młotami.

7Oddali na pastwę ognia twoją świątynię i obaliwszy na ziemię, zbezcześcili przybytek twego imienia.

8Mówili w swym sercu: Zburzmy ich razem! Spalili wszystkie miejsca zgromadzeń Bożych na ziemi.

9Nie widzimy naszych znaków; już nie ma proroka i nikt spośród nas nie wie, jak długo to ma trwać.

10Jak długo, Boże, przeciwnik będzie urągać? Czy wróg będzie wiecznie bluźnił przeciwko twemu imieniu?

11Dlaczego cofasz swoją rękę i swojej prawicy z zanadrza nie wyjmujesz?

12Przecież ty, Boże, jesteś moim Królem od dawna, ty dokonujesz zbawienia na ziemi.

13Ty swoją mocą rozdzieliłeś morze, zmiażdżyłeś głowy smoków w wodach.

14Ty skruszyłeś głowy Lewiatana, dałeś go na pokarm mieszkańcom pustyni.

15Ty rozszczepiłeś źródła i potoki, ty osuszyłeś potężne rzeki.

16Twój jest dzień, twoja i noc, ty ustanowiłeś światło i słońce.

17Ty wyznaczyłeś wszystkie granice ziemi, ty ustanowiłeś lato i zimę.

18Pamiętaj o tym, że wróg zelżył ciebie, PANIE, a głupi lud urągał twemu imieniu.

19Nie wydawaj tej zgrai duszy twojej synogarlicy, nie zapominaj nigdy o stadku twoich ubogich.

20Zważ na twoje przymierze, bo ciemne zakątki ziemi pełne siedlisk przemocy.

21Niech uciśniony nie wraca ze wstydem, niech ubogi i potrzebujący chwali twoje imię.

22Powstań, Boże, broń swojej sprawy; pamiętaj o zniewadze, którą co dzień wyrządza ci głupiec.

23Nie zapominaj krzyku twoich wrogów, wciąż rosnącej wrzawy tych, którzy powstają przeciwko tobie.

75

Przewodnikowi chóru. Al taszchet. Psalm i pieśń Asafa.

1Wysławiamy cię, Boże, wysławiamy, bo bliskie twoje imię; opowiadają to twoje cudowne dzieła.

2Gdy wyznaczę czas, będę sądzić sprawiedliwie.

3Roztopiła się ziemia i wszyscy jej mieszkańcy, ale ja umacniam jej filary. Sela.

4Powiedziałem głupcom: Nie szalejcie, a niegodziwym: Nie podnoście rogu.

5Nie podnoście wysoko swego rogu i nie mówcie wyniośle;

6Bo nie ze wschodu ani z zachodu, ani z południa przychodzi wywyższenie.

7Lecz Bóg jest sędzią; tego poniża, a tamtego wywyższa.

8W ręku PANA bowiem jest kielich mętnego wina, pełnego przypraw; z niego nalewa tak, że wszyscy niegodziwi ziemi wycisną nawet męty i wypiją je.

9Ja zaś będę zawsze opowiadał, będę śpiewał Bogu Jakuba.

10I połamię wszystkie rogi niegodziwych, a rogi sprawiedliwego będą wzniesione.

76

Przewodnikowi chóru, na Neginot. Psalm i pieśń Asafa.

1Bóg znany jest w Judzie, jego imię jest wielkie w Izraelu.

2W Salem jest jego przybytek, a jego mieszkanie na Syjonie.

3Tam połamał ogniste strzały łuku, tarczę i miecz i położył kres bitwie. Sela.

4Wspanialszy jesteś i dostojniejszy niż góry zdobyczy.

5Odważni stali się łupem, pogrążyli się we śnie, mężni nie znaleźli siły w swych rękach.

6Od twego gromienia, Boże Jakuba, mocno zasnęły wozy i konie.

7Ty, ty sam, jesteś straszliwy; i któż się ostoi przed twoim obliczem, gdy się rozgniewasz?

8Z nieba dajesz słyszeć swój wyrok, ziemia się zlękła i zamilkła;

9Gdy Bóg powstał na sąd, aby wybawić wszystkich pokornych na ziemi. Sela.

10Doprawdy nawet gniew człowieka będzie cię chwalić, a ty resztkę tego gniewu powstrzymasz.

11Składajcie śluby i wypełniajcie je wobec PANA, waszego Boga; wszyscy otaczający go, przynoście dary temu, który napawa strachem.

12On zabierze ducha książąt, on wzbudza strach u królów ziemi.

77

Przewodnikowi chóru dla Jedutuna. Psalm Asafa.

1Wzniosłem swój głos do Boga i zawołałem; wzniosłem swój głos do Boga i mnie wysłuchał.

2W dniu mego utrapienia szukałem Pana, moje ręce wyciągałem w nocy nieustannie, moja dusza nie dała się pocieszyć.

3Gdy wspominałem Boga, byłem strwożony; rozmyślałem, a mój duch był ogarnięty utrapieniem. Sela.

4Ty zatrzymujesz otwarte powieki mych oczu, jestem tak zaniepokojony, że nie potrafię mówić.

5Rozpamiętuję dni przeszłe i dawne lata.

6Przypominam sobie mój śpiew; nocą rozmyślam w sercu i mój duch docieka:

7Czy Pan odrzuci na wieki i już więcej nie okaże łaski?

8Czy jego miłosierdzie ustało na zawsze i jego obietnica nigdy się nie spełni?

9Czy Bóg zapomniał o litości? Czy w gniewie stłumił swoją łaskawość? Sela.

10I powiedziałem: To jest moja niemoc; jednak będę wspominał lata prawicy Najwyższego.

11Będę wspominał dzieła PANA, będę wspominał twoje dawne cuda.

12Będę rozmyślał o wszystkich twoich dziełach i o twoich czynach będę mówił.

13Boże, święta jest twoja droga; który bóg jest tak wielki, jak nasz Bóg?

14Ty jesteś Bogiem, który czyni cuda; dałeś poznać narodom swoją moc.

15Odkupiłeś swoim ramieniem twój lud, synów Jakuba i Józefa. Sela.

16Widziały cię wody, o Boże, widziały cię wody i ulękły się, poruszyły się głębiny.

17Chmury spłynęły wodą, niebiosa wydały gromy i poleciały twoje strzały.

18Huk twego grzmotu wśród obłoków, błyskawice oświetliły świat, ziemia poruszyła się i zatrzęsła.

19Twoja droga wiodła przez morze, twoje ścieżki przez wielkie wody i nie było znać twoich śladów.

20Prowadziłeś swój lud jak stado owiec ręką Mojżesza i Aarona.

78

Pieśń pouczająca. Asafa.

1Słuchaj, mój ludu, mego prawa, nakłońcie uszu ku słowom moich ust.

2Otworzę moje usta do przypowieści, opowiem starodawne tajemnice;

3Cośmy słyszeli i poznali i co nam opowiadali nasi ojcowie.

4Nie zataimy tego przed ich synami, opowiemy przyszłemu pokoleniu o chwale PANA, o jego mocy i cudach, które czynił.

5Ustanowił bowiem świadectwo w Jakubie, nadał prawo w Izraelu i nakazał naszym ojcom, aby je oznajmiali swoim synom;

6Aby poznało przyszłe pokolenie, synowie, którzy się urodzą; aby powstawszy, przekazywali je swoim synom;

7Żeby pokładali w Bogu nadzieję i nie zapominali o dziełach Boga, lecz strzegli jego przykazań;

8Żeby nie byli, jak ich ojcowie, pokoleniem opornym i nieposłusznym; pokoleniem, które nie przygotowało swego serca i którego duch nie był wierny Bogu.

9Synowie Efraima, uzbrojeni i wyposażeni w łuki, w dniu bitwy wycofali się.

10Bo nie strzegli przymierza Boga i nie chcieli postępować według jego prawa.

11Zapomnieli o jego dziełach i cudach, które im ukazał.

12Przed ich ojcami czynił cuda w ziemi Egiptu, na polu Soanu.

13Rozdzielił morze i przeprowadził ich, i sprawił, że wody stanęły jak wał.

14Prowadził ich w obłoku za dnia, a całą noc w blasku ognia.

15Rozszczepił skały na pustyni i napoił ich jakby z wielkich głębin.

16Wydobył strumienie ze skały i sprawił, że wody płynęły jak rzeki.

17Lecz oni jeszcze więcej grzeszyli przeciwko niemu i pobudzili do gniewu Najwyższego na pustyni;

18I wystawiali Boga na próbę w swych sercach, żądając pokarmu według swego pragnienia.

19I mówili przeciwko Bogu tymi słowy: Czy Bóg może zastawić stół na tej pustyni?

20Oto uderzył w skałę i wypłynęły wody, i wezbrały strumienie; czy będzie mógł też dać chleb? Czy przygotuje mięso swemu ludowi?

21Gdy PAN to usłyszał, rozgniewał się i ogień zapłonął przeciw Jakubowi, i gniew wybuchnął przeciw Izraelowi;

22Bo nie uwierzyli Bogu i nie zaufali jego zbawieniu;

23Choć rozkazał chmurom w górze i bramy nieba otworzył.

24I zesłał im jak deszcz mannę do jedzenia, i zboże z nieba im dał.

25Człowiek jadł chleb anielski; zesłał im pokarm do syta.

26Wzbudził na niebie wiatr ze wschodu i sprowadził swą mocą wiatr południowy.

27Zesłał im mięso jak pył i ptactwo skrzydlate jak piasek morski.

28Spadło ono pośrodku ich obozu, wokół ich namiotów.

29Jedli i w pełni się nasycili; dał im, czego pragnęli.

30A gdy jeszcze nie zaspokoili swego pragnienia, gdy jeszcze pokarm był w ich ustach;

31Spadł na nich gniew Boży i zabił ich tłustych, a znakomitszych z Izraela powalił.

32Mimo to nadal grzeszyli i nie wierzyli jego cudom;

33Dlatego sprawił, że ich dni przemijały w marności, a ich lata – w trwodze.

34Gdy ich zabijał, szukali go; nawracali się i o świcie szukali Boga;

35Przypominali sobie, że Bóg jest ich skałą, że Bóg Najwyższy – ich Odkupicielem;

36Pochlebiali mu jednak swoimi ustami i okłamywali go swym językiem;

37A ich serce nie było przed nim szczere i nie byli wierni jego przymierzu.

38On jednak, będąc miłosiernym, przebaczał ich nieprawości i nie wytracał ich; często odwracał swój gniew i nie pobudzał całej swej zapalczywości;

39Bo pamiętał, że są ciałem; wiatrem, który ulatuje i nie wraca.

40Jak często pobudzali go do gniewu na pustyni i zasmucali go na pustkowiu!

41Odwracali się i wystawiali Boga na próbę, i stawiali granice Świętemu Izraela.

42Nie pamiętali jego ręki ani dnia, w którym ich wybawił z utrapienia;

43Gdy czynił swe znaki w Egipcie i swe cuda na polu Soanu;

44Gdy zamienił w krew ich rzeki i ich strumienie, tak że nie mogli z nich pić.

45Zesłał na nich rozmaite muchy, aby ich kąsały, i żaby, aby ich niszczyły;

46I dał robactwu ich plony, a ich pracę szarańczy.

47Zniszczył gradem ich winorośle, a sykomory szronem.

48Ich bydło wydał na pastwę gradu, a ich stada na pastwę błyskawic.

49Wylał na nich żar swojego gniewu, zapalczywość, oburzenie i udrękę, zesławszy na nich złych aniołów.

50Otworzył drogę dla swego gniewu, nie zachował ich duszy od śmierci, a ich życie wydał zarazie;

51Wytracił wszystko pierworodne w Egipcie, pierwociny ich mocy w namiotach Chama;

52Ale swój lud wyprowadził jak owce i wiódł ich po pustyni jak stado.

53Prowadził ich bezpiecznie, tak że się nie lękali, a ich wrogów przykryło morze;

54I przyprowadził ich do swej świętej granicy; do góry, którą nabyła jego prawica.

55Wypędził przed nimi narody, sznurem wyznaczył im dziedzictwo, żeby pokolenia Izraela mieszkały w swoich namiotach.

56Oni jednak wystawiali na próbę i pobudzali do gniewu Boga Najwyższego, i nie strzegli jego świadectw.

57Lecz odwrócili się i postępowali przewrotnie jak ich ojcowie, schodzili z drogi jak łuk zawodny.

58Pobudzali go bowiem do gniewu przez swe wyżyny i rzeźbionymi posągami wzbudzali jego zazdrość.

59Gdy Bóg to usłyszał, rozgniewał się i wielce wzgardził Izraelem.

60I opuścił przybytek w Szilo; namiot, który rozbił wśród ludzi;

61I oddał w niewolę swoją moc i swoją chwałę w ręce wroga.

62Wydał swój lud pod miecz i rozgniewał się na swoje dziedzictwo.

63Ich młodzieńców pochłonął ogień, a ich dziewic nie wydano za mąż.

64Ich kapłani padli od miecza, a ich wdowy nie lamentowały.

65Lecz potem Pan ocknął się jak ze snu, jak mocarz wykrzykujący od wina.

66I uderzył na tyły swoich wrogów, okrył ich wieczną hańbą.

67Ale choć wzgardził namiotem Józefa i pokolenia Efraima nie wybrał;

68Jednak wybrał pokolenie Judy, górę Syjon, którą umiłował.

69I zbudował swoją świątynię jak wysoki pałac; jak ziemię, którą ugruntował na wieki.

70Wybrał też Dawida, swego sługę; wziął go z owczych zagród;

71Przywołał go, gdy chodził za karmiącymi owcami, aby pasł Jakuba, jego lud, i Izraela, jego dziedzictwo.

72A on ich pasł w prawości swego serca i prowadził ich roztropną ręką.

79

Psalm Asafa.

1Boże, poganie wtargnęli do twego dziedzictwa, splugawili twoją świętą świątynię, Jeruzalem zamienili w ruiny.

2Zwłoki twoich sług dali na żer ptactwu niebieskiemu, ciała twoich świętych bestiom ziemskim.

3Rozlali ich krew jak wodę wokół Jeruzalem i nie było nikogo, kto by ich pogrzebał.

4Staliśmy się hańbą dla naszych sąsiadów, pośmiewiskiem i drwiną dla tych, którzy są wokoło nas.

5Jak długo, PANIE? Czy wiecznie będziesz się gniewać? Czy twoja zapalczywość będzie płonąć jak ogień?

6Wylej twój gniew na pogan, którzy cię nie znają, i na królestwa, które nie wzywają twego imienia.

7Pożarli bowiem Jakuba i spustoszyli jego mieszkanie.

8Nie pamiętaj nam dawnych nieprawości naszych, niech nas prędko spotka twoje miłosierdzie, bo jesteśmy bardzo wynędzniali.

9Wspomóż nas, Boże naszego zbawienia, dla chwały imienia twego; ocal nas i przebacz nam grzechy ze względu na twoje imię.

10Dlaczego poganie mają mówić: Gdzież jest ich Bóg? Niech będzie znany wśród pogan na naszych oczach przez dokonanie zemsty za przelaną krew twoich sług.

11Niech dotrze do ciebie jęk więźniów, według potęgi twego ramienia zachowaj skazanych na śmierć.

12I odpłać naszym sąsiadom siedmiokrotnie w ich zanadrze za zniewagę, którą ci wyrządzili, Panie!

13My zaś, twój lud i owce twego pastwiska, będziemy cię wielbić na wieki, będziemy głosić twoją chwałę z pokolenia na pokolenie.

80

Przewodnikowi chóru, na Sosannim. Psalm świadectwa Asafa.

1Posłuchaj, Pasterzu Izraela, ty, który prowadzisz Józefa jak stado owiec, ty, który zasiadasz między cherubinami, zabłyśnij.

2Przed Efraimem, Beniaminem i Manassesem wzbudź swoją moc i przyjdź nas zbawić.

3Boże, odnów nas, rozjaśnij nad nami swoje oblicze, a będziemy wybawieni.

4PANIE, Boże zastępów, jak długo będziesz się gniewał na modlitwę swego ludu?

5Nakarmiłeś ich chlebem płaczu i napoiłeś ich łzami nad miarę.

6Zrobiłeś z nas przedmiot sporu dla naszych sąsiadów, a nasi wrogowie śmieją się z nas.

7Boże zastępów, odnów nas, rozjaśnij nad nami swoje oblicze, a będziemy wybawieni.

8Ty przeniosłeś winorośl z Egiptu; wygnałeś pogan, a ją zasadziłeś.

9Przygotowałeś jej miejsce i sprawiłeś, że zapuściła korzenie i napełniła ziemię.

10Góry okryły się jej cieniem, a jej gałęzie były jak najwyższe cedry.

11Wypuściła swe latorośle aż do morza i swoje pędy aż do rzeki.

12Dlaczego więc zburzyłeś jej ogrodzenie, tak że obrywają ją wszyscy, którzy przechodzą drogą?

13Niszczy ją dzik leśny, a zwierzę polne pożera ją.

14O Boże zastępów, proszę, powróć, spójrz z nieba i zobacz, nawiedź tę winorośl;

15Tę winnicę, którą zasadziła twoja prawica, i latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

16Spalona jest ogniem i wycięta; giną od zgromienia twojego oblicza.

17Niech twoja ręka będzie nad mężem twojej prawicy, nad synem człowieczym, którego umocniłeś dla siebie.

18A my nie odstąpimy od ciebie; zachowaj nas przy życiu, a będziemy wzywać twego imienia.

19PANIE, Boże zastępów, odnów nas, rozjaśnij nad nami swoje oblicze, a będziemy wybawieni.

81

Przewodnikowi chóru, na Gittyt. Asafa.

1Radośnie śpiewajcie Bogu, naszej mocy; radośnie wykrzykujcie Bogu Jakuba.

2Weźcie psalm, przynieście bęben, wdzięczną harfę i cytrę.

3Zadmijcie w trąbę w czas nowiu, w czasie wyznaczonym, w dniu naszego uroczystego święta.

4Jest bowiem taki nakaz w Izraelu, prawo Boga Jakuba.

5Ustanowił to świadectwem dla Józefa, kiedy wyszedł przeciw ziemi Egiptu, gdzie słyszałem język, którego nie zrozumiałem.

6Uwolniłem od brzemienia jego barki, a jego ręce od dźwigania kotłów.

7Wzywałeś mnie w ucisku i wybawiłem cię; odpowiedziałem ci w skrytości gromu, doświadczyłem cię u wód Meriba. Sela.

8Słuchaj, mój ludu, a oświadczę ci; Izraelu, jeśli będziesz mnie słuchał;

9Nie będziesz miał cudzego boga ani nie oddasz pokłonu obcemu bogu;

10Ja, PAN, jestem twoim Bogiem, który cię wyprowadził z ziemi Egiptu; otwórz usta, a ja je napełnię.

11Lecz mój lud nie usłuchał mego głosu, a Izrael nie chciał mnie.

12Zostawiłem ich więc żądzom ich serca i postępowali według swoich zamysłów.

13O, gdyby mój lud mnie posłuchał, a Izrael chodził moimi drogami!

14W krótkim czasie poniżyłbym ich nieprzyjaciół i zwróciłbym rękę przeciw ich wrogom.

15Nienawidzący PANA, choć obłudnie, musieliby mu się poddać, a ich czas trwałby wiecznie.

16I karmiłbym ich wyborną pszenicą, a nasyciłbym cię miodem ze skały.

82

Psalm Asafa.

1Bóg stoi w zgromadzeniu Bożym, pośród bogów sprawuje sąd:

2Jak długo będziecie sądzić niesprawiedliwie i trzymać stronę niegodziwych? Sela.

3Bierzcie w obronę ubogiego i sierotę, oddajcie sprawiedliwość strapionemu i potrzebującemu.

4Wyzwólcie biedaka i nędzarza, ocalcie go z ręki niegodziwych.

5Lecz oni nic nie wiedzą i nie rozumieją, ciągle chodzą w ciemności; zachwiały się wszystkie fundamenty ziemi.

6Powiedziałem: Jesteście bogami i wszyscy wy jesteście synami Najwyższego.

7Lecz pomrzecie jak inni ludzie i upadniecie jak jeden z książąt.

8Powstań, Boże, osądź ziemię, bo ty otrzymasz w dziedzictwo wszystkie narody.

83

Pieśń i psalm Asafa.

1Boże, nie milcz; nie bądź głuchy i bezczynny, Boże!

2Bo oto burzą się twoi wrogowie, a ci, którzy cię nienawidzą, podnoszą głowę.

3Przeciwko twemu ludowi knują spisek i naradzali się przeciw tym, których ochraniasz;

4Mówiąc: Chodźcie, wytępmy ich, niech nie będą narodem, żeby więcej nie wspominano imienia Izraela.

5Zmówili się bowiem jednomyślnie, przeciwko tobie zawarli przymierze:

6Namioty Edomitów i Izmaelitów, Moab i Hagaryci;

7Gebal, Ammon i Amalek; Filistyni z mieszkańcami Tyru.

8Także Assur przyłączył się do nich, wsparł swym ramieniem synów Lota. Sela.

9Uczyń im tak, jak Midianitom, jak Syserze, jak Jabinowi nad potokiem Kiszon;

10Którzy zostali wytępieni w Endor, stali się jak gnój dla ziemi.

11Z ich dostojnikami postąp jak z Orebem i Zeebem, jak z Zebachem i Salmunną, ze wszystkimi ich książętami;

12Którzy mówili: Weźmy w posiadanie przybytki Boże.

13Mój Boże, uczyń ich jak koło i jak źdźbło na wietrze.

14Jak ogień, który pali las, i jak płomień, który wypala góry;

15Tak ty ich ścigaj swoją nawałnicą i swoją burzą zatrwóż ich.

16Okryj ich twarze hańbą, aby szukali twego imienia, PANIE!

17Niech się zawstydzą i zatrwożą na wieki, niech się okryją hańbą i zginą.

18Niech poznają, że jedynie ty, którego imię jest PAN, ty jesteś Najwyższy ponad całą ziemią.

84

Przewodnikowi chóru, na Gittyt. Psalm dla synów Korego.

1O, jak miłe twoje przybytki, PANIE zastępów!

2Moja dusza wzdycha i omdlewa z tęsknoty do przedsionków PANA; moje serce i ciało wołają radośnie do Boga żywego.

3Oto nawet wróbel znalazł sobie dom i jaskółka gniazdo, gdzie składa swe pisklęta, u twoich ołtarzy, PANIE zastępów, mój Królu i mój Boże!

4Błogosławieni ci, którzy mieszkają w twoim domu, nieustannie będą cię chwalić. Sela.

5Błogosławiony człowiek, którego siła jest w tobie, w którego sercu są twoje drogi;

6Ci, którzy przechodząc przez dolinę Baka, zmieniają ją w źródło, a deszcz okrywa błogosławieństwem.

7I idą z mocy w moc, i ukażą się przed Bogiem na Syjonie.

8O PANIE, Boże zastępów, wysłuchaj mojej modlitwy, nakłoń ucha, Boże Jakuba. Sela.

9Spójrz, Boże, nasza tarczo, i wejrzyj na oblicze twego pomazańca.

10Lepszy bowiem jest jeden dzień w twoich przedsionkach niż tysiąc gdzie indziej; wolę raczej stać w progu domu mego Boga, niż mieszkać w namiotach niegodziwców.

11PAN Bóg bowiem jest słońcem i tarczą, PAN obdarza łaską i chwałą, nie odmawia dobra tym, którzy postępują nienagannie.

12PANIE zastępów, błogosławiony człowiek, który ufa tobie.

85

Przewodnikowi chóru. Psalm dla synów Korego.

1PANIE, okazałeś łaskę swej ziemi, przyprowadziłeś z niewoli Jakuba.

2Przebaczyłeś nieprawość twego ludu, zakryłeś wszystkie ich grzechy. Sela.

3Uśmierzyłeś całe swoje zagniewanie, odwróciłeś się od zapalczywości twojego gniewu.

4Odnów nas, Boże naszego zbawienia, i odwróć od nas swój gniew.

5Czy wiecznie będziesz się na nas gniewać? Czy rozciągniesz swój gniew na wszystkie pokolenia?

6Czy nie ożywisz nas na nowo, aby twój lud rozradował się w tobie?

7PANIE, okaż nam twoje miłosierdzie i daj nam swoje zbawienie.

8Posłucham, co będzie mówił Bóg, PAN; zaprawdę, ogłosi pokój swojemu ludowi i swoim świętym, aby tylko nie wracali do swojej głupoty.

9Doprawdy jego zbawienie jest blisko tych, którzy się go boją, aby jego chwała zamieszkała w naszej ziemi.

10Miłosierdzie i prawda spotkają się ze sobą, sprawiedliwość i pokój ucałują się.

11Prawda wyrośnie z ziemi, a sprawiedliwość wyjrzy z nieba.

12PAN też obdarzy tym, co dobre, a nasza ziemia wyda swój plon.

13Sprawiedliwość przed nim pójdzie i będzie wytyczać drogę jego krokom.

86

Modlitwa Dawida.

1Nakłoń swego ucha, PANIE, wysłuchaj mnie, bo jestem nędzny i ubogi.

2Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny; mój Boże, wybaw twego sługę, który ufa tobie.

3Zmiłuj się nade mną, Panie, bo do ciebie codziennie wołam.

4Rozraduj duszę twego sługi, bo do ciebie, Panie, wznoszę swą duszę.

5Bo ty, Panie, jesteś dobry i przebaczający, i pełen miłosierdzia dla wszystkich, którzy cię wzywają.

6Wysłuchaj, PANIE, mojej modlitwy i zważ na głos mojego błagania.

7Wzywam cię w dniu mego ucisku, bo ty mnie wysłuchasz.

8Nie ma wśród bogów podobnego tobie, Panie, i nie ma dzieł takich jak twoje.

9Wszystkie narody, które stworzyłeś, przyjdą i oddadzą ci pokłon, Panie, i będą wielbić twoje imię;

10Bo ty jesteś wielki i czynisz cuda; tylko ty jesteś Bogiem.

11Naucz mnie, PANIE, twojej drogi, abym chodził w twojej prawdzie; nakłoń moje serce ku bojaźni twego imienia.

12Będę cię chwalił, Panie, mój Boże, z całego serca i będę wielbił twoje imię na wieki;

13Bo wielkie jest twoje miłosierdzie dla mnie; ty ocaliłeś moją duszę z najgłębszego piekła.

14Boże, pyszni powstali przeciwko mnie i zgraja gwałtowników czyhała na moją duszę, a nie mają ciebie przed oczyma.

15Ale ty, Panie, jesteś Bogiem łaskawym i litościwym, nieskorym do gniewu, pełnym miłosierdzia i prawdy.

16Spójrz na mnie i zmiłuj się nade mną, udziel swojej mocy twemu słudze i wybaw syna twojej służącej.

17Daj mi znak twojej dobroci, aby ci, którzy mnie nienawidzą, zobaczyli i zawstydzili się, że ty, PANIE, wspomogłeś mnie i pocieszyłeś.

87

Psalm i pieśń dla synów Korego.

1Jego fundament jest na świętych górach.

2PAN miłuje bramy Syjonu bardziej niż wszystkie przybytki Jakuba.

3Chwalebne rzeczy mówi się o tobie, o miasto Boże. Sela.

4Wspomnę Rahab i Babilon wśród tych, którzy mnie znają; oto Filistea i Tyr, i Etiopia: Ten się tam urodził.

5O Syjonie też będą mówić: Ten i tamten urodził się w nim; a sam Najwyższy go utwierdzi.

6PAN wyliczy, spisując narody: Ten się tam urodził. Sela.

7I pląsając, będą śpiewać: W tobie są wszystkie me źródła.

88

Pieśń i psalm dla synów Korego, przewodnikowi chóru, na Machalat do śpiewania,

pouczający, od Hemana Ezrachity.

1PANIE, Boże mego zbawienia, we dnie i w nocy wołam do ciebie.

2Niech dojdzie do ciebie moja modlitwa, nakłoń swego ucha na moje wołanie.

3Moja dusza bowiem jest nasycona utrapieniem, a moje życie zbliża się do grobu.

4Zaliczono mnie do tych, którzy zstępują do dołu; stałem się jak człowiek bez siły.

5Zaliczono mnie do umarłych; jestem jak zabici, którzy leżą w grobie, o których już nie pamiętasz i którzy są odłączeni od twojej ręki.

6Strąciłeś mnie w najgłębszy dół, w ciemności, w głębie.

7Twój gniew ciąży na mnie i przytłoczyłeś mnie wszystkimi twymi falami. Sela.

8Oddaliłeś ode mnie moich znajomych, uczyniłeś mnie dla nich ohydą; jestem uwięziony i nie mam wyjścia.

9Moje oko płacze nad moim utrapieniem; wzywam cię, PANIE, codziennie, wyciągam do ciebie swe ręce.

10Czy dla umarłych będziesz czynił cuda? Czy umarli powstaną, aby cię wysławiać? Sela.

11Czy w grobie będzie się opowiadać o twoim miłosierdziu, a o twojej wierności – w zniszczeniu?

12Czy twoje cuda pozna się w ciemnościach, a twoją sprawiedliwość w ziemi zapomnienia?

13Lecz ja, PANIE, do ciebie wołam; rankiem wita cię moja modlitwa.

14Dlaczego, PANIE, odrzucasz moją duszę i ukrywasz przede mną swoje oblicze?

15Jestem strapiony i od młodości bliski śmierci; znoszę twoją grozę i trwożę się.

16Twój srogi gniew spadł na mnie i wyniszczyła mnie twoja groza.

17Ogarniają mnie co dzień jak woda, wszystkie mnie otaczają.

18Oddaliłeś ode mnie przyjaciela i towarzysza, a moich znajomych – w ciemności.

89

Pieśń pouczający Etana Ezrachity.

1Będę śpiewać o miłosierdziu PANA na wieki, swymi ustami będę głosił twoją wierność przez wszystkie pokolenia.

2Powiedziałem bowiem: Miłosierdzie będzie budowane na wieki, na niebiosach utwierdziłeś swoją wierność.

3Zawarłem przymierze z moim wybrańcem; przysiągłem Dawidowi, swemu słudze;

4Na wieki utwierdzę twoje potomstwo i zbuduję twój tron na wszystkie pokolenia. Sela.

5PANIE, niebiosa wysławiają twoje cuda i twoją wierność w zgromadzeniu świętych.

6Któż bowiem na niebie może się równać z PANEM? Kto pośród synów mocarzy jest podobny do PANA?

7Bóg jest straszliwy w zgromadzeniu świętych i budzi grozę wśród wszystkich, którzy są wokół niego.

8PANIE, Boże zastępów, któż jest jak ty, PAN mocny? Twoja wierność bowiem cię otacza.

9Ty panujesz nad wzburzonym morzem; gdy się podnoszą jego fale, ty je poskramiasz.

10Ty zmiażdżyłeś Rahaba jak rannego, mocą twego ramienia rozproszyłeś swoich wrogów.

11Twoje niebiosa, twoja też ziemia; ty ugruntowałeś świat i wszystko, co go napełnia.

12Ty stworzyłeś północ i południe; Tabor i Hermon śpiewają o twoim imieniu.

13Twoje ramię jest mocne, twoja ręka potężna, a twoja prawica wzniesiona.

14Sprawiedliwość i sąd są podstawą twego tronu, miłosierdzie i prawda idą przed twoim obliczem.

15Błogosławiony lud, który zna okrzyk radości; będzie chodzić w świetle twego oblicza, PANIE.

16W twoim imieniu będą się weselić każdego dnia, a w twojej sprawiedliwości będą wywyższeni.

17Ty bowiem jesteś chwałą ich mocy i z twojej woli nasz róg będzie wzniesiony.

18Bo PAN jest naszą tarczą, a Święty Izraela naszym królem.

19Powiedziałeś wtedy w widzeniu do twego świętego: Udzieliłem pomocy mocarzowi, wywyższyłem wybranego z ludu.

20Znalazłem Dawida, mego sługę, namaściłem go swoim świętym olejem.

21Moja ręka będzie przy nim i wzmocni go moje ramię.

22Nie będzie uciskany przez wroga, a syn nieprawości go nie pognębi.

23Zetrę na jego oczach jego przeciwników, a tych, którzy go nienawidzą, powalę.

24Ponadto moja prawda i miłosierdzie będą z nim, a w moim imieniu jego róg będzie wzniesiony.

25I położę na morzu jego rękę i na rzekach jego prawicę.

26On zawoła: Ty jesteś moim ojcem, moim Bogiem i skałą mego zbawienia.

27Ja też uczynię go pierworodnym i najwyższym wśród królów ziemi.

28Na wieki zachowam dla niego swoje miłosierdzie, a moje przymierze z nim będzie trwałe.

29Jego potomstwo utrwalę na wieki, a jego tron – jak dni niebios.

30Ale jeśli jego synowie porzucą moje prawo i nie będą postępowali według moich nakazów;

31Jeśli moje ustawy znieważą, a moich przykazań nie będą przestrzegać;

32Wtedy ukarzę rózgą ich przestępstwo, a ich nieprawość biczami.

33Ale nie odbiorę mu mojego miłosierdzia ani nie zawiodę w mojej wierności.

34Nie złamię mego przymierza ani nie zmienię tego, co wyszło z moich ust.

35Raz przysiągłem na moją świętość, że nie skłamię Dawidowi.

36Jego potomstwo będzie trwać na wieki, a jego tron jak słońce przede mną;

37Jak księżyc będzie utwierdzone na wieki i jak wierny świadek na niebie. Sela.

38A jednak odrzuciłeś go i wzgardziłeś nim, rozgniewałeś się na twego pomazańca.

39Zerwałeś przymierze z twoim sługą, strąciłeś na ziemię jego koronę.

40Zburzyłeś wszystkie jego płoty i rozwaliłeś jego baszty.

41Grabią go wszyscy, którzy przechodzą drogą; stał się pośmiewiskiem dla swoich sąsiadów.

42Podniosłeś prawicę jego przeciwników, sprawiłeś radość wszystkim jego wrogom.

43Stępiłeś też ostrze jego miecza i nie wsparłeś go w walce.

44Położyłeś koniec jego chwale, a jego tron obaliłeś na ziemię.

45Skróciłeś dni jego młodości, okryłeś go hańbą. Sela.

46Jak długo, PANIE? Czy wiecznie będziesz się ukrywał? Czy twoja zapalczywość będzie płonąć jak ogień?

47Pamiętaj, jak krótkie jest moje życie; czy na próżno stworzyłeś wszystkich synów ludzkich?

48Któż z ludzi może żyć i nie ujrzeć śmierci? Któż wyrwie swą duszę z mocy grobu? Sela.

49Gdzie są, o Panie, twoje dawne łaski, które przysiągłeś Dawidowi w swej prawdzie?

50Pamiętaj, Panie, o zniewadze twoich sług; o tym, że noszę w swym zanadrzu wzgardę wszystkich możnych narodów;

51Którą twoi wrogowie znieważają, PANIE, którą znieważają ścieżki twego pomazańca.

52Błogosławiony niech będzie PAN na wieki. Amen, amen.

90

Modlitwa Mojżesza, męża Bożego.

1Panie, ty byłeś naszą ucieczką z pokolenia na pokolenie.

2Zanim zrodziły się góry, zanim ukształtowałeś ziemię i świat, od wieków na wieki ty jesteś Bogiem.

3Obracasz człowieka w proch i mówisz: Wracajcie, synowie ludzcy.

4Tysiąc lat bowiem w twoich oczach jest jak dzień wczorajszy, który minął, i jak straż nocna.

5Porywasz ich jakby powodzią, są jak sen i jak trawa, która rośnie o poranku.

6Rano kwitnie i rośnie, a wieczorem zostaje skoszona i usycha.

7Giniemy bowiem od twego gniewu i jesteśmy przerażeni twoją zapalczywością.

8Położyłeś przed sobą nasze nieprawości, nasze skryte grzechy w świetle twego oblicza.

9Wszystkie nasze dni przemijają z powodu twego gniewu, nasze lata nikną jak westchnienie.

10Liczbą naszych dni jest lat siedemdziesiąt, a jeśli sił starczy, lat osiemdziesiąt, a to, co w nich najlepsze, to tylko kłopot i cierpienie, bo szybko mijają, a my odlatujemy.

11Któż zna srogość twego gniewu? Albo kto, bojąc się ciebie, zna twoją zapalczywość?

12Naucz nas liczyć nasze dni, abyśmy przywiedli serce do mądrości.

13Powróć, PANIE. Jak długo jeszcze? Zlituj się nad swymi sługami.

14Nasyć nas z rana twoim miłosierdziem, abyśmy mogli się cieszyć i radować przez wszystkie nasze dni.

15Spraw nam radość według dni, w których nas trapiłeś; według lat, w których zaznaliśmy zła.

16Niech się ukaże twoim sługom twoje dzieło, a twoja chwała ich synom.

17Niech dobroć PANA, naszego Boga, będzie z nami; i utwierdź wśród nas dzieło naszych rąk; utwierdź dzieło naszych rąk!

91

1Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, w cieniu Wszechmocnego przebywać będzie.

2Będę mówił o PANU: Moja ucieczka i twierdza, mój Bóg, jemu będę ufał.

3Zaprawdę, on wybawi cię z sideł łowcy i od zgubnej zarazy.

4Okryje cię swymi piórami i pod jego skrzydłami będziesz bezpieczny; jego prawda będzie ci tarczą i puklerzem.

5Nie ulękniesz się strachu nocnego ani strzały lecącej za dnia;

6Ani zarazy, która przychodzi w ciemności, ani dżumy, która pustoszy w południe.

7Tysiąc padnie u twego boku, a dziesięć tysięcy po twojej prawicy, lecz ciebie to nie dosięgnie.

8Tylko zobaczysz na własne oczy i ujrzysz zapłatę daną niegodziwym.

9Ponieważ PANA, moją ucieczkę i Najwyższego, uczyniłeś swoim mieszkaniem;

10Nie spotka cię nic złego ani żadna plaga nie zbliży się do twego namiotu.

11Rozkaże bowiem o tobie swoim aniołom, aby cię strzegli na wszystkich twoich drogach.

12Na rękach będą cię nosić, byś przypadkiem nie uderzył swojej nogi o kamień.

13Będziesz stąpał po lwie i po żmii, lwiątko i smoka podepczesz.

14Wybawię go, bo mnie umiłował; wywyższę go, bo poznał moje imię.

15Będzie mnie wzywał, a ja go wysłucham; będę z nim w utrapieniu, wyrwę go i otoczę chwałą.

16Długimi dniami go nasycę i ukażę mu moje zbawienie.

92

Psalm i pieśń na dzień szabatu.

1Dobrą rzeczą jest wysławiać PANA i śpiewać twemu imieniu, o Najwyższy.

2Głosić rankiem twoje miłosierdzie, a nocami twoją wierność;

3Na instrumencie o dziesięciu strunach, na cytrze i na harfie ze śpiewaniem.

4Ty bowiem rozradowałeś mnie, PANIE, twymi czynami; będę śpiewać o dziełach twoich rąk.

5Jakże wielkie są twoje dzieła, PANIE; bardzo głębokie są twoje myśli.

6Prostak nie zna, a głupi tego nie rozumie:

7Gdy niegodziwi wyrastają jak ziele i kwitną wszyscy czyniący nieprawość, to tylko po to, aby byli wykorzenieni aż na wieki;

8Ty zaś, PANIE, jesteś Najwyższy na wieki.

9Oto bowiem twoi wrogowie, PANIE, oto bowiem twoi wrogowie zginą, rozproszą się wszyscy czyniący nieprawość.

10Ale mój róg wzniesiesz jak u jednorożca, będę namaszczony świeżym olejem.

11I moje oko zobaczy nieszczęście tych, którzy na mnie czyhają; moje uszy usłyszą o klęsce złoczyńców, którzy powstają przeciwko mnie.

12Sprawiedliwy zakwitnie jak palma, rozrośnie się jak cedr na Libanie.

13Zasadzeni w domu PANA rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga.

14Nawet w starości wydadzą owoc, pełni sił i kwitnący;

15Aby opowiadać, że PAN jest prawy; on jest moją skałą i nie ma w nim żadnej nieprawości.

93

1PAN króluje, przyoblekł się w majestat, odział się PAN i przepasał potęgą; utwierdził też świat, że się nie zachwieje.

2Twój tron jest utwierdzony od wieków, ty jesteś od wieczności.

3Podniosły rzeki, PANIE, podniosły rzeki swój szum, podniosły rzeki swoje fale.

4Nad szum wielkich wód, nad potężne fale morskie mocniejszy jest PAN na wysokości.

5Twoje świadectwa są bardzo pewne; twemu domowi, PANIE, przystoi świętość na wieczne czasy.

94

1Boże zemsty, PANIE Boże zemsty, objaw się!

2Powstań, Sędzio całej ziemi, odpłać pysznym.

3Jak długo niegodziwi, PANIE, jak długo niegodziwi będą się radować?

4Jak długo będą pleść, mówić zuchwale i chełpić się wszyscy czyniący nieprawość?

5Depczą twój lud, PANIE, i gnębią twoje dziedzictwo.

6Mordują wdowy i przybysza, zabijają sieroty.

7I mówią: PAN tego nie widzi, nie dostrzega tego Bóg Jakuba.

8Zrozumcie, nierozumni wśród ludu! A wy, głupcy, kiedy zmądrzejecie?

9Czy ten, który wszczepił ucho, nie słyszy? Czy ten, który ukształtował oko, nie widzi?

10Czy ten, który chłoszcze narody, nie będzie karał? Ten, który uczy człowieka wiedzy, czy nie wie?

11PAN zna myśli ludzkie; wie, że są marnością.

12Błogosławiony mąż, którego ty chłoszczesz, PANIE, i uczysz go twym prawem;

13Aby dać mu odpocząć od złych dni, aż będzie wykopany dół dla niegodziwego.

14PAN bowiem nie odrzuci swego ludu i nie opuści swego dziedzictwa.

15Ale sąd powróci do sprawiedliwości, a wszyscy serca prawego pójdą za nim.

16Któż stanie przy mnie przeciwko złoczyńcom? Kto ujmie się za mną przeciwko czyniącym nieprawość?

17Gdyby PAN nie przyszedł mi z pomocą, moja dusza przebywałaby w milczeniu.

18Gdy powiedziałem: Moja noga się chwieje, twoje miłosierdzie, PANIE, mnie wsparło.

19W niezliczonych myślach mego serca twoje pociechy rozweselają moją duszę.

20Czy sprzymierzy się z tobą tron nieprawości, który wyrządza krzywdę pod pozorem prawa?

21Zbierają się przeciw duszy sprawiedliwego i krew niewinną potępiają.

22Lecz PAN jest moją twierdzą, mój Bóg – skałą mojej ucieczki.

23On obróci przeciwko nim ich nieprawość i za ich zło ich wytraci; wytraci ich PAN, nasz Bóg.

95

1Chodźcie, śpiewajmy PANU, wykrzykujmy radośnie skale naszego zbawienia.

2Przyjdźmy przed jego oblicze z chwałą, radośnie śpiewajmy mu psalmy.

3PAN bowiem jest wielkim Bogiem i wielkim Królem nad wszystkimi bogami.

4W jego rękach głębiny ziemi i jego szczyty gór.

5Jego jest morze, bo on je uczynił, i jego ręce ukształtowały suchy ląd.

6Chodźcie, oddajmy pokłon i padajmy przed nim; klęknijmy przed PANEM, naszym Stwórcą.

7On bowiem jest naszym Bogiem, a my ludem jego pastwiska i owcami jego rąk. Dzisiaj, jeśli jego głos usłyszycie;

8Nie zatwardzajcie waszych serc jak w Meriba, jak w czasie kuszenia na pustyni;

9Kiedy mnie wystawiali na próbę wasi ojcowie, doświadczali mnie i widzieli moje dzieła.

10Przez czterdzieści lat czułem odrazę do tego pokolenia i powiedziałem: Ten lud błądzi sercem i nie poznał moich dróg;

11Przysiągłem im w gniewie, że nie wejdą do mego odpoczynku.

96

1Śpiewajcie PANU nową pieśń, śpiewaj PANU, cała ziemio!

2Śpiewajcie PANU, błogosławcie jego imię, opowiadajcie o jego zbawieniu dzień po dniu.

3Głoście wśród narodów jego chwałę, wśród wszystkich ludów jego cuda.

4Wielki bowiem jest PAN i godny wszelkiej chwały, straszliwszy nad wszystkich bogów.

5Gdyż wszyscy bogowie narodów bożkami, a PAN uczynił niebiosa.

6Cześć i majestat przed jego obliczem, moc i piękno w jego świątyni.

7Oddajcie PANU, rodziny narodów, oddajcie PANU chwałę i moc.

8Oddajcie PANU chwałę jego imienia, przynieście dary i wejdźcie do jego przedsionków.

9Oddajcie PANU pokłon w ozdobie świętości, niech cała ziemia drży przed nim.

10Mówcie wśród pogan: PAN króluje; świat będzie utwierdzony, aby się nie poruszył, i on będzie sądził ludzi sprawiedliwie.

11Niech się weselą niebiosa i niech raduje się ziemia; niech zaszumi morze i to, co w nim jest.

12Niech radują się pola i wszystko, co jest na nich, wtedy radośnie wykrzykną wszystkie drzewa leśne;

13Przed obliczem PANA, bo idzie, zaprawdę idzie, aby sądzić ziemię. Będzie sądził świat w sprawiedliwości, a narody w swojej prawdzie.

97

1PAN króluje, raduj się, ziemio, i weselcie się, niezliczone wyspy!

2Chmury i ciemność wokół niego, sprawiedliwość i sąd podstawą jego tronu.

3Ogień idzie przed nim i pożera jego wrogów wokoło.

4Jego błyskawice oświetlają świat, widzi to ziemia i drży.

5Góry topią się jak wosk przed obliczem PANA, przed obliczem Pana całej ziemi.

6Niebiosa opowiadają jego sprawiedliwość, a wszystkie narody widzą jego chwałę.

7Niech będą zawstydzeni wszyscy, którzy służą posągom, którzy chlubią się bożkami; oddajcie mu pokłon, wszyscy bogowie.

8Syjon to usłyszał i weseli się, a córki Judy będą się radować z powodu twoich sądów, PANIE!

9Ty bowiem, PANIE, jesteś Najwyższy na całej ziemi, wywyższony ponad wszystkich bogów.

10Wy, którzy miłujecie PANA, miejcie w nienawiści zło; on strzeże dusz swoich świętych, ocala ich z ręki niegodziwych.

11Światło jest zasiane dla sprawiedliwego i radość dla tych, którzy są prawego serca.

12Weselcie się w PANU, sprawiedliwi, i wysławiajcie go, pamiętając o jego świętości.

98

Psalm.

1Śpiewajcie PANU nową pieśń, bo cudownych rzeczy dokonał, jego prawica i święte ramię przyniosły mu zwycięstwo.

2PAN objawił swoje zbawienie, okazał swoją sprawiedliwość na oczach pogan.

3Pamiętał o swoim miłosierdziu i swojej prawdzie wobec domu Izraela; wszystkie krańce ziemi ujrzały zbawienie naszego Boga.

4Radośnie wykrzykuj PANU, cała ziemio; wykrzykujcie, weselcie się i śpiewajcie.

5Grajcie PANU na harfie, na harfie, przy słowach pieśni.

6Przy trąbach i dźwięku kornetów wykrzykujcie radośnie przed PANEM, Królem.

7Niech zaszumi morze i to, co w nim jest, świat i jego mieszkańcy.

8Niech rzeki klaszczą w dłonie, niech góry radują się wspólnie;

9Przed PANEM, bo przychodzi, by sądzić ziemię. Będzie sądził świat sprawiedliwie i narody według słuszności.

99

1PAN króluje, niech drżą narody; siedzi między cherubinami, niech zachwieje się ziemia.

2Wielki jest PAN na Syjonie i wywyższony nad wszystkie narody.

3Niech wysławiają twoje wielkie i straszne imię, bo jest święte.

4Moc króla miłuje sąd, ty ustanowiłeś słuszność, ty wykonujesz sąd i sprawiedliwość w Jakubie.

5Wywyższajcie PANA, naszego Boga, i oddajcie pokłon u podnóżka jego stóp, bo on jest święty.

6Mojżesz i Aaron wśród jego kapłanów, a Samuel wśród tych, którzy wzywają jego imienia; wołali do PANA, a on ich wysłuchał.

7W słupie obłoku mówił do nich, a oni strzegli jego świadectw i praw, które im dał.

8PANIE, nasz Boże, ty ich wysłuchiwałeś, byłeś dla nich Bogiem, który przebacza, choć karałeś ich za ich występki.

9Wywyższajcie PANA, naszego Boga, i oddajcie pokłon na jego świętej górze, bo PAN, nasz Bóg, jest święty.

100

Psalm na dziękczynienie.

1Radośnie wykrzykujcie PANU, wszystkie ziemie!

2Służcie PANU z weselem, przychodźcie z radością przed jego oblicze.

3Wiedzcie, że PAN jest Bogiem, to on nas uczynił, a nie my sami siebie; jesteśmy jego ludem i owcami jego pastwiska.

4Wejdźcie w jego bramy z dziękczynieniem i do jego przedsionków z wychwalaniem; wysławiajcie go, błogosławcie jego imię;

5PAN bowiem jest dobry, jego miłosierdzie trwa na wieki, a jego prawda z pokolenia na pokolenie.

101

Psalm Dawida.

1Będę śpiewał o miłosierdziu i sądzie; tobie, PANIE, będę śpiewać.

2Kroczyć będę mądrze drogą prawą. Kiedy przyjdziesz do mnie? Będę postępował w swoim domu w prawości serca.

3Nie będę stawiał przed oczami niegodziwej rzeczy; nienawidzę czynów ludzi występnych, nie przylgną one do mnie.

4Serce przewrotne odstąpi ode mnie, nie chcę znać złego.

5Zgładzę tego, który potajemnie oczernia swego bliźniego, nie zniosę wyniosłych oczu i nadętego serca.

6Moje oczy zwrócone będą na wiernych tej ziemi, aby mieszkali ze mną; kto chodzi drogą prawą, ten będzie mi służyć.

7Nie zamieszka w moim domu oszust, kłamca nie ostoi się przed mymi oczyma.

8Każdego ranka będę tępić wszystkich niegodziwych na ziemi, aby tak wykorzenić z miasta PANA wszystkich złoczyńców.

102

Modlitwa strapionego, gdy uciśniony wylewa przed PANEM swoją skargę.

1PANIE, wysłuchaj mojej modlitwy i niech przyjdzie do ciebie moje wołanie.

2Nie ukrywaj przede mną swego oblicza, w dniu mego ucisku nakłoń ku mnie swego ucha; w dniu, w którym cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj.

3Moje dni bowiem nikną jak dym, a moje kości są rozpalone jak ognisko.

4Moje serce jest porażone i usycha jak trawa, tak że zapomniałem jeść chleb.

5Od głosu mego wołania moje kości przylgnęły mi do ciała.

6Jestem podobny do pelikana na pustyni, jestem jak sowa na pustkowiu.

7Czuwam i jestem jak samotny wróbel na dachu.

8Przez cały dzień znieważają mnie moi wrogowie i przeklinają mnie ci, którzy szaleją przeciwko mnie.

9Jadam bowiem popiół jak chleb, a mój napój mieszam ze łzami;

10Z powodu twego gniewu i zapalczywości, bo podniosłeś mnie i strąciłeś.

11Moje dni są jak chylący się cień, a ja usycham jak trawa.

12Ale ty, PANIE, trwasz na wieki, a twoja pamięć z pokolenia na pokolenie.

13Powstaniesz i zmiłujesz się nad Syjonem, bo czas, byś się nad nim zlitował, gdyż nadszedł czas wyznaczony.

14Twoi słudzy bowiem miłują jego kamienie i litują się nad jego prochem;

15A poganie będą się bać imienia PANA i wszyscy królowie ziemi – twojej chwały;

16Gdy PAN odbuduje Syjon i ukaże się w swojej chwale;

17Przychyli się do modlitwy opuszczonych i nie pogardzi ich modlitwą.

18Zapiszą to dla przyszłego pokolenia, a lud, który ma być stworzony, będzie chwalić PANA.

19Spojrzał bowiem z wysokości swojej świątyni; PAN popatrzył z nieba na ziemię;

20Aby wysłuchać jęku więźniów i uwolnić skazanych na śmierć;

21Aby głosili na Syjonie imię PANA i jego chwałę w Jeruzalem;

22Gdy się zgromadzą razem narody i królestwa, aby służyć PANU.

23Osłabił w drodze moją siłę, skrócił moje dni.

24Powiedziałem: Mój Boże, nie zabieraj mnie w połowie moich dni; twoje lata bowiem trwają z pokolenia na pokolenie.

25Ty dawno założyłeś fundamenty ziemi i niebiosa są dziełem twoich rąk.

26One przeminą, ale ty pozostajesz; wszystkie jak szata się zestarzeją, zmienisz je jak płaszcz i będą odmienione.

27Ale ty zawsze jesteś ten sam, a twoje lata nigdy się nie skończą.

28Synowie twoich sług będą trwać u ciebie, a ich potomstwo zostanie przed tobą utwierdzone.

103

Psalm Dawida.

1Błogosław, moja duszo, PANA, i całe moje wnętrze – jego święte imię.

2Błogosław, moja duszo, PANA, i nie zapominaj o wszystkich jego dobrodziejstwach.

3On przebacza wszystkie twoje nieprawości, on uzdrawia wszystkie twoje choroby;

4On wybawia twoje życie od zguby, on cię koronuje miłosierdziem i wielką litością.

5On nasyca dobrem twoje usta i odnawia twoją młodość jak u orła.

6PAN wymierza sprawiedliwość i sąd wszystkim uciśnionym.

7Dał poznać swe drogi Mojżeszowi, a synom Izraela swoje dzieła.

8Łaskawy i litościwy jest PAN, nieskory do gniewu i pełen wielkiego miłosierdzia.

9Nie będzie się spierał bez końca ani wiecznie gniewu chował.

10Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani nie odpłaca nam według naszych nieprawości.

11Jak wysoko bowiem są niebiosa nad ziemią, tak wielkie jest jego miłosierdzie nad tymi, którzy się go boją.

12Jak daleko jest wschód od zachodu, tak daleko oddalił od nas nasze występki.

13Jak ojciec ma litość nad dziećmi, tak PAN ma litość nad tymi, którzy się go boją.

14On bowiem wie, z czego jesteśmy ulepieni; pamięta, że jesteśmy prochem.

15Dni człowieka są jak trawa, kwitnie jak kwiat polny.

16Wiatr na niego powieje, a już go nie ma i nie pozna go już jego miejsce.

17Ale miłosierdzie PANA od wieków na wieki nad tymi, którzy się go boją, a jego sprawiedliwość nad synami synów;

18Nad tymi, którzy strzegą jego przymierza i pamiętają, aby wypełnić jego przykazania.

19PAN na niebiosach ustanowił swój tron, a jego królestwo panuje nad wszystkimi.

20Błogosławcie PANA, jego aniołowie, potężni siłą, którzy wypełniacie jego rozkazy, będąc posłuszni głosowi jego słowa.

21Błogosławcie PANA, wszystkie jego zastępy, jego słudzy, którzy spełniacie jego wolę.

22Błogosławcie PANA, wszystkie jego dzieła, we wszystkich miejscach jego panowania. Błogosław, moja duszo, PANA.

104

1Błogosław, moja duszo, PANA. PANIE, mój Boże, jesteś bardzo wielki; odziałeś się w chwałę i majestat.

2Okryłeś się światłością jak szatą, rozciągnąłeś niebiosa jak zasłonę.

3Zbudowałeś na wodach swoje komnaty, czynisz obłoki swym rydwanem, chodzisz na skrzydłach wiatru.

4Czynisz swoich aniołów duchami, swe sługi ogniem płonącym.

5Założyłeś fundamenty ziemi, tak że się nigdy nie zachwieje.

6Okryłeś ją głębią jak szatą, wody stanęły nad górami.

7Na twoje zgromienie rozbiegły się, a na głos twego grzmotu szybko pouciekały.

8Wzniosły się ponad góry, zniżyły się w doliny, na miejsce, które dla nich założyłeś.

9Wyznaczyłeś im granicę, aby jej nie przekroczyły ani nie powróciły, by okryć ziemię.

10Wypuszczasz źródła po dolinach, aby płynęły między górami;

11I napoiły wszystkie zwierzęta polne, dzikie osły gaszą w nich swoje pragnienie.

12Przy nich mieszka ptactwo niebieskie i śpiewa pośród gałęzi.

13Nawadniasz góry ze swoich komnat, owocami twoich dzieł syci się ziemia.

14Sprawiasz, że rośnie trawa dla bydła i zioła na użytek człowieka, żeby dobywał chleb z ziemi;

15I wino, które rozwesela serce człowieka, i oliwę, od której rozjaśnia się twarz, i chleb, który krzepi serce ludzkie.

16Nasycone są drzewa PANA, cedry Libanu, które zasadził;

17Na których ptaki mają swe gniazda; jedliny, na których bocian ma swój dom.

18Wysokie góry są dla górskich kozłów, a skały schronieniem dla królików.

19Uczynił księżyc, aby odmierzał czas; słońce zna swój zachód.

20Sprowadzasz ciemność i nastaje noc, w której wychodzą wszystkie zwierzęta leśne.

21Lwiątka ryczą za łupem i szukają swego pokarmu od Boga.

22Słońce wstaje, schodzą się razem i kładą się w swoich jamach.

23Wtedy wychodzi człowiek do swojej roboty i do swojej pracy aż do wieczora.

24O, jak liczne są twoje dzieła, PANIE! Wszystkie je uczyniłeś mądrze, ziemia jest pełna twego bogactwa.

25Oto morze wielkie i szerokie, w nim niezliczone istoty pełzające, zwierzęta małe i wielkie.

26Po nim pływają okręty i Lewiatan, którego stworzyłeś, aby w nim igrał.

27Wszystko to czeka na ciebie, abyś dał im pokarm we właściwym czasie.

28Gdy dajesz im, zbierają; gdy otwierasz swą rękę, sycą się dobrami.

29Lecz gdy ukrywasz swe oblicze, trwożą się; gdy odbierasz im ducha, giną i obracają się w proch.

30Gdy wysyłasz twego ducha, zostają stworzone i odnawiasz oblicze ziemi.

31Niech chwała PANA trwa na wieki, niech się raduje PAN swymi dziełami.

32Patrzy na ziemię, a ona drży, dotyka gór, a dymią.

33Będę śpiewał PANU, póki żyję; będę śpiewał memu Bogu, póki istnieję.

34Moje rozmyślanie o nim wdzięczne będzie, rozraduję się w PANU.

35Niech zostaną wytraceni z ziemi grzesznicy i niech nie będzie już niegodziwych! Błogosław, moja duszo, PANA. Alleluja.

105

1Wysławiajcie PANA, wzywajcie jego imienia, opowiadajcie jego dzieła wśród narodów.

2Śpiewajcie mu, śpiewajcie mu psalmy, rozmawiajcie o wszystkich jego cudach.

3Chlubcie się jego świętym imieniem, niech się weseli serce szukających PANA.

4Szukajcie PANA i jego mocy, szukajcie zawsze jego oblicza.

5Przypominajcie sobie dzieła, które czynił; jego cuda i wyroki jego ust.

6Wy, potomkowie Abrahama, jego słudzy; wy, synowie Jakuba, jego wybrańcy!

7On jest PANEM, naszym Bogiem, jego sądy po całej ziemi.

8Pamięta wiecznie o swoim przymierzu; o słowie, które nakazał po tysiąc pokoleń;

9O przymierzu, które zawarł z Abrahamem, i o przysiędze złożonej Izaakowi.

10Ustanowił je jako prawo dla Jakuba, dla Izraela jako wieczne przymierze;

11Mówiąc: Tobie dam ziemię Kanaan jako dział waszego dziedzictwa;

12Kiedy ich było niewielu, nieliczni i obcy w niej.

13I wędrowali od narodu do narodu, z jednego królestwa do innego ludu;

14Nikomu nie pozwolił ich krzywdzić, nawet karcił królów z ich powodu, mówiąc:

15Nie dotykajcie moich pomazańców, a moim prorokom nie czyńcie nic złego.

16Potem przywołał głód na ziemię i zniszczył cały zapas chleba.

17Posłał przed nimi męża, Józefa, który został sprzedany jako niewolnik;

18Którego nogi ranili pętami, a w żelazo zakuto jego ciało;

19Aż do tego czasu, gdy jego słowo się spełniło, słowo PANA doświadczało go.

20Posłał król i kazał go uwolnić, władca narodu wypuścił go na wolność.

21Ustanowił go panem swego domu i władcą wszystkich swoich posiadłości;

22Aby rządził jego dostojnikami według swego uznania i jego starszych nauczał mądrości.

23Potem Izrael wszedł do Egiptu, a Jakub był gościem w ziemi Chama;

24Gdzie Bóg bardzo rozmnożył swój lud i uczynił go potężniejszym od jego wrogów.

25Odmienił ich serca, żeby znienawidzili jego lud i postępowali przebiegle wobec jego sług.

26Posłał Mojżesza, swego sługę, i Aarona, którego wybrał;

27Pokazali im jego znaki i cuda w ziemi Chama.

28Zesłał ciemności i nastał mrok, i nie buntowali się przeciw jego słowu.

29Zamienił ich wody w krew i pozabijał ich ryby.

30Ich ziemia wydała mnóstwo żab, były nawet w komnatach królewskich.

31Rozkazał i zjawiły się rozmaite muchy i wszy w całym ich kraju.

32Zesłał grad zamiast deszczu, ogień płonący na ich ziemię.

33Zniszczył ich winnice i figowce i połamał drzewa w ich kraju.

34Rozkazał i zjawiła się szarańcza, niezliczone mnóstwo larw;

35I pożarły całą zieleń w ich kraju, i zjadły płody ich ziemi.

36Zabił też wszystko, co pierworodne w ich ziemi, pierwociny wszelkiej ich siły.

37Wyprowadził ich ze srebrem i złotem i nie było słabego wśród ich plemion.

38Egipt się radował, gdy wychodzili, bo ogarnął go strach przed nimi.

39Rozpostarł obłok jak osłonę, a ogień, by świecił w nocy.

40Na ich żądanie zesłał przepiórki i nasycił ich chlebem z nieba.

41Otworzył skałę i trysnęły wody, popłynęły po suchych miejscach jak rzeka;

42Pamiętał bowiem o swoim świętym słowie i o Abrahamie, swym słudze.

43Wyprowadził swój lud wśród wesela, swoich wybranych wśród radości.

44I dał im ziemię pogan, i zawładnęli dorobkiem narodów;

45Aby zachowywali jego nakazy i przestrzegali jego praw. Alleluja.

106

1Alleluja. Wysławiajcie PANA, bo jest dobry, bo jego miłosierdzie trwa na wieki.

2Któż wypowie wielkie dzieła PANA i ogłosi całą jego chwałę?

3Błogosławieni, którzy strzegą sądu i czynią sprawiedliwość w każdym czasie.

4Pamiętaj o mnie, PANIE, przez miłość do swego ludu; nawiedź mnie swoim zbawieniem;

5Abym widział szczęście twoich wybranych, cieszył się radością twego narodu i chlubił się razem z twoim dziedzictwem.

6Zgrzeszyliśmy wraz z naszymi ojcami, popełniliśmy nieprawość i postąpiliśmy niegodziwie.

7Nasi ojcowie w Egipcie nie zrozumieli twoich cudów, nie pamiętali wielkości twego miłosierdzia, lecz buntowali się nad Morzem Czerwonym.

8A jednak ich wybawił przez wzgląd na swoje imię, aby okazać swą moc.

9Zgromił Morze Czerwone i wyschło; i przeprowadził ich przez głębiny jak przez pustynię.

10Tak wybawił ich z ręki tego, który ich nienawidził, i odkupił ich z ręki wroga.

11Wody okryły ich ciemięzców, nie został ani jeden z nich.

12Wtedy uwierzyli jego słowom i śpiewali na jego chwałę.

13Szybko jednak zapomnieli o jego dziełach, nie czekali na jego rady.

14Pałali żądzą na pustyni, na próbę wystawiali Boga na pustkowiu.

15I dał im, czego żądali, lecz zesłał na ich dusze wycieńczenie.

16Gdy w obozie zazdrościli Mojżeszowi i Aaronowi, świętemu PANA;

17Otworzyła się ziemia i pochłonęła Datana, i zakryła zgromadzenie Abirama;

18I zapłonął ogień w tym zgromadzeniu, płomień spalił niegodziwych.

19Zrobili cielca na Horebie i odlanemu posągowi oddali pokłon;

20I zamienili swą chwałę na podobieństwo wołu jedzącego trawę.

21Zapomnieli o Bogu, swoim wybawcy, który dokonywał wielkich czynów w Egipcie;

22Cudownych dzieł w ziemi Chama, rzeczy strasznych nad Morzem Czerwonym.

23Dlatego powiedział, że wytraciłby ich, gdyby Mojżesz, jego wybrany, nie stanął w wyłomie przed nim, aby odwrócić jego gniew, by ich nie wytracił.

24Wzgardzili też wspaniałą ziemią, nie wierząc jego słowu.

25I szemrząc w swoich namiotach, nie byli posłuszni głosowi PANA.

26Dlatego podniósł na nich swoją rękę, aby ich wytracić na pustyni;

27Aby ich potomstwo rozrzucić wśród pogan i rozproszyć ich po ziemiach.

28Przyłączyli się też do Baal-Peor i jedli ofiary składane umarłym.

29Tak pobudzili Boga do gniewu swymi postępkami, że spadła na nich plaga;

30Wtedy powstał Pinchas, dokonał sądu i plaga ustała.

31Poczytano mu to za sprawiedliwość po wszystkie pokolenia, na wieki.

32Rozgniewali go znowu u wód Meriba, tak że Mojżesz wiele ucierpiał z ich powodu;

33Rozdrażnili bowiem jego ducha i mówił nierozważnie swymi ustami.

34Nie wytępili narodów, jak im to PAN nakazał.

35Lecz zmieszali się z tymi narodami i nauczyli się ich czynów;

36I służyli ich bożkom, które stały się dla nich pułapką.

37Ofiarowali bowiem demonom swoich synów i swoje córki;

38I przelewali krew niewinną, krew swoich synów i córek, których ofiarowali bożkom Kanaanu, i ziemia została skalana rozlewem krwi.

39Splamili się swymi czynami i cudzołożyli swymi postępkami.

40Dlatego PAN zapłonął gniewem przeciw swemu ludowi, tak że obrzydził sobie swoje dziedzictwo.

41I wydał ich w ręce pogan, i panowali nad nimi ci, którzy ich nienawidzili.

42I uciskali ich wrogowie, ujarzmili ich swoją ręką.

43Wielokrotnie ich ocalał, lecz oni rozgniewali go swymi zamysłami i zostali upokorzeni przez swoje nieprawości.

44A jednak wejrzał na ich ucisk i usłyszał ich wołanie.

45Przypomniał sobie bowiem o swoim przymierzu z nimi i pożałował według swej wielkiej litości.

46Wzbudził też litość dla nich u wszystkich, którzy ich uprowadzili w niewolę.

47Wybaw nas, PANIE, nasz Boże, i zgromadź nas spośród pogan, abyśmy wysławiali twoje święte imię i chlubili się twoją chwałą.

48Błogosławiony PAN, Bóg Izraela, od wieków na wieki; niech cały lud powie: Amen. Alleluja.

107

1Wysławiajcie PANA, bo jest dobry, bo jego miłosierdzie trwa na wieki.

2Niech to mówią odkupieni przez PANA, ci, których odkupił z ręki wroga;

3I zgromadził z ziem, ze wschodu i zachodu, z północy i południa.

4Błądzili po pustyni, po bezdrożnym pustkowiu, nie znajdując miasta, gdzie mogliby zamieszkać.

5Byli głodni i spragnieni, aż omdlewała w nich dusza.

6A gdy zawołali do PANA w swoim utrapieniu, uwolnił ich z ucisku;

7I prowadził ich prostą drogą, aby doszli do miasta, w którym mogliby zamieszkać.

8Niech wysławiają PANA za jego miłosierdzie i cudowne dzieła wobec synów ludzkich;

9Bo napoił spragnioną duszę, a głodną duszę napełnił dobrami.

10Siedzieli w ciemności i w cieniu śmierci, spętani nędzą i żelazem;

11Bo buntowali się przeciw słowom Boga i pogardzili radą Najwyższego.

12Dlatego upokorzył ich serce trudem, upadli, a nie było nikogo, kto by im pomógł.

13A gdy wołali do PANA w swoim utrapieniu, wybawił ich z ucisku;

14Wyprowadził ich z ciemności i z cienia śmierci, a ich pęta rozerwał.

15Niech wysławiają PANA za jego miłosierdzie i za cudowne dzieła wobec synów ludzkich.

16Bo skruszył bramy spiżowe i połamał żelazne rygle.

17Głupcy z powodu swej występnej drogi i nieprawości doznają utrapień.

18Ich dusza brzydzi się wszelkim pokarmem i zbliżają się do bram śmierci.

19A gdy wołają do PANA w swoim utrapieniu, wybawia ich z udręczeń.

20Posłał swoje słowo i uzdrowił ich, i wybawił ich z grobu.

21Niech wysławiają PANA za jego miłosierdzie i cudowne dzieła wobec synów ludzkich;

22I niech składają ofiary dziękczynienia, i głoszą z radością jego dzieła.

23Ci, którzy na statkach wyruszają w morze, handlujący na wielkich wodach;

24Widzą dzieła PANA i jego cuda w głębinach.

25Gdy daje rozkaz, powstaje wicher i podnoszą się fale morskie.

26Oni wstępują aż do nieba i zstępują w głębiny, tak że ich dusza mdleje w niebezpieczeństwie.

27Chwieją się i zataczają jak pijany, a cała ich mądrość zanika.

28Gdy wołają do PANA w swoim utrapieniu, wybawia ich z udręczeń.

29Zamienia burzę w ciszę, tak że uspokajają się jej fale.

30Wtedy oni weselą się, że ucichły; i tak przyprowadza ich do upragnionego portu.

31Niech wysławiają PANA za jego miłosierdzie i cudowne dzieła wobec synów ludzkich.

32Niech go wywyższają w zgromadzeniu ludu i w radzie starszych niech go chwalą.

33Zamienia rzeki w pustynię, a źródła wód w suchą ziemię;

34Ziemię urodzajną zamienia w jałową z powodu niegodziwości tych, którzy w niej mieszkają.

35Pustynię zamienia w jezioro, a suchą ziemię w źródła wód.

36I osadza tam głodnych, aby zakładali miasta do zamieszkania;

37I obsiewali pole, sadzili winnice i zbierali obfity plon.

38Błogosławi im tak, że bardzo się rozmnażają, i nie zmniejsza liczebności ich bydła.

39Ale potem maleje ich liczba i upokorzeni są uciskiem, nędzą i utrapieniem;

40On wylewa wzgardę na władców i sprawia, że błądzą po bezdrożach pustkowia.

41Lecz podnosi nędznego z utrapienia i rozmnaża jego rodzinę jak stado.

42Widząc to, prawi rozweselą się, a wszelka nieprawość zamknie swe usta.

43Kto jest tak mądry, aby tego upatrywał i rozumiał litość PANA?

108

Pieśń. Psalm Dawida.

1Boże, moje serce jest gotowe; będę ci śpiewać i wysławiać cię, także i moja chwała.

2Obudź się, cytro i harfo, gdy o świcie powstanę.

3Będę cię wysławiać wśród ludu, PANIE, będę ci śpiewał wśród narodów.

4Twoje miłosierdzie bowiem jest wielkie, sięga ponad niebiosa, a twoja prawda aż pod obłoki.

5Bądź wywyższony ponad niebiosa, Boże, a twoja chwała ponad całą ziemię;

6Aby twoi umiłowani byli ocaleni, wybaw ich swoją prawicą i wysłuchaj mnie.

7Bóg przemówił w swej świętości: Będę się weselić, rozdzielę Sychem, a dolinę Sukkot wymierzę.

8Mój jest Gilead, mój i Manasses, Efraim mocą mojej głowy, Juda moim prawodawcą.

9Moab jest moją miednicą do mycia, na Edom rzucę moje obuwie, nad Filisteą zatriumfuję.

10Kto mnie wprowadzi do miasta warownego? Kto mnie doprowadzi aż do Edomu?

11Czy nie ty, Boże, który nas odrzuciłeś? Czy nie wyruszysz, Boże, z naszymi wojskami?

12Udziel nam pomocy w ucisku, bo próżna jest pomoc ludzka.

13W Bogu będziemy mężni, on podepcze naszych wrogów.

109

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Boże mojej chwały, nie milcz;

2Bo otworzyły się przeciwko mnie usta niegodziwego i usta podstępnego; mówili przeciwko mnie językiem kłamliwym;

3Otoczyli mnie słowami nienawiści i walczą przeciwko mnie bez przyczyny.

4Sprzeciwiają mi się w zamian za moją miłość, choć ja się za nich modliłem.

5Odpłacają mi złem za dobro i nienawiścią za moją miłość.

6Postaw nad nim niegodziwego, a szatan niech stoi po jego prawicy.

7Gdy stanie przed sądem, niech wyjdzie potępiony, a jego modlitwa niech zamieni się w grzech.

8Niech jego dni będą krótkie, a jego urząd niech przejmie inny.

9Niech jego dzieci będą sierotami, a jego żona wdową.

10Niech jego dzieci będą tułaczami i żebrzą, niech żebrzą z dala od swoich opustoszałych miejsc.

11Niech lichwiarz przejmie wszystko, co ma, a obcy niech rozgrabią owoc jego pracy.

12Niech nie będzie nikogo, kto by mu okazał miłosierdzie; niech nie będzie nikogo, kto by się zlitował nad jego sierotami.

13Niech jego potomkowie zostaną wykorzenieni, niech ich imię zginie w drugim pokoleniu.

14Niech PAN pamięta nieprawość jego przodków, a grzech jego matki niech nie będzie zgładzony.

15Niech będą zawsze przed PANEM, aż wykorzeni z ziemi pamięć o nich;

16Dlatego że nie pamiętał, by okazać miłosierdzie, ale prześladował człowieka nędznego i ubogiego, a strapionego w sercu chciał zabić.

17Skoro umiłował przekleństwo, niech na niego spadnie; skoro nie chciał błogosławieństwa, niech się od niego oddali.

18Ubierał się w przekleństwo jak w szatę, więc niech wejdzie jak woda do jego wnętrzności i jak oliwa do jego kości.

19Niech mu będzie jak płaszcz, który go okrywa, i jak pas, który go zawsze opasuje.

20Taka niech będzie zapłata od PANA dla moich przeciwników i tych, którzy źle mówią przeciwko mojej duszy.

21Ale ty, BOŻE, Panie, ujmij się za mną przez wzgląd na twoje imię; ocal mnie, bo wielkie jest twoje miłosierdzie.

22Jestem bowiem ubogi i nędzny, a moje serce we mnie jest zranione.

23Niknę jak cień, który się chyli, strząsają mnie jak szarańczę.

24Moje kolana słabną od postu, a moje ciało wychudło bez tłuszczu.

25Stałem się też dla nich pośmiewiskiem; gdy mnie widzą, kiwają głowami.

26Wspomóż mnie, PANIE, mój Boże; wybaw mnie według swego miłosierdzia;

27Aby mogli poznać, że to twoja ręka; że ty, PANIE, to uczyniłeś.

28Niech oni przeklinają, ale ty błogosław; gdy powstają, niech będą zawstydzeni, a twój sługa niech się weseli.

29Niech moi przeciwnicy okryją się hańbą i niech się okryją własnym wstydem jak płaszczem.

30Będę wielce wysławiał PANA swymi ustami i pośród tłumu będę go chwalić;

31Bo staje po prawicy nędznego, aby go wybawić od tych, którzy osądzają jego duszę.

110

Psalm Dawida.

1Powiedział PAN do mego Pana: Usiądź po mojej prawicy, aż położę twoich wrogów jako podnóżek pod twoje stopy.

2Laskę twojej mocy pośle PAN z Syjonu, mówiąc: Panuj pośród twoich wrogów.

3Twój lud będzie ochoczy w dniu twej potęgi, w ozdobie świętości i z łona jutrzenki; twoja jest rosa młodości.

4PAN przysiągł i nie będzie żałował: Ty jesteś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka.

5Pan po twojej prawicy zetrze królów w dniu swego gniewu.

6Będzie sądził narody i trupami napełni wszystko; roztrzaska głowy panujące nad wieloma ziemiami.

7Ze strumienia będzie pił po drodze, dlatego podniesie głowę.

111

1Alleluja. Będę wysławiał PANA całym sercem w radzie prawych i w zgromadzeniu.

2Wielkie dzieła PANA, rozważane przez wszystkich, którzy je miłują.

3Jego dzieło jest chwalebne i wspaniałe, a jego sprawiedliwość trwa na wieki.

4Pamiętnymi uczynił swe cuda; miłosierny i litościwy jest PAN.

5Dał pokarm tym, którzy się go boją, pamięta wiecznie o swoim przymierzu.

6Okazał swemu ludowi potęgę swoich dzieł, dając mu dziedzictwo pogan.

7Dzieła rąk jego to prawda i sąd, niezmienne wszystkie jego przykazania;

8Ustalone na wieki wieków, ustanowione w prawdzie i prawości.

9Zesłał swemu ludowi odkupienie, ustanowił na wieki swoje przymierze; jego imię jest święte i straszne.

10Bojaźń PANA jest początkiem mądrości; prawdziwego rozumu nabywają wszyscy, którzy wypełniają jego przykazania; jego chwała trwa na wieki.

112

1Alleluja. Błogosławiony człowiek, który boi się PANA i ma upodobanie w jego przykazaniach.

2Jego potomstwo będzie potężne na ziemi, pokolenie prawych będzie błogosławione.

3Dobrobyt i bogactwo są w jego domu, a jego sprawiedliwość trwa na wieki.

4Dla prawych wschodzi światłość w ciemności; on jest łaskawy, miłosierny i sprawiedliwy.

5Dobry człowiek lituje się i pożycza, i prowadzi swoje sprawy rozważnie.

6Na pewno nigdy się nie zachwieje, sprawiedliwy na wieki pozostanie w pamięci.

7Nie będzie się bał złej nowiny, jego serce jest stateczne, ufa PANU.

8Jego serce jest umocnione, nie będzie się bał, aż zobaczy pomstę nad swymi wrogami.

9Rozrzucił i dał ubogim, jego sprawiedliwość trwa na wieki, jego róg będzie wywyższony w chwale.

10Niegodziwy zobaczy to i rozgniewa się, zgrzytnie zębami i uschnie, pragnienie niegodziwych zginie.

113

1Alleluja. Chwalcie, słudzy PANA, chwalcie imię PANA.

2Niech imię PANA będzie błogosławione, odtąd aż na wieki.

3Od wschodu słońca aż do jego zachodu, niech imię PANA będzie pochwalone.

4PAN jest wywyższony ponad wszystkie narody, jego chwała ponad niebiosa.

5Któż jak PAN, nasz Bóg, który mieszka na wysokości;

6Który zniża się, aby patrzeć na to, co jest na niebie i na ziemi?

7Podnosi nędznego z prochu, a z gnoju podnosi ubogiego;

8Aby go posadzić z książętami, z książętami swego ludu;

9On sprawia, że niepłodna staje się matką domu, cieszącą się dziećmi. Alleluja.

114

1Gdy Izrael wychodził z Egiptu, dom Jakuba spośród ludu obcego języka;

2Juda stał się jego świątynią, Izrael jego panowaniem.

3Morze to ujrzało i uciekło, Jordan wstecz się odwrócił.

4Góry skakały jak barany, pagórki jak jagnięta.

5Morze, cóż ci się stało, żeś uciekło, a tobie, Jordanie, że wstecz się odwróciłeś?

6Góry, że skakałyście jak barany, a wy, pagórki, jak jagnięta?

7Zadrżyj, ziemio, przed obliczem Pana, przed obliczem Boga Jakuba;

8Który zamienia skałę w jezioro, a krzemień w źródło wód.

115

1Nie nam, PANIE, nie nam, ale twemu imieniu daj chwałę za twoje miłosierdzie i prawdę.

2Czemu mają mówić poganie: Gdzież teraz jest ich Bóg?

3A nasz Bóg jest w niebie, czyni wszystko, co zechce.

4Ich bożki to srebro i złoto, dzieło rąk ludzkich.

5Usta mają, ale nie mówią; mają oczy, ale nie widzą.

6Uszy mają, ale nie słyszą; mają nozdrza, ale nie czują.

7Ręce mają, ale nie dotykają; mają nogi, ale nie chodzą; ani gardłem swoim nie wydają głosu.

8Niech będą do nich podobni ci, którzy je robią, i wszyscy, którzy im ufają.

9Izraelu, ufaj PANU; on jest ich pomocą i tarczą.

10Domu Aarona, ufaj PANU; on jest ich pomocą i tarczą.

11Wy, którzy się boicie PANA, ufajcie PANU; on jest ich pomocą i tarczą.

12PAN pamięta o nas, będzie błogosławił; będzie błogosławił domowi Izraela, będzie błogosławił domowi Aarona.

13Będzie błogosławił tym, którzy boją się PANA, i małym, i wielkim.

14Rozmnoży was PAN, was i waszych synów.

15Błogosławieni jesteście przez PANA, który stworzył niebo i ziemię.

16Niebiosa są niebiosami PANA, ale ziemię dał synom ludzkim.

17Umarli nie będą chwalili PANA ani nikt z tych, którzy zstępują do miejsca milczenia.

18Ale my będziemy błogosławili PANA, odtąd aż na wieki. Alleluja.

116

1Miłuję PANA, bo usłyszał mój głos i moje prośby.

2Nakłonił bowiem swego ucha ku mnie, dlatego będę go wzywał za moich dni.

3Otoczyły mnie boleści śmierci, utrapienia piekła przeniknęły mnie; przyszły na mnie ucisk i boleść.

4Wtedy wezwałem imienia PANA, mówiąc: PANIE, proszę, wybaw moją duszę.

5Łaskawy jest PAN i sprawiedliwy, nasz Bóg jest miłosierny.

6PAN strzeże ludzi prostych; byłem uciśniony, a wybawił mnie.

7Powróć, moja duszo, do swego odpoczynku, bo PAN dobrze ci uczynił.

8Wybawił bowiem moją duszę od śmierci, oczy moje od płaczu, moją nogę od upadku.

9Będę chodził przed obliczem PANA w ziemi żyjących.

10Uwierzyłem i dlatego przemówiłem; byłem bardzo strapiony.

11Powiedziałem w zatrwożeniu: Każdy człowiek to kłamca.

12Cóż oddam PANU za wszystkie jego dobrodziejstwa, które mi wyświadczył?

13Wezmę kielich zbawienia i będę wzywać imienia PANA.

14Moje śluby złożone PANU wypełnię teraz przed całym jego ludem.

15Cenna jest w oczach PANA śmierć jego świętych.

16O PANIE, jestem twoim sługą; jestem twoim sługą i synem twojej służącej; rozerwałeś moje więzy.

17Tobie złożę ofiarę chwały i będę wzywać imienia PANA.

18Moje śluby złożone PANU wypełnię teraz przed całym jego ludem;

19W dziedzińcach domu PANA, pośrodku ciebie, Jeruzalem! Alleluja.

117

1Chwalcie PANA, wszystkie narody! Chwalcie go, wszyscy ludzie!

2Wielkie jest bowiem jego miłosierdzie nad nami, a prawda PANA trwa na wieki. Alleluja.

118

1Wysławiajcie PANA, bo jest dobry, bo jego miłosierdzie trwa na wieki.

2Niech powie teraz Izrael, że jego miłosierdzie trwa na wieki.

3Niech powie teraz dom Aarona, że jego miłosierdzie trwa na wieki.

4Niech powiedzą teraz ci, którzy się boją PANA, że jego miłosierdzie trwa na wieki.

5Wzywałem PANA w ucisku; PAN mnie wysłuchał i postawił mnie na miejscu przestronnym.

6PAN jest ze mną, nie będę się bał; cóż może mi uczynić człowiek?

7PAN jest ze mną wśród tych, którzy mi pomagają, więc zobaczę pomstę nad tymi, którzy mnie nienawidzą.

8Lepiej ufać PANU, niż polegać na człowieku.

9Lepiej ufać PANU, niż polegać na władcach.

10Wszystkie narody mnie otoczyły, ale w imię PANA wytępiłem je.

11Otoczyły mnie, tak, otoczyły mnie, ale w imię PANA wytępiłem je.

12Otoczyły mnie jak pszczoły, ale zgasły jak ogień z cierni, bo w imię PANA wytępiłem je.

13Pchnąłeś mnie silnie, abym upadł, ale PAN mi pomógł.

14PAN jest moją siłą i pieśnią, on stał się moim zbawieniem.

15Głos radości i zbawienia w namiotach sprawiedliwych: Prawica PANA działa potężnie;

16Prawica PANA jest wywyższona, prawica PANA działa potężnie.

17Nie umrę, lecz będę żył i opowiadał dzieła PANA.

18PAN ukarał mnie surowo, ale nie wydał mnie na śmierć.

19Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości, a wejdę w nie i będę wysławiał PANA.

20To jest brama PANA, którą wchodzą sprawiedliwi.

21Będę cię wysławiać, bo mnie wysłuchałeś i stałeś się moim zbawieniem.

22Kamień, który odrzucili budujący, stał się kamieniem węgielnym.

23PAN to sprawił i jest to cudowne w naszych oczach.

24Oto dzień, który PAN uczynił, weselmy się i radujmy się w nim.

25Proszę, PANIE, wybaw teraz; proszę, PANIE, daj pomyślność.

26Błogosławiony, który przychodzi w imię PANA; błogosławimy wam z domu PANA.

27Bóg jest PANEM, on nas oświecił; przywiążcie baranki powrozami aż do rogów ołtarza.

28Ty jesteś moim Bogiem, będę cię wysławiać; mój Boże, będę cię wywyższać.

29Wysławiajcie PANA, bo jest dobry, bo jego miłosierdzie trwa na wieki.

119

א Alef

1Błogosławieni ci, których droga jest nieskalana, którzy zgodnie z prawem PANA postępują.

2Błogosławieni ci, którzy strzegą jego świadectw i szukają go całym sercem;

3Którzy nie czynią nieprawości, ale chodzą jego drogami.

4Ty rozkazałeś pilnie przestrzegać twoich nakazów.

5Oby moje drogi były skierowane na przestrzeganie twoich praw!

6Wtedy nie doznam wstydu, gdy będę zważał na wszystkie twoje przykazania.

7Będę cię wysławiał w szczerości serca, gdy nauczę się twoich sprawiedliwych praw.

8Będę przestrzegał twoich praw, nigdy mnie nie opuszczaj.

ב Bet

9W jaki sposób oczyści młodzieniec swoją ścieżkę? Gdy zachowuje się według twego słowa.

10Z całego serca cię szukam, nie pozwól mi zboczyć od twoich przykazań.

11W swoim sercu zachowuję twoje słowa, aby nie zgrzeszyć przeciwko tobie.

12Błogosławiony jesteś, PANIE; naucz mnie twoich praw.

13Swoimi wargami opowiadam wszystkie nakazy twoich ust.

14Cieszę się drogą twoich świadectw bardziej niż z wszelkiego bogactwa.

15Rozmyślam o twoich przykazaniach i przypatruję się twoim drogom.

16Rozkoszuję się twoimi prawami i nie zapominam twoich słów.

ג Gimel

17Okaż dobroć swemu słudze, abym żył i przestrzegał twoich słów.

18Otwórz moje oczy, abym ujrzał cuda twego prawa.

19Jestem obcym na ziemi, nie ukrywaj przede mną twoich przykazań.

20Moja dusza omdlewa, tęskniąc cały czas za twoimi sądami.

21Zgromiłeś pysznych, przeklęci są ci, którzy odstępują od twoich przykazań.

22Oddal ode mnie hańbę i wzgardę, gdyż przestrzegam twoich świadectw.

23Władcy też zasiadają i mówią przeciwko mnie, lecz twój sługa rozmyśla o twoich prawach.

24Twoje świadectwa też są moją rozkoszą i moimi doradcami.

ד Dalet

25Moja dusza przylgnęła do prochu, ożyw mnie według twego słowa.

26Opowiedziałem ci moje drogi i wysłuchałeś mnie; naucz mnie twoich praw.

27Spraw, bym zrozumiał drogę twoich nakazów, a będę rozmyślał o twoich cudownych dziełach.

28Dusza moja rozpływa się we łzach ze smutku, umocnij mnie według twego słowa.

29Oddal ode mnie drogę kłamstwa, a obdarz mnie swoim prawem.

30Wybrałem drogę prawdy, a twoje nakazy stawiam przed sobą.

31Przylgnąłem do twoich świadectw; PANIE, nie pozwól mi zaznać wstydu.

32Pobiegnę drogą twoich przykazań, gdy rozszerzysz moje serce.

ה He

33Naucz mnie, PANIE, drogi twoich praw, a będę jej strzegł do końca.

34Daj mi rozum, abym zachował twoje prawo; żebym go przestrzegał z całego serca.

35Spraw, bym chodził ścieżką twoich przykazań, gdyż w nich mam upodobanie.

36Nakłoń moje serce do twoich świadectw, a nie do chciwości.

37Odwróć moje oczy, aby nie patrzyły na marność, ożyw mnie na twojej drodze.

38Utwierdź swoje słowo względem twego sługi, który się oddał twojej bojaźni.

39Oddal ode mnie mą hańbę, której się boję, bo twoje sądy dobre.

40Oto pragnę twoich nakazów; ożyw mnie w swej sprawiedliwości.

ו Waw

41Niech zstąpi na mnie twoja łaskawość, PANIE, twoje zbawienie według twego słowa;

42Abym mógł dać odpowiedź temu, który mi urąga, bo ufam twojemu słowu.

43I nie wyjmuj z moich ust słowa prawdy, bo twoich sądów oczekuję.

44I będę zawsze strzegł twego prawa, na wieki wieków.

45A będę chodził drogą przestronną, bo szukam twoich nakazów.

46Owszem, będę mówił o twoich świadectwach przed królami i nie doznam wstydu.

47Będę się rozkoszował twoimi przykazaniami, które umiłowałem.

48Wznoszę też swoje ręce ku twoim przykazaniom, które miłuję, i będę rozmyślał o twoich prawach.

ז Zain

49Pamiętaj o słowie danym twemu słudze, na którym to słowie kazałeś mi polegać.

50To jest moja pociecha w utrapieniu, bo twoje słowo mnie ożywia.

51Pyszni bardzo się ze mnie naśmiewają, lecz nie odstępuję od twego prawa.

52Pamiętam o twoich wiecznych sądach, PANIE, i pocieszam się nimi.

53Strach mnie ogarnął z powodu niegodziwych, którzy porzucają twoje prawo.

54Twoje prawa są dla mnie pieśniami w domu mego pielgrzymowania.

55Nocą wspominam twoje imię, PANIE, i strzegę twego prawa.

56To mam, bo przestrzegam twoich przykazań.

ח Het

57PANIE, ty jesteś moim udziałem, przyrzekłem przestrzegać twoich słów.

58Modliłem się przed twoim obliczem z całego serca, zlituj się nade mną według twego słowa.

59Rozmyślałem nad moimi drogami i zwracałem kroki ku twoim świadectwom.

60Spieszyłem się i nie zwlekałem z przestrzeganiem twoich przykazań.

61Hufce niegodziwych złupiły mnie, ale nie zapominam twojego prawa.

62O północy wstaję, aby wysławiać cię za twoje sprawiedliwe sądy.

63Jestem przyjacielem wszystkich, którzy boją się ciebie, i tych, którzy przestrzegają twoich przykazań.

64PANIE, ziemia jest pełna twego miłosierdzia; naucz mnie twoich praw.

ט Tet

65Wyświadczyłeś dobro twemu słudze, PANIE, według twego słowa.

66Naucz mnie trafnego sądu i wiedzy, bo uwierzyłem twoim przykazaniom.

67Zanim doznałem utrapienia, błądziłem; lecz teraz przestrzegam twego słowa.

68Jesteś dobry i czynisz dobro; naucz mnie twoich praw.

69Zuchwali zmyślili przeciwko mnie kłamstwo, ale ja całym sercem strzegę twoich przykazań.

70Serce ich utyło jak sadło, ale ja rozkoszuję się twoim prawem.

71Dobrze to dla mnie, że zostałem uciśniony, abym się nauczył twoich praw.

72Prawo twoich ust jest lepsze dla mnie niż tysiące sztuk złota i srebra.

י Jod

73Twoje ręce mnie uczyniły i ukształtowały; daj mi rozum, abym się nauczył twoich przykazań;

74Bojący się ciebie, widząc mnie, będą się radować, że pokładam nadzieję w twoim słowie.

75Wiem, PANIE, że twoje sądy sprawiedliwe i że słusznie mnie trapiłeś.

76Proszę cię, niech mnie ucieszy twoje miłosierdzie według twego słowa do twego sługi.

77Niech przyjdzie na mnie twoje miłosierdzie, abym żył; bo twoje prawo jest moją rozkoszą.

78Niech się zawstydzą zuchwali, bo niesłusznie znieważali mnie, ale ja będę rozmyślać o twoich przykazaniach.

79Niech się zwrócą do mnie ci, którzy się boją ciebie, i ci, którzy znają twoje świadectwa.

80Niech moje serce będzie nienaganne w twoich prawach, abym nie doznał wstydu.

כ Kaf

81Moja dusza tęskni do twego zbawienia, pokładam nadzieję w twoim słowie.

82Moje oczy słabną, czekając na twoje słowo, gdy mówię: Kiedy mnie pocieszysz?

83Chociaż jestem jak bukłak w dymie, jednak nie zapomniałem twoich praw.

84Ile będzie dni twego sługi? Kiedy wykonasz wyrok na tych, którzy mnie prześladują?

85Doły wykopali dla mnie zuchwali, którzy nie postępują według twego prawa.

86Wszystkie twoje przykazania są prawdą; bez powodu mnie prześladują; pomóż mi.

87Omal nie zgładzili mnie na ziemi; ja zaś nie porzuciłem twoich przykazań.

88Według twego miłosierdzia ożyw mnie, abym strzegł świadectwa twoich ust.

ל Lamed

89Na wieki, o PANIE, twoje słowo trwa w niebie.

90Z pokolenia na pokolenie twoja prawda; ugruntowałeś ziemię i trwa.

91Wszystko trwa do dziś według twego rozporządzenia; to wszystko służy tobie.

92Gdyby twoje prawo nie było moją rozkoszą, dawno zginąłbym w moim utrapieniu.

93Nigdy nie zapomnę twoich przykazań, bo nimi mnie ożywiłeś.

94Twoim jestem, wybaw mnie, bo szukam twoich przykazań.

95Czyhają na mnie niegodziwi, aby mnie stracić, ale ja rozważam twoje świadectwa.

96Widziałem koniec wszelkiej doskonałości, ale twoje przykazanie jest bezkresne.

מ Mem

97O, jakże miłuję twoje prawo! Przez cały dzień o nim rozmyślam.

98Czynisz mnie mądrzejszym od moich nieprzyjaciół dzięki twoim przykazaniom, bo mam je zawsze przed sobą.

99Stałem się rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, bo rozmyślam o twoich świadectwach.

100Jestem roztropniejszy od starszych, bo przestrzegam twoich przykazań.

101Powstrzymuję swoje nogi od wszelkiej drogi złej, abym strzegł twego słowa.

102Nie odstępuję od twoich nakazów, bo ty mnie uczysz.

103O, jakże słodkie są twoje słowa dla mego podniebienia! Są słodsze niż miód dla moich ust.

104Dzięki twoim przykazaniom nabywam rozumu; dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki fałszywej.

נ Nun

105Twoje słowo jest pochodnią dla moich nóg i światłością na mojej ścieżce.

106Złożyłem przysięgę i wypełnię ją, będę przestrzegał twoich sprawiedliwych nakazów.

107Jestem bardzo strapiony; PANIE, ożyw mnie według słowa twego.

108PANIE, przyjmij dobrowolne ofiary moich ust i naucz mnie twoich nakazów.

109Moja dusza jest stale w niebezpieczeństwie, ale nie zapominam twojego prawa.

110Niegodziwi zastawili na mnie sidła, lecz ja nie odstępuję od twoich przykazań.

111Wziąłem twoje świadectwa jako wieczne dziedzictwo, bo są radością mego serca.

112Nakłoniłem moje serce, by zawsze wykonywać twoje prawa, aż do końca.

ס Samech

113Nienawidzę chwiejnych myśli, ale miłuję twoje prawo.

114Ty jesteś moją ucieczką i tarczą, pokładam nadzieję w twoim słowie.

115Odstąpcie ode mnie, złoczyńcy, będę strzegł przykazania mojego Boga.

116Wesprzyj mnie według słowa twego, abym żył, i niech nie doznam wstydu ze względu na moją nadzieję.

117Podtrzymaj mnie, a będę wybawiony i będę rozmyślał zawsze o twoich prawach.

118Podeptałeś wszystkich, którzy odstępują od twoich praw, bo ich zdrada to fałsz.

119Odrzucasz jak żużel wszystkich niegodziwych ziemi; dlatego miłuję twoje świadectwa.

120Moje ciało drży ze strachu przed tobą, bo lękam się twoich sądów.

ע Ajin

121Sprawowałem sąd i sprawiedliwość; nie wydawaj mnie moim ciemięzcom.

122Bądź poręczycielem dla twego sługi ku dobremu, aby nie uciskali mnie zuchwalcy.

123Moje oczy słabną, czekając na twoje zbawienie i na słowo twojej sprawiedliwości.

124Postąp ze swoim sługą według twego miłosierdzia i naucz mnie twoich praw.

125Jestem twoim sługą, daj mi rozum, abym poznał twoje świadectwa.

126Już czas, PANIE, abyś działał, bo naruszono twoje prawo.

127Dlatego umiłowałem twoje przykazania nad złoto, nad szczere złoto.

128Bo wszystkie twoje przykazania uznaję za prawdziwe, a nienawidzę wszelkiej fałszywej drogi.

פ Pe

129Twoje świadectwa są przedziwne, dlatego moja dusza ich strzeże.

130Początek twoich słów oświeca i daje rozum prostym.

131Otwieram usta i wzdycham, bo pragnąłem twoich przykazań.

132Spójrz na mnie i zmiłuj się nade mną, jak postępujesz z tymi, którzy miłują twoje imię.

133Utwierdź moje kroki w twoim słowie, niech nie panuje nade mną żadna nieprawość.

134Wybaw mnie z ludzkiego ucisku, abym strzegł twoich nakazów.

135Rozjaśnij swe oblicze nad twoim sługą i naucz mnie twoich praw.

136Strumienie wód płyną z mych oczu, bo nie strzegą twego prawa.

צ Cade

137Sprawiedliwy jesteś, PANIE, i słuszne twoje sądy.

138Twoje świadectwa, które nadałeś, są sprawiedliwe i bardzo wierne.

139Gorliwość pożarła mnie, bo moi nieprzyjaciele zapominają twoje słowa.

140Twoje słowo jest w pełni wypróbowane, dlatego twój sługa je kocha.

141Ja jestem mały i wzgardzony, lecz nie zapominam twoich przykazań.

142Twoja sprawiedliwość jest sprawiedliwością wieczną, a twoje prawo jest prawdą.

143Ucisk i utrapienie spadły na mnie, lecz twoje przykazania są moją rozkoszą.

144Sprawiedliwość twoich świadectw trwa na wieki; daj mi rozum, a będę żył.

ק Kof

145Wołam z całego serca, wysłuchaj mnie, o PANIE, a będę strzegł twoich praw.

146Wołam do ciebie, wybaw mnie, a będę strzegł twoich świadectw.

147Wstaję przed świtem i wołam, oczekuję na twoje słowo.

148Moje oczy wyprzedzają straże nocne, abym mógł rozmyślać o twoim słowie.

149PANIE, usłysz mój głos według twego miłosierdzia; ożyw mnie według twego wyroku.

150Zbliżają się niegodziwi prześladowcy, są daleko od twego prawa.

151Blisko jesteś, PANIE, i wszystkie twoje przykazania prawdą.

152Od dawna wiem o twoich świadectwach, że ugruntowałeś je na wieki.

ר Resz

153Wejrzyj na moje utrapienie i wyzwól mnie, bo nie zapomniałem twojego prawa.

154Broń mojej sprawy i wybaw mnie; ożyw mnie według twego słowa.

155Zbawienie jest daleko od niegodziwych, bo nie szukają twoich praw.

156Wielka jest twoja litość, PANIE; ożyw mnie według twoich wyroków.

157Liczni są moi prześladowcy i nieprzyjaciele; lecz nie uchylam się od twoich świadectw.

158Widziałem przestępców i czułem odrazę, że nie przestrzegali twego słowa.

159Patrz, jak miłuję twoje nakazy, PANIE; ożyw mnie według twego miłosierdzia.

160Podstawą twego słowa jest prawda, a wszelki wyrok twojej sprawiedliwości trwa na wieki.

ש Szin

161Władcy prześladują mnie bez przyczyny; moje serce zaś boi się twoich słów.

162Raduję się z twego słowa jak ten, który znajduje wielki łup.

163Nienawidzę kłamstwa i brzydzę się nim, ale miłuję twoje prawo.

164Chwalę cię siedem razy dziennie za twoje sprawiedliwe sądy.

165Wielki pokój dla tych, którzy miłują twoje prawo, a nie doznają żadnego zgorszenia.

166PANIE, oczekuję na twoje zbawienie i zachowuję twoje przykazania.

167Moja dusza przestrzega twoich świadectw, bo bardzo je miłuję.

168Przestrzegam twoich przykazań i świadectw, bo wszystkie moje drogi są przed tobą.

ת Taw

169PANIE, niech dotrze moje wołanie przed twoje oblicze, daj mi zrozumienie według słowa twego.

170Niech dojdzie moja prośba przed twoje oblicze, ocal mnie według twojej obietnicy.

171Moje wargi wygłoszą chwałę, gdy nauczysz mnie twoich praw.

172Mój język będzie głosił twoje słowo, bo wszystkie twoje przykazania są sprawiedliwością.

173Niech twoja ręka będzie mi pomocą, bo wybrałem twoje przykazania.

174PANIE, pragnę twego zbawienia, a twoje prawo jest moją rozkoszą.

175Pozwól mojej duszy żyć, a będzie cię chwalić; niech twoje nakazy będą dla mnie pomocą.

176Błądzę jak zgubiona owca; szukaj twego sługi, bo nie zapominam twoich przykazań.

120

Pieśń stopni.

1Wołałem do PANA w swoim utrapieniu i wysłuchał mnie.

2Ocal, PANIE, moją duszę od warg kłamliwych i od zdradliwego języka.

3Cóż będzie ci dane albo co się stanie z tobą, zdradliwy języku?

4Ostre strzały mocarza i węgle z jałowca.

5Biada mi, że przebywam w Meszek i mieszkam w namiotach Kedaru.

6Moja dusza długo mieszka z tymi, którzy nienawidzą pokoju.

7Ja jestem za pokojem, ale gdy o tym mówię, oni są za wojną.

121

Pieśń stopni.

1Oczy moje podnoszę ku górom, skąd przyjdzie mi pomoc.

2Moja pomoc jest od PANA, który stworzył niebo i ziemię.

3Nie pozwoli zachwiać się twojej nodze; twój stróż nie drzemie.

4Oto ten, który strzeże Izraela, nie zdrzemnie się ani nie zaśnie.

5PAN jest twoim stróżem, PAN jest cieniem twoim po twojej prawicy.

6Słońce nie porazi cię za dnia ani księżyc w nocy.

7PAN będzie cię strzegł od wszelkiego zła; on będzie strzegł twojej duszy.

8PAN będzie strzegł twego wyjścia i przyjścia, odtąd aż na wieki.

122

Pieśń stopni Dawida.

1Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu PANA.

2Nasze nogi stanęły w twoich bramach, o Jeruzalem!

3Jeruzalem, pięknie budowane jak miasto, w jedną całość zespolone;

4Bo tam wstępują pokolenia, pokolenia PANA, do świadectwa Izraela, aby wysławiać imię PANA.

5Tam bowiem są postawione trony sądu, trony domu Dawida.

6Proście o pokój dla Jeruzalem: Niech się szczęści tym, którzy cię miłują.

7Niech będzie pokój w twoich murach i spokój w twoich pałacach.

8Ze względu na moich braci i dla moich przyjaciół będę teraz ci życzył pokoju.

9Ze względu na dom PANA, naszego Boga, będę zabiegał o twoje dobro.

123

Pieśń stopni.

1Do ciebie podnoszę moje oczy, który mieszkasz w niebie.

2Oto jak oczy sług są zwrócone na ręce ich panów i jak oczy służącej na ręce jej pani, tak nasze oczy na PANA, Boga naszego, aż się zmiłuje nad nami.

3Zmiłuj się nad nami, PANIE; zmiłuj się nad nami, bo jesteśmy nad miarę nasyceni wzgardą.

4Nasza dusza jest nad miarę nasycona szyderstwem bezbożnych i wzgardą pysznych.

124

Pieśń stopni Dawida.

1Gdyby PAN nie był z nami, niech powie teraz Izrael;

2Gdyby PAN nie był z nami, gdy ludzie powstawali przeciwko nam;

3Wtedy połknęliby nas żywcem, gdy płonęli gniewem przeciwko nam;

4Wtedy wody zalałyby nas, a potok porwałby nasze dusze;

5Wtedy gwałtowne wody porwałyby nasze dusze.

6Błogosławiony PAN, który nas nie wydał na pastwę ich zębom.

7Nasza dusza umknęła jak ptak z sideł ptaszników; sidła się podarły, a my uciekliśmy.

8Nasza pomoc jest w imieniu PANA, który stworzył niebo i ziemię.

125

Pieśń stopni.

1Ci, którzy ufają PANU, są jak góra Syjon, która się nie porusza, ale trwa na wieki.

2Jak góry otaczają Jeruzalem, tak PAN otacza swój lud, teraz i na wieki.

3Nie zaciąży bowiem berło niegodziwych nad losem sprawiedliwych, by sprawiedliwi nie wyciągali swych rąk ku nieprawości.

4Czyń dobrze, PANIE, dobrym i tym, którzy są prawego serca.

5A tych, którzy zbaczają na kręte swe drogi, niech PAN odprawi wraz z czyniącymi nieprawość. Niech będzie pokój nad Izraelem.

126

Pieśń stopni.

1Gdy PAN odwrócił niewolę Syjonu, byliśmy jak we śnie.

2Wtedy usta nasze napełniły się śmiechem, a nasz język radością; wtedy mówiono między narodami: PAN uczynił wielkie rzeczy dla nich.

3PAN uczynił dla nas wielkie rzeczy i z tego się radujemy.

4Odwróć, PANIE, naszą niewolę jak strumienie na południu.

5Ci, którzy sieją we łzach, będą żąć z radością.

6Kto wychodzi z płaczem, niosąc drogie ziarno, powróci z radością, przynosząc swoje snopy.

127

Pieśń stopni dla Salomona.

1Jeśli PAN nie zbuduje domu, na próżno trudzą się ci, którzy go wznoszą; jeśli PAN nie będzie strzegł miasta, na próżno czuwa strażnik.

2Daremne jest dla was wstawać rano, wysiadywać do późna i jeść chleb boleści, bo to on daje sen swemu umiłowanemu.

3Oto dzieci dziedzictwem od PANA, a owoc łona nagrodą.

4Jak strzały w ręku mocarza, tak dzieci zrodzone za młodu.

5Błogosławiony mąż, który napełnił nimi swój kołczan; nie doznają wstydu, gdy się w bramie będą rozprawiać z nieprzyjaciółmi.

128

Pieśń stopni.

1Błogosławiony każdy, kto się boi PANA; kto kroczy jego drogami.

2Bo będziesz spożywać z pracy twoich rąk; będziesz błogosławionym i będzie ci się dobrze wiodło.

3Twoja żona będzie jak płodna winorośl obok twego domu; twoje dzieci jak sadzonki oliwne dokoła twego stołu.

4Oto tak będzie błogosławiony mąż, który się boi PANA.

5Niech ci PAN błogosławi z Syjonu, abyś oglądał dobro Jeruzalem po wszystkie dni twego życia;

6I abyś oglądał dzieci twoich synów i pokój nad Izraelem.

129

Pieśń stopni.

1Bardzo mnie uciskali od mojej młodości, niech powie teraz Izrael;

2Bardzo mnie uciskali od mojej młodości, lecz mnie nie przemogli.

3Zorali mój grzbiet oracze i długie bruzdy porobili.

4Ale PAN jest sprawiedliwy; poprzecinał powrozy niegodziwych.

5Niech się zawstydzą i cofną wszyscy, którzy nienawidzą Syjonu.

6Będą jak trawa na dachu, która usycha, zanim zakwitnie;

7Którą żniwiarz nie napełni swej garści ani swego naręcza ten, który wiąże snopy.

8I nie powiedzą przechodnie: Niech będzie z wami błogosławieństwo PANA albo: Błogosławimy wam w imię PANA.

130

Pieśń stopni.

1Z głębokości wołam do ciebie, PANIE.

2Panie, wysłuchaj mego głosu. Nakłoń swych uszu na głos mojego błagania.

3PANIE, jeśli będziesz zważał na nieprawości, o Panie, któż się ostoi?

4Ale u ciebie jest przebaczenie, aby się ciebie bano.

5Oczekuję PANA, moja dusza oczekuje; i w jego słowie pokładam nadzieję.

6Moja dusza oczekuje Pana bardziej niż strażnicy świtu, bardziej niż ci, którzy strzegą do poranka.

7Niech Izrael oczekuje PANA; u PANA bowiem jest miłosierdzie i u niego obfite odkupienie.

8On sam odkupi Izraela ze wszystkich jego nieprawości.

131

Pieśń stopni Dawida.

1PANIE, moje serce nie wywyższa się i moje oczy nie są wyniosłe ani nie ubiegam się o wielkie rzeczy albo zbyt cudowne dla mnie.

2Doprawdy uciszyłem i uspokoiłem swoją duszę jak dziecko odstawione od piersi swej matki; moja dusza jest jak dziecko odstawione.

3Niech Izrael pokłada nadzieję w PANU odtąd na wieki.

132

Pieśń stopni.

1Pamiętaj, PANIE, Dawida i wszystkie jego utrapienia;

2Jak przysiągł PANU i ślubował potężnemu Bogu Jakuba, mówiąc:

3Zaprawdę, nie wejdę do przybytku, do mego domu, i nie wstąpię na posłanie mego łoża;

4I nie dam zasnąć swoim oczom ani drzemać swoim powiekom;

5Póki nie znajdę miejsca dla PANA, mieszkania dla potężnego Boga Jakuba.

6Oto usłyszeliśmy o niej w Efrata, znaleźliśmy ją na polach leśnych.

7Wejdźmy do jego przybytków, oddajmy pokłon u podnóżka jego stóp.

8Powstań, PANIE, i wejdź do miejsca twego odpoczynku, ty i arka twojej mocy.

9Niech twoi kapłani ubiorą się w sprawiedliwość, a twoi święci niech się radują.

10Ze względu na Dawida, twego sługę, nie odtrącaj oblicza twego pomazańca.

11Przysiągł PAN Dawidowi prawdę i nie wycofa się z tego: Z owocu twoich bioder posadzę na twoim tronie.

12Jeśli twoi synowie będą strzegli mojego przymierza i moich świadectw, których ich nauczę, to wtedy i ich synowie aż na wieki będą siedzieli na twoim tronie.

13PAN bowiem wybrał Syjon i upodobał go sobie na mieszkanie:

14To będzie mój odpoczynek aż na wieki; tu będę mieszkał, bo go sobie upodobałem.

15Będę obficie błogosławił jego żywność, a jego ubogich nasycę chlebem.

16Jego kapłanów przyodzieję zbawieniem, a jego święci będą wołać radośnie.

17Tam sprawię, że zakwitnie róg Dawida; tam zgotuję pochodnię memu pomazańcowi.

18Okryję jego nieprzyjaciół wstydem, ale nad nim rozkwitnie jego korona.

133

Pieśń stopni Dawida.

1Oto jak dobrze i jak miło, gdy bracia zgodnie mieszkają.

2Jest to jak wyborny olejek na głowę, który spływa na brodę, na brodę Aarona; który spływa na brzeg jego szat;

3Jak rosa Hermonu, która opada na góry Syjon; tam bowiem PAN daje błogosławieństwo i życie na wieki.

134

Pieśń stopni.

1Oto błogosławcie PANA, wszyscy słudzy PANA, którzy nocami stoicie w domu PANA.

2Wznieście wasze ręce ku świątyni i błogosławcie PANA.

3Niech cię błogosławi z Syjonu PAN, który stworzył niebo i ziemię.

135

1Alleluja. Chwalcie imię PANA; chwalcie, słudzy PANA;

2Którzy stoicie w domu PANA, w przedsionkach domu naszego Boga.

3Chwalcie PANA, bo PAN jest dobry; śpiewajcie jego imieniu, bo jest wdzięczne.

4PAN bowiem wybrał sobie Jakuba i Izraela na swoją szczególną własność.

5Wiem, że wielki jest PAN, a nasz Pan jest ponad wszystkimi bogami.

6Wszystko, co PAN chce, to czyni na niebie i na ziemi, w morzu i we wszystkich głębinach.

7On sprawia, że mgły wznoszą się z krańców ziemi; wywołuje błyskawice i deszcz, wydobywa wiatr ze swoich skarbców;

8Poraził pierworodnych w Egipcie, od człowieka aż do zwierzęcia.

9Zesłał znaki i cuda pośród ciebie, Egipcie; na faraona i na wszystkie jego sługi.

10Pobił wiele narodów i zgładził potężnych królów;

11Sychona, króla Amorytów, i Oga, króla Baszanu, i wszystkie królestwa Kanaanu;

12I dał ich ziemię w dziedzictwo, w dziedzictwo Izraelowi, swemu ludowi.

13Twoje imię, PANIE, trwa na wieki; twoja pamięć, PANIE, z pokolenia na pokolenie.

14Bo PAN będzie sądzić swój lud i zmiłuje się nad swymi sługami.

15Bożki pogan to srebro i złoto, dzieło ludzkich rąk.

16Mają usta, ale nie mówią; mają oczy, ale nie widzą;

17Mają uszy, ale nie słyszą, i nie ma oddechu w ich ustach.

18Podobni są do nich ci, którzy je robią, i wszyscy, którzy w nich pokładają ufność.

19Domu Izraela, błogosławcie PANA; domu Aarona, błogosławcie PANA.

20Domu Lewiego, błogosławcie PANA; wy, którzy się boicie PANA, błogosławcie PANA.

21Niech będzie błogosławiony z Syjonu PAN, który mieszka w Jeruzalem. Alleluja.

136

1Wysławiajcie PANA, bo jest dobry; bo na wieki jego miłosierdzie.

2Wysławiajcie Boga bogów, bo na wieki jego miłosierdzie.

3Wysławiajcie Pana panów, bo na wieki jego miłosierdzie;

4Tego, który sam czyni wielkie cuda, bo na wieki jego miłosierdzie.

5Tego, który w mądrości uczynił niebiosa, bo na wieki jego miłosierdzie;

6Tego, który rozpostarł ziemię nad wodami, bo na wieki jego miłosierdzie;

7Tego, który uczynił wielkie światła, bo na wieki jego miłosierdzie;

8Słońce, aby panowało we dnie, bo na wieki jego miłosierdzie;

9Księżyc i gwiazdy, aby panowały w nocy, bo na wieki jego miłosierdzie.

10Tego, który poraził Egipt w jego pierworodnych, bo na wieki jego miłosierdzie.

11Tego, który wyprowadził spośród niego Izraela, bo na wieki jego miłosierdzie;

12Mocną ręką i wyciągniętym ramieniem, bo na wieki jego miłosierdzie.

13Tego, który rozdzielił Morze Czerwone na części, bo na wieki jego miłosierdzie;

14I przeprowadził środkiem Izraela, bo na wieki jego miłosierdzie.

15I wrzucił faraona z jego wojskiem w Morze Czerwone, bo na wieki jego miłosierdzie.

16Tego, który prowadził swój lud przez pustynię, bo na wieki jego miłosierdzie.

17Tego, który pobił wielkich królów, bo na wieki jego miłosierdzie;

18I zgładził potężnych królów, bo na wieki jego miłosierdzie;

19Sychona, króla Amorytów, bo na wieki jego miłosierdzie;

20I Oga, króla Baszanu, bo na wieki jego miłosierdzie.

21I dał ich ziemię w dziedzictwo, bo na wieki jego miłosierdzie;

22W dziedzictwo Izraelowi, swemu słudze, bo na wieki jego miłosierdzie.

23Tego, który w naszym poniżeniu pamiętał o nas, bo na wieki jego miłosierdzie.

24I wybawił nas od naszych nieprzyjaciół, bo na wieki jego miłosierdzie.

25Tego, który daje pokarm wszelkiemu ciału, bo na wieki jego miłosierdzie.

26Wysławiajcie Boga niebios, bo na wieki jego miłosierdzie.

137

1Nad rzekami Babilonu, tam siedzieliśmy i płakaliśmy, wspominając Syjon.

2Na wierzbach tamtej krainy zawiesiliśmy nasze harfy;

3Bo tam ci, którzy nas wzięli w niewolę, żądali od nas pieśni, a nasi ciemięzcy – radości, mówiąc: Śpiewajcie nam którąś z pieśni Syjonu.

4Jakże możemy śpiewać pieśń PANA na obcej ziemi?

5Jeśli zapomnę o tobie, Jeruzalem, niech sama o sobie zapomni moja prawica.

6Niech mi język przylgnie do podniebienia, jeśli nie będę pamiętał o tobie, jeśli nie postawię Jeruzalem ponad największą moją radość.

7Pamiętaj, PANIE, synów Edomu i dzień Jeruzalem, gdy mówili: Zburzcie, zburzcie je aż do jego fundamentu.

8O córko Babilonu, i ty będziesz spustoszona. Błogosławiony, kto ci odpłaci za zło, jakie nam uczyniłaś.

9Błogosławiony, kto schwyci i roztrzaska twe dzieci o skałę.

138

Psalm Dawida.

1Będę cię wysławiał, PANIE, z całego mego serca; będę ci śpiewał wobec bogów.

2Oddam ci pokłon ku twej świętej świątyni i będę wysławiał twoje imię za miłosierdzie twoje i prawdę; bo wywyższyłeś twoje imię i słowo ponad wszystko.

3W dniu, gdy cię wzywałem, wysłuchałeś mnie i mocą posiliłeś moją duszę.

4Wszyscy królowie będą cię wysławiali, PANIE, gdy usłyszą słowa twoich ust.

5I będą śpiewali o drogach PANA, że wielka jest chwała PANA.

6A choć wywyższony jest PAN, jednak ma wzgląd na pokornego, a wyniosłego poznaje z daleka.

7Choćbym chodził pośród utrapienia, ożywisz mnie; wyciągniesz swoją rękę przeciw gniewowi moich nieprzyjaciół, a twoja prawica mnie wybawi.

8PAN dokona wszystkiego za mnie. PANIE, twoje miłosierdzie trwa na wieki; nie opuszczaj dzieł twoich rąk.

139

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1PANIE, przeniknąłeś mnie i znasz mnie.

2Wiesz, kiedy siedzę i wstaję, z daleka znasz moje myśli.

3Otaczasz moją ścieżkę i spoczynek, wszystkie moje drogi są ci znane.

4Zanim na moim języku pojawi się słowo, ty, PANIE, już je znasz.

5Otaczasz mnie z tyłu i z przodu i położyłeś na mnie twoją rękę.

6Zbyt cudowna jest dla mnie twoja wiedza; jest wzniosła, nie mogę jej pojąć.

7Dokąd ujdę przed twoim duchem? Dokąd ucieknę przed twoim obliczem?

8Jeśli wstąpię do nieba, jesteś tam; jeśli przygotuję sobie posłanie w piekle, tam też jesteś.

9Gdybym wziął skrzydła zorzy porannej, aby zamieszkać na krańcu morza;

10I tam twoja ręka prowadziłaby mnie i twoja prawica by mnie podtrzymała.

11Jeśli powiem: Na pewno zakryją mnie ciemności, to i noc będzie dokoła mnie światłem.

12Nawet ciemność nic przed tobą nie skryje, dla ciebie noc świeci jak dzień, ciemność jest jak światłość.

13Ty bowiem panujesz nad moimi nerkami; okryłeś mnie w łonie mojej matki.

14Wysławiam cię, bo zostałem stworzony w sposób zadziwiający i cudowny; przedziwne są twoje dzieła, a moja dusza zna je bardzo dobrze.

15Żadna moja kość nie była zakryta przed tobą, gdy zostałem stworzony w skrytości i misternie złożony w głębiach ziemi.

16Twoje oczy widziały niedoskonały płód mego ciała; w twojej księdze są zapisane wszystkie moje członki i dni, w które były kształtowane, gdy jeszcze żadnego z nich nie było.

17Jak drogie są dla mnie twoje myśli, Boże! Jak wielka jest ich liczba!

18Gdybym chciał je zliczyć, byłoby ich więcej niż piasku; gdy się budzę, jeszcze jestem z tobą.

19Zgładzisz, Boże, niegodziwego; niech odstąpią ode mnie ludzie krwawi;

20Którzy mówią obrzydliwości przeciwko tobie, twoi wrogowie nadaremnie biorą twoje imię.

21Czy nie nienawidzę tych, PANIE, którzy nienawidzą ciebie? I nie brzydzę się tymi, którzy przeciwko tobie powstają?

22Nienawidzę ich pełnią nienawiści i mam ich za wrogów.

23Przeniknij mnie, Boże, i poznaj moje serce; wypróbuj mnie i poznaj moje myśli;

24I zobacz, czy jest we mnie droga nieprawości, a prowadź mnie drogą wieczną.

140

Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.

1Wybaw mnie, PANIE, od złego człowieka; strzeż mnie od okrutnika;

2Od tych, którzy knują w sercu złe rzeczy, każdego dnia zbierają się na wojnę.

3Wyostrzają swe języki jak węże, jad żmii pod ich wargami. Sela.

4Zachowaj mnie, PANIE, od rąk niegodziwego, strzeż mnie od okrutnika; od tych, którzy postanowili zwalić mnie z nóg.

5Pyszni zastawili na mnie sidła i przygotowali powrozy; rozciągnęli sieci przy ścieżce; zastawili na mnie pułapkę. Sela.

6Powiedziałem PANU: Ty jesteś moim Bogiem; wysłuchaj, PANIE, głosu moich błagań.

7Panie BOŻE, mocy mego zbawienia, który osłaniasz moją głowę w dniu bitwy;

8Nie spełniaj, PANIE, pragnień niegodziwego; nie wspomagaj jego złych zamysłów, aby się nie podniósł. Sela.

9Niech nieprawość ich własnych warg okryje wodza tych, którzy mnie otoczyli.

10Niech na nich spadną rozżarzone węgle; niech będą wrzuceni do ognia i do głębokich dołów, by już nie powstali.

11Niech oszczerca nie będzie utwierdzony na ziemi, a człowiek okrutny upadnie przygnieciony złem.

12Wiem, że PAN ujmie się za strapionym i pomści krzywdę nędzarzy.

13Zaprawdę sprawiedliwi będą wysławiać twoje imię, a prawi będą mieszkać przed twoim obliczem.

141

Pieśń Dawida.

1PANIE, wołam do ciebie, pospiesz ku mnie; wysłuchaj mego głosu, gdy wołam do ciebie.

2Niech moja modlitwa będzie przed tobą jak kadzidło, a podniesienie moich rąk jak wieczorna ofiara.

3PANIE, postaw straż przy moich ustach; strzeż drzwi moich warg.

4Nie skłaniaj mego serca ku złemu, abym nie popełniał czynów niegodziwych z ludźmi, którzy czynią nieprawość, i żebym się nie karmił ich rozkoszami.

5Niech mnie bije sprawiedliwy, a przyjmę to za miłosierdzie; i niech mnie strofuje, a będzie mi to jak wyborny olejek, który nie zaszkodzi mojej głowie; bo jeszcze będę się modlił w czasie ich nieszczęścia.

6Gdy ich sędziowie będą zrzuceni do miejsc skalistych, usłyszą moje słowa, bo są wdzięczne.

7Jak gdyby kto rąbał i łupał drwa na ziemi, tak nasze kości są rozrzucone przy wejściu do grobu.

8Ale podnoszę swoje oczy do ciebie, BOŻE, Panie; tobie ufam, nie porzucaj mojej duszy.

9Strzeż mnie od sidła, które zastawili na mnie, i od pułapek czyniących nieprawość.

10Niech niegodziwi wpadną w swoje sieci, podczas gdy ja ujdę cało.

142

Pieśń pouczająca Dawida, jego modlitwa, gdy był w jaskini.

1Swoim głosem wołam do PANA; swoim głosem modlę się do PANA.

2Wylewam przed nim swoją troskę i opowiadam mu swoje utrapienie.

3Gdy mój duch jest we mnie zdruzgotany, ty znasz moją ścieżkę; na drodze, którą chodziłem, zastawili na mnie sidło.

4Oglądałem się na prawo i spojrzałem, ale nie było nikogo, kto mnie znał; nie było dla mnie ucieczki, nikt się nie troszczył o moją duszę.

5PANIE, wołam do ciebie, mówiąc: Ty jesteś moją nadzieją, ty jesteś moim udziałem w ziemi żyjących.

6Wysłuchaj mego wołania, bo jestem bardzo udręczony; ocal mnie od moich prześladowców, bo są mocniejsi ode mnie.

7Wyprowadź moją duszę z więzienia, abym chwalił twoje imię; sprawiedliwi otoczą mnie, gdy okażesz mi dobroć.

143

Psalm Dawida.

1PANIE, wysłuchaj mojej modlitwy i nadstaw ucha na moje prośby; wysłuchaj mnie w swojej wierności i sprawiedliwości.

2A nie stawiaj przed sądem swojego sługi, bo nikt z żyjących nie będzie usprawiedliwiony przed tobą.

3Nieprzyjaciel bowiem prześladuje moją duszę, powalił na ziemię moje życie; sprawił, że muszę mieszkać w ciemności jak dawno umarły.

4I mój duch jest zdruzgotany we mnie, serce we mnie niszczeje.

5Wspominam dawne dni, rozmyślam o wszystkich twoich dziełach i rozważam czyny twoich rąk.

6Wyciągam ku tobie swoje ręce; moja dusza pragnie ciebie jak sucha ziemia. Sela.

7Wysłuchaj mnie prędko, PANIE; mój duch omdlewa; nie ukrywaj przede mną swego oblicza, bym się nie stał jak ci, którzy schodzą do dołu.

8Spraw, abym rano słyszał o twoim miłosierdziu, bo tobie ufam; oznajmij mi drogę, którą mam chodzić, bo do ciebie wznoszę moją duszę.

9Ocal mnie od moich wrogów, PANIE; do ciebie się uciekam.

10Naucz mnie czynić twoją wolę, bo ty jesteś moim Bogiem; twój duch jest dobry; prowadź mnie do ziemi prawości.

11Ożyw mnie, PANIE, dla twojego imienia; ze względu na twoją sprawiedliwość wyprowadź moją duszę z utrapienia.

12W swoim miłosierdziu wytrać moich wrogów i zgładź wszystkich przeciwników mojej duszy, bo jestem twoim sługą.

144

Pieśń Dawida.

1Błogosławiony PAN, moja skała, który zaprawia moje ręce do walki, a moje palce do wojny.

2Moje miłosierdzie i moja twierdza, moja warownia, mój wybawiciel i moja tarcza; ten, któremu ufam, on mi poddaje mój lud.

3PANIE, czym jest człowiek, że zwracasz na niego uwagę? Albo syn człowieczy, że go poważasz?

4Człowiek jest podobny do marności; jego dni jak cień, który przemija.

5PANIE, nachyl twoich niebios i zstąp; dotknij gór, a będą dymić.

6Zabłyśnij błyskawicą i rozprosz ich; wypuść swoje strzały i poraź ich.

7Wyciągnij swą rękę z wysokości; wybaw mnie i ocal z wielkich wód, z rąk cudzoziemców;

8Których usta mówią kłamstwo, a ich prawica jest prawicą fałszywą.

9Boże, zaśpiewam tobie nową pieśń; będę ci śpiewał przy dźwiękach lutni i harfy o dziesięciu strunach.

10Ty dajesz królom zwycięstwo, a Dawida, swego sługę, wybawiasz od srogiego miecza.

11Wybaw mnie i ocal z rąk cudzoziemców, których usta mówią kłamstwo, a ich prawica jest prawicą fałszywą;

12Aby nasi synowie byli jak szczepy wyrosłe w swojej młodości, a nasze córki jak kamienie węgielne, wyrzeźbione na wzór pałacu;

13Aby nasze spichlerze były pełne, obficie zaopatrzone we wszystko, nasze stada rodziły tysiące i dziesięć tysięcy w naszych zagrodach;

14Aby nasze woły były tłuste, żeby nie było włamań ani ucieczek, ani narzekania na naszych ulicach.

15Błogosławiony lud, któremu się tak dzieje. Błogosławiony lud, którego Bogiem jest PAN.

145

Pieśń pochwalna Dawida.

1Będę cię wywyższać, Boże mój, królu mój, i będę błogosławić twe imię na wieki wieków.

2Każdego dnia będę cię błogosławić i chwalić twoje imię na wieki wieków.

3Wielki jest PAN i godzien wielkiej chwały, a jego wielkość jest niezbadana.

4Pokolenie pokoleniu będzie wychwalać twoje dzieła i opowiadać o twoich potężnych czynach.

5Będę wysławiać wspaniałość chwały twojego majestatu i twoje cudowne dzieła.

6I będą mówić o mocy twoich straszliwych czynów, a ja będę opowiadać twoją wielkość.

7Będą wysławiać pamięć twojej wielkiej dobroci i śpiewać o twojej sprawiedliwości.

8Łaskawy jest PAN i litościwy, nieskory do gniewu i bardzo miłosierny.

9Dobry jest PAN dla wszystkich, a jego miłosierdzie nad wszystkimi jego dziełami.

10Twoje dzieła będą cię wysławiać, PANIE, a twoi święci będą ci błogosławić.

11Będą opowiadać o chwale twego królestwa i mówić o twojej potędze;

12Aby oznajmić synom ludzkim jego potężne czyny i wspaniałą chwałę jego królestwa.

13Twoje królestwo jest królestwem wiecznym, a twoje panowanie trwa przez wszystkie pokolenia.

14PAN podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, i podnosi wszystkich przygnębionych.

15Oczy wszystkich oczekują ciebie, a ty im dajesz pokarm we właściwym czasie.

16Otwierasz swoją rękę i nasycasz do woli wszystko, co żyje.

17Sprawiedliwy jest PAN we wszystkich swoich drogach i miłosierny we wszystkich swoich dziełach.

18Bliski jest PAN wszystkim, którzy go wzywają; wszystkim, którzy go wzywają w prawdzie.

19Spełni pragnienia tych, którzy się go boją; usłyszy ich wołanie i wybawi ich.

20PAN strzeże wszystkich, którzy go miłują; a wytraci wszystkich niegodziwych.

21Moje usta będą głosić chwałę PANA i niech wszelkie ciało błogosławi jego święte imię na wieki wieków.

146

1Alleluja. Chwal, duszo moja, PANA.

2Będę chwalić PANA, póki żyję; będę śpiewał memu Bogu, póki będę istniał.

3Nie pokładajcie ufności we władcach ani w żadnym synu ludzkim, u którego nie ma wybawienia.

4Opuszcza go duch i wraca do swojej ziemi; w tymże dniu zginą wszystkie jego myśli.

5Błogosławiony ten, kogo pomocą jest Bóg Jakuba, kto nadzieję pokłada w PANU, jego Bogu;

6Który uczynił niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest; który dochowuje prawdy na wieki;

7Który oddaje sprawiedliwość pokrzywdzonym i daje chleb głodnym; PAN uwalnia więźniów.

8PAN otwiera oczy ślepych; PAN podnosi przygnębionych; PAN miłuje sprawiedliwych.

9PAN strzeże przychodniów, wspomaga sierotę i wdowę, ale krzyżuje drogę niegodziwych.

10PAN będzie królował na wieki, twój Bóg, o Syjonie, z pokolenia na pokolenie. Alleluja.

147

1Chwalcie PANA, bo dobrze jest śpiewać naszemu Bogu; jest to bowiem miłe i piękna jest chwała.

2PAN buduje Jeruzalem i gromadzi rozproszonych Izraela.

3On uzdrawia skruszonych w sercu i opatruje ich rany.

4On liczy gwiazdy, nazywa każdą z nich po imieniu.

5Wielki jest nasz Pan i zasobny w moc; jego mądrość jest niezmierzona.

6PAN podnosi pokornych, a niegodziwych poniża aż do ziemi.

7Śpiewajcie PANU z dziękczynieniem; śpiewajcie naszemu Bogu przy dźwiękach harfy;

8Który okrywa niebiosa obłokami i przygotowuje deszcz dla ziemi; który sprawia, że trawa rośnie na górach;

9Który daje pokarm bydłu i młodym krukom wołającym do niego.

10Nie lubuje się w mocy konia ani nie ma upodobania w goleniach mężczyzny.

11PAN ma upodobanie w tych, którzy się go boją, którzy ufają jego miłosierdziu.

12Chwal PANA, Jeruzalem; chwal swego Boga, Syjonie.

13On bowiem umacnia zasuwy twoich bram i błogosławi synów twoich pośród ciebie.

14Zapewnia pokój w twoich granicach i syci cię najwyborniejszą pszenicą.

15On wysyła swój rozkaz na ziemię; szybko biegnie jego słowo.

16On daje śnieg jak wełnę, rozsypuje szron jak popiół.

17Rzuca swój lód jak okruchy; któż ostoi się przed jego zimnem?

18Posyła swoje słowo i lody topnieją; wionie swym wiatrem i wody spływają.

19Oznajmia swe słowo Jakubowi, swe prawa i sądy Izraelowi.

20Nie uczynił tak żadnemu narodowi, nie poznali jego sądów. Alleluja.

148

1Alleluja. Chwalcie PANA z niebios, chwalcie go na wysokościach.

2Chwalcie go, wszyscy jego aniołowie; chwalcie go, wszystkie jego zastępy.

3Chwalcie go, słońce i księżycu; chwalcie go, wszystkie gwiazdy świecące.

4Chwalcie go, niebiosa nad niebiosami i wody, które są nad niebiosami.

5Niech chwalą imię PANA, on bowiem rozkazał i zostały stworzone.

6I ustanowił je na wieki wieków; dał prawo, które nie przeminie.

7Chwalcie PANA z ziemi, smoki i wszystkie głębiny.

8Ogniu i gradzie, śniegu i paro, wietrze gwałtowny, wykonujący jego rozkaz;

9Góry i wszystkie pagórki, drzewa owocowe i wszystkie cedry;

10Zwierzęta i wszelkie bydło, istoty pełzające i ptactwo skrzydlate.

11Królowie ziemscy i wszystkie narody; władcy i wszyscy sędziowie ziemi;

12Młodzieńcy, a także dziewice, starzy i dzieci;

13Niech chwalą imię PANA, bo tylko jego imię jest wzniosłe, a jego chwała nad ziemią i niebem.

14I wywyższył róg swego ludu, chwałę wszystkich jego świętych, zwłaszcza synów Izraela, ludu mu bliskiego. Alleluja.

149

1Alleluja. Śpiewajcie PANU nową pieśń; niech jego chwała zabrzmi w zgromadzeniu świętych.

2Niech Izrael cieszy się swoim Stwórcą; niech synowie Syjonu radują się swoim Królem.

3Niech chwalą jego imię tańcem; niech grają mu na bębnie i na harfie.

4PAN bowiem swój lud upodobał sobie; zdobi pokornych zbawieniem.

5Niech święci się radują w chwale Bożej, niech śpiewają na swych posłaniach.

6Niech chwała Boża będzie na ich ustach, a miecz obosieczny w ich rękach;

7Aby dokonali zemsty na poganach i ukarali narody;

8Aby zakuli ich królów w kajdany, a ich dostojników w żelazne okowy;

9Aby wykonali na nich zapisany wyrok. Taka jest chwała wszystkich jego świętych. Alleluja.

150

1Alleluja. Chwalcie Boga w jego świątyni; chwalcie go na firmamencie jego mocy.

2Chwalcie go za jego potężne dzieła; chwalcie go za jego wielką dostojność.

3Chwalcie go na głośnych trąbach; chwalcie go na cytrze i na harfie.

4Chwalcie go bębnem i tańcem; chwalcie go na strunach i na fletach.

5Chwalcie go na głośnych cymbałach; chwalcie go na cymbałach brzęczących.

6Niech wszystko, co oddycha, chwali PANA. Alleluja.